piątek, 14 czerwca 2013

Koci poranek

Na całe dwa dni rozstąpiły się chmury i mogliśmy rozkoszować się słonecznymi porankami. Znane piecuchy – Mieszek i Dusia – natychmiast skorzystały z takiej okazji. Tajemnicą pozostanie dla mnie, dlaczego wolały poręcze foteli od miękkich poduszek. Zgodnie wygrzewały się do momentu, w którym Dusia uznała, że fotel Mieszka jest wygodniejszy.

Mowa jej ciała jest bardzo „wymowna”, a biedny Mieszek może tylko jęknąć : ale o co chodzi ???



A chodziło właśnie o to.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz