Na skalniaku wielkie ożywienie : smagliczka skalna, floksy szydlaste, wszędobylska kocimiętka, ozdobne truskawki-wędrowniczki i niestrudzony straznik tych skarbów - Mieszek.

Rozrasta się ozdobny, zielono-biały bluszczyk kurdybanek, który wraz z czerwonolistną dąbrówką tworzy ładny kobierzec.

Kończy kwitnienie mój jedyny różanecznik ( mam jeszcze miniaturowy - to jakas specjalna, w ogóle nie kwitnąca odmiana), na którego tak liczne kwiaty czekałam parę lat ( majowe przymrozki zawsze im szkodziły).
Ostatnie, mroźne noce nie wyrządziły wielkich szkód. Winorośle ucierpiały najbardziej, bardzo delikatna okazała się też biała funkia ( przeżyły tylko wewnętrzne listki, może jakoś się zregeneruje).
Na razie tyle wieści z ogrodu. Gdy tylko uporam sie z najpilniejszymi pracami, wrócę z radością i tu i na Wasze blogi.





Rozumiem konieczność przerwy . Trzeba coś poświecić, aby później zamieszczać piękne zdjęcia ogrodu , kwiatów . Czekam na powrót i relacje po przerwie poświęconej na prace w " terenie " :-)
OdpowiedzUsuńPodobno w najbliższych dniach ma padać deszcz. To naturalna przerwa i czas na odpoczynek :-). Wtedy mozna bez wyrzutów sumienia usiąść spokojnie przy komputerze, cos napisać, zajrzeć do innych blogów, przejrzec zdjęcia. Aniu, przerwa nie będzie długa :-). Pozdrawiam serdecznie !
UsuńCzy te truskawki wędrowniczki mają owoce? Są bardzo ładne.
OdpowiedzUsuńZ radością będę Cię czytać Tu i gościć u siebie. Kot pozdrawia ferajnę, ja ściskam Panią.
Ewo, to ozdobne truskawki. Czasem trafi sie owoc - mały ale bardzo słodki. Uściski dla Pani od całego zespołu, a dla Kota specjalne drapanko !
UsuńTak lubię patrzeć na te Pani kwiaty. Tym razem moim faworytem jest truskawka-wędrowniczka, nie wiedziałam, że istnieje. Do tej pory prym wiódł bluszczyk kurdybanek - uwielbiam te nazwy... A dzisiaj posiałam kosmos:) Serdeczności!
OdpowiedzUsuńNazwa jest świetna, ciągle mnie śmieszy. Izo, truskawkami moge sie podzielić. Są bardzo długo dekoracyjne, bo kwitną na wyrastających pędach - praktycznie do mrozów. Niedługo będziesz miała kosmiczny ogród, bo kwiatki onętka/motylka/kosmosu same sie rozsieją. Ściskam Was serdecznie !
UsuńBluszczyk jest uroczy.:)
OdpowiedzUsuńJak spojrzałam na truskawkę, właściwie na kamień tuż pod kwiatem, z lewej strony, to miałam wrażenie, że siedzi tam jakieś zwierzątko. Trzy kwiaty, w trójkącie, pod nimi wśród liści... pyszczek.:)))
Serdeczności :)
Ty masz oko ! Przeciez patrzyłam na to zdjęcie kilka razy i dopiero teraz TO zobaczyłam ! Wypisz-wymaluj kocia mordka ! Uściski !
UsuńTak to już jest, większa działka, więcej roboty, więcej przyjemności - prosta zależność. Chociaż czasem i na balkonie można wyczarować minikosmos ale to wymaga kosmicznej i systematycznej pracy. Można też, tak jak ja czasem czynię, leniuchować na tarasie i mieć przyjemność z zadbanego i ukwieconego ogrodu bliskiej sąsiadeczki. Albo usiąść w fotelu i zachwycać się Twoimi cudami kwiatowymi. Dziś matura popołudniu więc mogę tu u Ciebie jeszcze chwilę posiedzieć. Deszczowe całuski przesyłam
OdpowiedzUsuńJa tez czasem leniuchuję na tarasie, tylko widok, jaki z niego mam zależy tylko ode mnie. I po chwili zrywam się, by ten widok polepszyć :-). Uściski !
UsuńMała funkia odrodzi się, tylko się nie martw. Funkie to twardzielki. Cudny ten Twój ogródek. Wiem, że trudno samej sobie zrobić zdjęcie, ale wiesz jak sobie Ciebie wyobrażam ? Zaczarowany ogród, pełen kwiatów, puszystych kotów i Pani o radosnym uśmiechu. Serdeczności przesyłam kolorowa Aniu , w kolorowym ogrodzie - Jolka
OdpowiedzUsuńJolu miła, przeciez nie musisz sobie mnie wyobrażać. W poprzednim blogu jest moje zdjęcie :-). Zaczarowany ogród masz i Ty :-). Serdecznie Cie pozdrawiam !
Usuń