Deszcz nie przestał padać ani na chwilę, więc zdjęcia nie są rewelacyjne.
poniedziałek, 12 grudnia 2016
Jeśli to sobota, to jesteśmy w Warszawie
Cudowna, grudniowa sobota. Leje od rana. Pakuję torbę, wyprowadzam samochód i jadę do Wielkiego Miasta na miejsce zbiórki. Stary, dobry PTTK zabiera nas do Warszawy. W planie Wilanów - pałac, ogród świateł i tzw. maping ( dawniej swojsko brzmiący program "światło i dźwięk"). Potem Plac Zamkowy i starówka. Udział w manifestacjach nie był przewidziany, choć naprawdę chętnie zobaczyłabym Prezesa, przemawiającego do mas ze swego stołeczka :-)).
Deszcz nie przestał padać ani na chwilę, więc zdjęcia nie są rewelacyjne.
Deszcz nie przestał padać ani na chwilę, więc zdjęcia nie są rewelacyjne.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Dekoracje bardzo piękne. Jak sie oddychało wielomiejskim powietrzem?
OdpowiedzUsuńSmogu nie było :-))). I, na szczęście, korków też uniknęliśmy.
UsuńWycieczka pewnie mimo deszczu udana , bo zdjęcia bardzo ciekawe.Oświetlona, kolorowa kareta bajkowa i chciałoby się w nią wsiąść i przenieść się na jakiś czas w okres świetności pałacu . Ja zawsze marzyłam aby mieć taki czarodziejski przedmiot , taką moc powrotu do przeszłości ( nie na zawsze, nie na długo ) i aby poczuć atmosferę przeszłości , aby poznać przeszłość nie z książek, a z takiego pobycia tam na chwilkę , na momencik . Ale to takie dziecinne fantazje niestety , a może stety może takie wędrówki w czasie nie przyniosły by nic dobrego ?:-) W te dni( sobota - niedziela) ja również byłam w Warszawie , ale właśnie z powodu deszczu siedziałam w domu przed telewizorem, w bezruchu , czego teraz żałuję bardzo.
OdpowiedzUsuńPogoda była ohydna ale cieszę się, że znów zobaczyłam Wilanów. Uściski, Aniu !
UsuńAniu, stary dobry PTTK jeszcze działa? Warszawa mnie nie kusi ale trzeba przyznać, strojna jest nasza stolica
OdpowiedzUsuńPTTK działa, i to prężnie. W Bieszczadach też z nim byłyśmy (rok temu)
UsuńNo pogoda rzeczywiście nie dopisała ale wrażenia z pewnością miłe. W zeszłym roku z wnuczką oglądałam iluminacje świetlne w parku wilanowskim. Był jeszcze cudowny kwiatowy ogród a wszystkiemu towarzyszyła piękna muzyka.
OdpowiedzUsuńMapa Europy z zanieczyszczonym polskim powietrzem przeraża nas mieszkańców, nie słyszałam aby porażało rządzących, mają własne, ważniejsze sprawy na głowie.
U mniemam nadzieję zanieczyszczeń trochę mniej bo zero przemysłu, samochód pojawia się raz na trzy, cztery godziny, wszyscy mają lasy i palą drew, niestety kultura, również ta dotycząca codziennych zachowań też nie jest priorytetem co widać i słychać. Serdeczności. Zuza
U nas też nie ma z tym problemu. Domy stoją rzadko i gospodarze przeważnie palą drewnem.
UsuńA ja warszawski deszcz odchorowałam ( cały czas kaszlę i katar mam do pasa). Moja przyjaciółka także. Fatalnie - tuż przed Świętami leżymy z gorączką.
Zuzo, uściski !
Aniu, też byliśmy tego samego dnia w Warszawie w związku z uroczystą graduacją naszej córki. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej o Twojej wizycie w stolicy to na pewno byśmy się umówili i spotkali z Tobą. Jaka szkoda... !
OdpowiedzUsuńŻyczymy szybkiego powrotu i do zdrowia i pozdrawiamy,
Halina + Krzysztof
Pogratulujcie córce od nas ! To bardzo zdolna i fajna dziewczyna ! Ja też żałuję, że się nie spotkaliśmy - mogliśmy wypić grzane wino za sukcesy córki (np.na Placu Zamkowym). Choroba już mnie opuszcza. Dała mi tydzień "wakacji" przed Świętami, a teraz muszę porządnie zakasać rękawy, by zdążyć z wszelkimi pracami. Uściski świąteczne !
OdpowiedzUsuńAniu, cudna wycieczka! zazdroszczę bardzo ;)) Zdrowiej, szkoda czasu na chorowanie! Gorące uściski nieco jesienne, nadal czekamy na zimową aurę, E i Z.
OdpowiedzUsuńNajmilsza Aniu, życzę Tobie i Twoim najbliższym spokojnych, radosnych, szczęśliwych Świąt. Niech Nowy Rok przyniesie Ci wiele cudownych chwil, życzę Ci zdrowia, spokoju, spełnienia marzeń i realizacji planów a także cudownej pogody w całym roku, przytulam się do Twoich zwierząt.
OdpowiedzUsuńSerdecznie i ciepło pozdrawiam Zuzaq