A jeśli kosmos, to najlepiej taki podwójnie pierzasty - w kilku odsłonach :-)

To moje ulubione kwiatki, które od dzieciństwa nazywam motylkami. Wiem, że noszą tez nazwę warszawianek. Są śliczne, bajecznie kolorowe, a jednocześnie skromne. Wspaniale nadają się na szatę blogu, na to, by z nimi zacząć nową, blogową przygodę :-).
A tu jeszcze przyczyna, dla której nie usuwam przekwitniętych motylków - szczygiełki ! Mogę patrzeć bez końca, jak bujają się na długich łodygach i wyjadają nasionka. A ile przy tym gwaru, szczebiotu, a nawet krótkich bójek, gdy kilka ptaszków ma nieprzepartą ochotę na ten sam zbiorniczek ze smakołykiem :-).




Aniu, ten blog, to najwspanialsza niespodzianka, jaką mogłaś sprawić Twoim wytrwałym wielbicielom. Dziękuję, że jesteś!!! Uściski od załogi ... ciężlkich galer ;))
OdpowiedzUsuńNareszcie jesteś kochana kobieto!!!!! :) Buziaki serdeczne i do rychłego zobaczenia :)
OdpowiedzUsuńWpisuję się na listę obecności obiema łapami. :))) Przemiła niespodzianka! Dzięki! A zdjęcia fantastyczne. Jeszcze takich odmian nie widziałam. :) Serdeczności i buziaki od nas wszystkich. :)))
OdpowiedzUsuńTak się cieszę !!! No po prostu nie potrafię wyrazić słowami , że jest blog Ani , że Ona jest , że jest Jej Siedlisko ( Kosmos) i kwiaty i zwierzęta ... Dziękuję !!!
OdpowiedzUsuńAniu Ty wiesz jak zrobić komuś PRZYJEMNOŚĆ!!! Buziaki i serdeczności dla Was od nas!!! Zosia
OdpowiedzUsuńSię odmeldowuję. Trafiłam :-) I nawet komentarze już mogę pisać :-) Jest pięknie i radośnie!!!
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego na nowej dróżce w starym ogrodzie! :-)