piątek, 28 marca 2014

Już czas

Siewy czas zacząć.
 Ziemia, zroszona niedawnymi deszczami i nagrzana marcowym słońcem - czeka. No to wyciągamy zeszło- i tegoroczne torebki z nasionami i planujemy, gdzie, co ( i po co ?) wysiać. To zajęcie jest równie przyjemne, jak późniejsze wypatrywanie pierwszych listków, pierwszych kwiatków czy owoców. A jeśli do tego dostało się od znajomych mnóstwo ciekawych nasion i cebulek, to od tego bogactwa kręci się w głowie. Jeszcze jesienią dostałam od Magdaleny groszek tzw. letni (szerokolistny) w tak pięknym opakowaniu, które sama zrobiła. Ula przysłała mi dwa pudła nasion i cebulek, a Tenia - nasiona najróżniejszych dyni, które w zaszłym roku owocowały i mam nadzieje, że i w tym ładnie się popiszą. Dziękuję bardzo, kochane Dziewczyny !
































A może pani trzeba pomóc ?































Jeśli nie, to chociaż popilnuję, by Mieszek niczego nie drapnął :-).



























I na koniec wiosenny bukiecik.


  

sobota, 22 marca 2014

Wiosna w kolorach

Hau, hau, już nigdy nie powiem, że fiołki późno mi zakwitają. W widoczny sposób polubiły marzec i bardzo się z tego cieszę. Trzymajcie tak dalej, chłopaki ! Oprócz fiołkowych i różowych zakwitły mi białe, wczesne, które przeprowadziłam z poprzedniego ogrodu i które teraz same wędrują po grządkach i osiedlają się, gdzie im się spodoba :-). Bałam się, że mi przepadły ale na szczęście są bardziej odporne, niż mogłam przypuszczać.
Mam tez białe fiołki kupione w sklepie, o nieco większych kwiatkach, ale te dopiero pokazują pierwsze maleńkie listki.
Ku mojej radości zakwitły wczesne tulipanki - te, które lubię najbardziej. Połączone siły bezśnieżnej, mroźnej zimy sprzed 2 lat i nornic wraz z kretami prawie zupełnie pozbawiły mnie tych przemiłych kwiatów. Trochę same się odrodziły, trochę dokupiłam i MAM !
Śnieżniki są pieknościami same w sobie . Nie wiem, które śliczniejsze - niebieskie czy różowe.
Fruwają juz pierwsze cytrynki, nawet rusałka admirał robi, co może, by zapylić kwiatuszki. Albowiem pszczół jest tragicznie mało ! Mam zamiar zbudować domki dla tych dzikich ( takie najprostsze - wiązki rurkowatych patyków podwieszone pod jakimś daszkiem), niech się mnożą, bo wkrótce będzie tragedia - nie będzie ani owoców ani warzyw. I dotyczy to nie tylko moich okolic ale całej Polski. Zadbajmy o pszczoły ! Kochajmy pszczoły, do jasnej cholery ! - to juz parafraza Gałczyńskiego :-).








wtorek, 18 marca 2014

Zamiast słońca...

Słońce za chmurami ale w ogrodzie wiosennie i radośnie.










































































































I nieco błekitu :-). To pierwsze przylaszczki - najbardziej ukochane, bo moje i długo oczekiwane.


środa, 12 marca 2014

Fiołki !

Nareszcie ! Co prawda tylko pod południowa ścianą ale są ! Zakwitły !

wtorek, 11 marca 2014

Ciepło, coraz cieplej

Trochę denerwujące są nocne przymrozki. Hamują wiosnę. Już chciałoby się patrzeć na bujną zieleń, na bajeczne kolory wiosennych kwiatów, za którymi tak się stęskniliśmy ale wiem, wiem....Niech natura działa powolutku, w zgodzie z kalendarzem, by nie było przykrej niespodzianki w postaci opadów śniegu czy siarczystych mrozów na nadmiernie rozwinięte rośliny.
W ogrodzie mnóstwo pracy ale takiej, która daje wyjątkową radość : uwalnia się spod liści i badyli kolejne, kiełkujące roślinki, podziwia zakwitające cebulice, pączki przylaszczek, zawilców i prześliczne miodunki.
Zakwitł mi też kolejny raz przybysz nie wiadomo skąd - trochę inny przebiśnieg ( bo chyba nie jest to śnieżyca - one zakwitają później). Jeszcze nie widzę śnieżników i trochę się niepokoję - czyżby znowu nornice  wzięły je na ząb ???
Mój "inny" przebiśnieg i ulubiona miodunka, która już od tygodnia mnie cieszy.