piątek, 1 listopada 2013

Kosmiczne zwierzaczki

Mój kosmos nie byłby prawdziwym kosmosem, gdyby ograniczał się tylko do roślin. Kosmos zamieszkują też zwierzęta - i dzikie i domowe. Do domowych zaliczam: suczki Julkę (13 lat) i Liskę (2 lata) oraz koty: Cookie (13 lat). Mieszek (7 lat) i Dusia (6 lat). Wszystkie to pieszczochy, kochane i kochające (mam nadzieję :-) ). Nie zaliczam: myszy, pająków, komarów i much.
Dzikie zwierzęta też u mnie występują licznie i kolorowo ale o nich napiszę kiedy indziej.
Dziś - leniwe, jesienne popołudnie:



Przytulone do siebie Dusia i Mieszek to rzadki widok. Dusia traktuje Mieszka nieco z góry i często biedak dostaje łapą albo jest "wypierany" z najlepszego miejsca do spania. Dusia zdecydowanie woli towarzystwo Liski ( Julki nieco się obawia, bo Julka nie lubi bratać się z kotami).
Moje zwierzaki nie kochają się miłością głęboką i czystą ale tolerują sie i niektóre nawet się lubią.  Tylko Cookie warczy na wszystkich ( mnie nie wyłączając), nie spoufala się z resztą ale za to jej uroda wynagradza braki w charakterze :-).





15 komentarzy:

  1. Dziękuję za wpis , wczoraj prosiłam w komentarzach o informacje o zwierzakach , a dziś już mam . Kosmiczne tempo realizacji próśb czytelników :-) Cookie najwyraźniej zna swoją wartość , jest piękny !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie dla Ciebie porobiłam nowe zdjęcia. Zwierzaki się ucieszyły, że mają taką sympatyczkę. Cookie to wyjątkowa zołza ale ma momenty, gdy łaskawie pozwala na pieszczoty.

      Usuń
    2. Aniu T. - zainspirowałaś mnie do napisania tej notki. Cookie to kotka ( nie kotek) mojej starszej córki. Od trzech lat jest chora na cukrzycę, codziennie dostaje zastrzyk z insuliny i czuje się całkiem dobrze. Serdecznie4 Cię pozdrawiam !

      Usuń
  2. Koty z pewnością mają w sobie kosmiczny element, dzięki pieskom równowaga zostaje zachowana. Moje kocisko zostało dzisiaj "ofuczane" przez kotkę sąsiadkę. Czułe drapanko dla zwierzaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwierzaczki dziękują i wzajemnie proszą, bu wykochać Kota.

      Usuń
  3. Nareszcie spełnione, odwieczne marzenie mieszczucha ;-D ... przytulnie, bezpiecznie, rozleniwione zwierzęta, zielono, mało betonu, aromaty, które na Twoich zdjęciach, po prostu się czuje ... jest bosko, mimo tego, co za oknem ;) Uściski z, tym razem literackich, galer, E i Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JEST bosko, nawet jeśli niezbyt pięknie za oknem...I można poczytać Twoje haiku:-).

      Usuń
  4. Jak dobrze,że znowu można zaglądać w takie sympatyczne progi.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Zosiu w tych "kosmicznych" progach:-). Ściskam Cie serdecznie!

      Usuń
  5. Piękne kłębowisko futerek. :) Przynajmniej teraz wiem, jak kot (!) warczy. :)))
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas jest nowe określenie Cookie "zły kotek", które zawdzięczamy Twoim dzieciom:-).

      Usuń
  6. Tak, wiem że koty raczej chadzają własnymi ścieżkami ale widać po Twoich zdjęciach , że dają się czasem "udomowić" . Ja mam tylko jednego psiura, szynszyla, królika, żółwia i rybki ( sorki za to "ja" - raczej moja rodzina) ale karmię ja najczęściej. Czy koty dają Ci poczucie że przynależą do Ciebie, albo raczej okazują wdzięczność za opiekę czy rzeczywiście same sobie są panami tego świata i wypuszczają się gdzie chcą nie oglądając się , że ich Pani jest smutna i samotna. Nasz psiur wyraźnie czuje nastroje.
    Pozdrawiam - Jola W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty są kotami i są tylko swoje:-). Czasem tylko mam wrażenie, że przynależą do mnie, że nieco "spsiały". Za to w chorobie spisują się na medal - grzeją, robią sobą okłady, wyciągają chorość.

      Usuń
  7. No tak, leniwe, jesienne popołudnie. Dla zwierzaków na pewno, a dla Panikottów i Panipssów też?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, różnie i różnisto! Panikottów i Panipssów zawsze wynajdzie sobie jakąś robotę ale poleniuchować tez sobie lubi.

    OdpowiedzUsuń