Biję się w piersi : zrobiłam sobie zbyt długie wakacje od komputera. Nie miałam takiego zamiaru - tak jakoś wyszło. Na szczęście to nie paskudny wirus spowodował tak długą przerwę w kontakcie z Wami. Zdrowie mi dopisuje; już we wrześniu przyjęłam trzecią dawkę szczepionki i mam nadzieję, że jestem względnie bezpieczna. Mniej szczęścia miała moja rodzina ale wszystko dobrze się skończyło. W końcu nie tylko wirus jest z nami.
Grudzień - to dla mnie bardzo miły miesiąc. Oczekiwanie na Święta, - te wszystkie miłe przygotowywania, pieczenie pierniczków, gromadzenie bakalii, kupowanie maku na makowce, strojenie domu, zapalanie świec adwentowych - to wszystko pomaga przetrwać najkrótsze dni w roku, ten zmrok, zapadający już o 16.00 i te długie noce.
W ogrodzie już szaro, tylko kwitną niezawodne ciemierniki. Im zawsze się chce, mimo mrozu, śniegu i braku słońca. Dla Was ten bukiecik z przeprosinami za tak długi brak wiadomości ode mnie (a w tych czasach zarazy można było to różnie interpretować).
Radosnych Przedświąt !