piątek, 13 kwietnia 2018

Czas siewów

Tuż po świętach, zimnych okropnie, pojawiła się wiosna. Zniknęłam z blogu na dwa tygodnie, albowiem radośnie zaczęłam sezon ogródkowy. Trochę trudno człowiekowi, rozleniwionemu po zimie, rozpocząć ciężką orkę na ugorze :-). Kręgosłup, przymuszony do pracy w skłonie, buntuje się nieśmiało. Ręce stają się ciężkie od ustawicznego grabienia i usuwania liściowej okrywy z grządek oraz ulubionego przesadzania roślin z lewej na prawą i odwrotnie.
Ale za to poranna herbatka w coraz ładniej wyglądającym ogrodzie, przy wtórze ptasich śpiewów, wśród wczesnowiosennych kwiatów to sama przyjemność.
W końcu herbatka wypita i trzeba zabrać się do siewów.
Moja wieloletnia czytelniczka Zuza podaje kilka sposobów na przygotowanie się do tej czynności. Na przykład z ulubionej papryki wydłubuje się nasionka, moczy w wodzie i wysiewa tylko te które opadły na dół.
Jeśli chce się przyspieszyć kiełkowanie nasion ogórków, dyni i cukinii, trzeba na każde nasionko nakapać amoniak ( wystarczy jedna kropla). Szybko podwajają objętość (działalność azotu).
Muszę to wypróbować. Teraz sieję tylko rzodkiewkę, rukolę, słodki groszek i pietruszkę naciową. Z kwiatów - aksamitki. Już szykuję do wysadzenia do gruntu dalie, mieczyki, eukomisy i kalie. Pracy mi na pewno nie zabraknie. Może w połowie maja nieco odsapnę. Mam nadzieję :-).


10 komentarzy:

  1. Czytam, podziwiam zamiłowanie i dochodzę do wniosku, że jednak ze mnie mieszczuch okropny. Chętnie bym pogrzebała w ziemi, ale o systematyczności mowy nie ma. Moje roślinki byłyby bardzo biedne,wystarczy mi balkonowy ogródek, posadziłam bratki i wyniosłam pelargonie z wygnania na klatkę schodową. Posieję jeszcze maciejkę, o ile nie zapomnę jak w ubiegłym roku.
    Życzę zdrówka, siły i pięknych, ochoczo rosnących roślinek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Systematyczność jest bardzo mile widziana :-). Nie zawsze jestem taka akuratna ale staram się chociaż mniej więcej trzymać terminów agrotechnicznych. Ogrodki na balkonach bywają bardzo piękne, na pewno i Twój jest uroczy. Zyczę Ci jak najlepszej pogody, niestrudzona wędrowniczko !

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że w tym roku wiosna nas opuściła i od razu po zimie zrobiło się lato. Wysiane zaraz po świętach rzodkiewki, rucole, kapusty, sałaty i inne szybko wschodzą. Wiosenny czosnek lada moment dogoni ten wsadzony jesienią. Zimowe sałaty niedługo wylądują na talerzu. Wysiane w domu pomidory, papryka i bazylia, dzięki codziennemu wynoszeniu do malutkiego tunelu są silne i grube.
    Kwitną hiacynty a tulipany i żonkile, których dwa tygodnie temu nie było widać teraz maja pąki i lada moment zakwitną. Pięknie kwitną w tym roku forsycje. Najdziwniejszy jednak widok w połowie kwietnia to obsypane białymi kwiatami mirabelki Jagoda kamczacka, śliwy i wiśnie, Cieszę się piękna pogodą ale niepokoi mnie trochę to przyspieszenie bo każdy zimny incydent może bardzo zaszkodzić owocowym plonom a po ubiegłym słabym owocowo roku ślinka mi cieknie na widok prawie pękających pąków czereśni.
    Wielu ogrodniczych sukcesów, ciągle pięknej pogody i dużo zdrowia. Serdecznie pozdrawiam. Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz zamieszczę zdjęcia moich hiacyntów. Tulipany wczesne już przekwitły, zaczynają kwitnąć te duże ( kiedyś ich czas przypadał na maj !), czerwone, białe, pomarańczowe. Mirabelki też obsypane kwieciem ale śliwy jeszcze nie, długo nie.
      Po dwóch latach przerwy zakwitly i u mnie forsycje. Zbieram ich kwiaty i suszę.
      Ta piękna i zbyt ciepła pogoda wzbudza i moje obawy ale trudno nie cieszyć się nią. Życzę Ci wspaniałych plonów ! Uściski !

      Usuń
  3. Ale u Ciebie pracowicie Aniu. A ja się byczę w Radawie a właściwie katuję i oczyszczam. Wrócę albo osłabiona albo pełna werwy i wtedy postanowię co w tym roku z moimi grządkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki odpoczynek i odnowa chyba muszą dodać Ci energii ? A grządki, jak zawsze, będziesz miała wypielęgnowane, o to jestem spokojna :-). Uściski !

      Usuń
  4. Ależ tam u Ciebie musi być gwarno od ptasich treli i kolorowo.:)
    Po doświadczeniach z ubiegłego roku na pewno posiejemy groszek zielony, taki co się je całe strąki. Pyszności.:) A pomidorki koktajlowe się zadomowiły i wyrastają sobie same, trzeba im będzie tylko ograniczyć przestrzeń.:)))
    Miła ta wiosna, miła.:)))
    Mam swoje zdjęcie żurawia! Ale frajda!:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w tym roku jeszcze ich nie sfotografowałam ! Tylko słyszę je co dnia, czasem widzę z daleka. Robi się zielono dookoła. Cudny czas ! Uściski !

      Usuń
  5. Powodzenia w pracach ziemnych :-) mam nadzieję na relacje z postępów prac w ogrodzie , relacje i zdjęcia rosnących roślinek . Ja też posadzę sobie na balkonie roślinki ( w skrzyneczce ) maciejkę i groszek pachnący. Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Na pewno będą relacje. Już niedługo. Aniu, maciejka musi być, to jasne. Spróbuj posiać też nasturcję. Zupelnie dobrze rośnie w donicach czy misach.
      Uściski wiosenne !

      Usuń