wtorek, 26 sierpnia 2014

Grzyby, grzyby...

Sezon grzybowy trwa ale mój zapał zamiłowanej grzybozbieraczki powoli maleje. Grzybów coraz mniej, a robaków w nich - coraz więcej. Robaki to cenne białko ale ja akurat wolę ten normalny, specyficzny, bezbiałkowy smak i zapach grzybów bez żadnego nadzienia :-).

















































































Niezawodnie i pięknie kwitną kwiaty. Wreszcie skończyły się upały, moje piaski nasyciły się niebiańską wodą i co prawda pomidory nie są z deszczu zadowolone ale kwiatom ona wyraźnie sprzyja. Moja datura, dar od EKK sprzed kilku lat, nigdy nie była tak piękna. Jesienią, wnosząc ją ostatkiem sił na strych, na zimowanie, zapowiedziałam jej stanowczo, że jeśli znów będzie słabo kwitła, to wyląduje na śmieciowej górce. I możecie wierzyć lub nie, przestraszyła się i rozrosła wspaniale, a kwitnie...cudownie.




























i ma świetne perspektywy :-)




























A ja nadal czekam na poważne grzyby. Bezbiałkowe.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Otwieram sezon grzybowy

Nareszcie ! Po paskudnych, afrykańskich upałach, saharyjskich wiatrach i silnych burzach nastała pogoda grzybowa ! Wstępne zbieranie odbyło się w sobotę, gdy kontrolnie wyskoczyłyśmy z przyjaciółką do lasku za drogą . Po półgodzinie miałyśmy wypełniony koszyczek, a pod powiekami widok kilku cudownych, wielkich, już rozkładających się prawdziwków. Żal serdeczny nas ogarnął, że nie wpadłyśmy tam wcześniej .
Dziś, już niestety sama, spenetrowałam ten sam lasek. Nigdy nie chodzę na grzyby o świcie, dla mnie godzina 10.00 czy 12.00 to akurat. Kto nie wierzy, że wtedy najlepiej się grzyby zbiera, niech popatrzy :-)))).
Pieczarki zebrałam w ogrodzie. I na pewno są to pieczarki, bo kolejny rok je zjadam i ciągle żyję :-). 


niedziela, 17 sierpnia 2014

Kleoma ciernista

Nareszcie zakwitła !
W zeszłym roku wysiałam kupione w sklepie internetowym nasiona i nie wzeszło ani jedno. Tej wiosny dostałam nasiona od Uli, mojej miłej znajomej internetowej i...wzeszły !!!!! A nawet urosły i właśnie zakwitły.  Jest to roślina w ogóle nieznana w mojej okolicy - jestem pierwsza, a nawet najpierwsza :-))))).  Teraz ja będę mogła rozdawać nasiona, bo kwiat warto upowszechnić.


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Lilie też lubię

Kolekcja lilii znacznie mi zmalała. Wypadły prawie wszystkie białe, została lekko kremowa White Tiger. Jesienią muszę kupić kilka cebul, muszę też dokupić trochę tulipanów i krokusów. Straty trzeba uzupełniać, nie bacząc na koszty. Taki jest los miłośniczek i kolekcjonerek  roslin - czyli nas wszystkich "kwiatowych" blogowiczek i czytelniczek :-).W tym roku posiałam trochę więcej jednorocznych.  Dzięki wymianie z Ulą,zapalona ogrodniczką, z którą koresponduję od dłuższego czasu, stałam się szczęśliwą posiadaczką nasion kleomy, arktotis, zółtych kosmosów i wielobarwnych cynii. Wszystkie pięknie wzeszły i zaczynają kwitnąć. Pokażę je nieco później.
A dziś - moje niecierpki. Przypomniałam sobie o uroczym niecierpku balsamina, który został nieco zapomniany i wyparty przez przepiękne nowogwinejskie. Też jest rośliną jednoroczną ale warto go mieć w ogrodzie. Nie mogę nie pokazać wielkiego niecierpka olbrzymiego ( gruczołkowatego). Uwielbiam patrzeć, jak uwijają się wokół niego trzmiele. Jest trochę uciążliwy, bo rozsiewa się intensywnie w całym ogrodzie ( podobno jedna roślina może wytworzyć 4 tys. nasion !) ale łatwo usunąć jego nadmiar. A urodę ma nadzwyczajną !