środa, 5 czerwca 2019

Rocznica

Mój blog miał być opowieścią o przyjemnej stronie życia osoby, która już wywiązała się z obowiązków wobec społeczeństwa i teraz szuka już tylko radosnych stron egzystencji. Miały to być opowieści o kwiatkach, ptaszkach i robaszkach [ robaszki to dla rytmu i rymu :- )]. BEZ  POLITYKI ! Ale, qrczę blade, naprawdę bez polityki się nie da ! Wiele razy przygryzałam język, zębami zgrzytałam nieprzyjemnie, chłodziłam rozgrzaną ponad normę wątrobę i wstrzymywałam się od komentarzy. Do teraz.
Obchodzimy trzydziestą rocznicę prawie wolnych wyborów. Był to niesamowity czas rozbudzonych nadziei, radosnych oczekiwań, że teraz już wszystko będzie inaczej, lepiej, wreszcie tak, jak być od dawna powinno. Piękna rocznica !
I już od trzech lat widać, że to się nie spełniło. Wraca autokracja, a demokracja nikomu z rządzących nie jest do niczego potrzebna.
Strasznie rozczarowaliśmy się tym, jak ta ważna rocznica jest obchodzona. Kolejne święto, które dzieli Polaków.
Tylko tym razem podzieliło nas na chamskie, burackie do bólu, elity pierwszego sortu, reprezentowane przez najważniejsze osoby w państwie (vide wydarzenia w Gdańsku ) i szarą masę drugiego sortu. Kochani, jak ja się cieszę, że jestem drugiego sortu !
Z rozrzewnieniem spoglądam na pamiątki z lat osiemdziesiątych. Nie tracę nadziei, że w końcu ludzie drugiego sortu solidarnie dadzą odpór władzy, która ma nas za idiotów i próbuje przekupić pieniędzmi (naszymi przecież !) i coraz to nowymi obietnicami.

Mam nadzieję, że to ostatni taki gorzki wpis. Chamstwo i arogancja władzy nie powinna nam odbierać przyjemności z obserwacji cudów najpiękniejszej pory roku. Następne posty znów będą o wiosennych kwiatkach i motylkach. I tylko żal mi, że ludzie w rządzie, mający wyższe wykształcenie, nie mają podstawowego. Bardzo żal.

12 komentarzy:

  1. Podpisuję się obiema rękami, Aniu; choć na Podkarpacie sypią się kalumnie z całej Polski, wiedz, że są tam też ludzie, którzy myślą inaczej; dlatego też jak najczęściej uciekamy do natury, pozdrawiam Cię serdecznie, Maria z II sortu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, nie damy się "elicie". Ale nie możemy być bierni. Trzeba chodzić na wybory, może to coś da, kto wie ? Ściskam Cię !

      Usuń
    2. I ja jestem z Podkarpacia - pięknego, gościnnego i patriotycznego. I też jestem II sortu. Bardzo boli, kiedy potępiają nas wszystkich, ale bardziej boli, kiedy widać: "Podkarpacie -80%" ( wiadomo kto)Za innymi wołam :Polsko obudź się! 500+ i tzw 13 emerytura wkrótce się skończy!Pozdrawiam Felka

      Usuń
    3. Straszne jest to patrzenie tylko na koniec własnego nosa. Skąd nagle tylu zwolenników jedynie słusznej partii ? W nocnych koszmarach tego bym nie wyśniła. Czy oni nie pamiętają tego "powiewu luksusu", który zafundował nam Gierek ? I za który płaciliśmy potem octem na pustych pólkach sklepowych ?

      Usuń
  2. Niedawno urodził mi się pierwszy wnuczek i z niepokojem patrzę w przyszłość, którą mu wszyscy szykujemy. Strasznie jestem tym wszystkim zmęczona i rozczarowana, wciąż nie mogę uwierzyć, że po raz kolejny zwycięża prymitywna siła i propaganda. Taki piękny świat zmarnowaliśmy, mimo że innej ziemi nie mamy. Przykro i żal.
    mp z II sortu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co się dzieje, naprawdę nie napawa optymizmem. I dlatego nie możemy być bierni. Nie wiem - może próbować przekonać do samodzielnego myślenia tzw. twardy elektorat PIS-u ? Choćby i pojedynczego entuzjastę prezesa i jedynie słusznej partii ?
      Pracuję już nad tym. Życz mi powodzenia :-))).

      Usuń
  3. Aniu, tak się zastanawiam, gdzie Ci z lepszego sortu, jeśli wszyscy moi znajomi i rodzina z tego gorszego i to z podkarpacia. A frymarczenie naszymi wspólnymi pieniędzmi by skusić tych leniwych z lepszego sortu to już arogancja i oszukaństwo.
    Niech Moc będzie z nami i latem kolorowym. I trzeba dawać odpór, kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, będziemy dawać odpór. Dobrze byłoby przeciągnąć na naszą stronę choć jednego zwolennika tych hipokrytów. Uściski !

      Usuń
  4. Taak, nawet tutaj zachmurzyło się na chwilę politycznie i wcale się nie dziwię bo i mnie przysłowiowy nóż się w kieszeni otwiera. Niestety Małopolska też dała plamę.
    Idę jutro szukać maków i starajmy się nie tracić nadziei, czego serdecznie życzę z pozycji drugiego sortu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło odciąć się od tego, co się dzieje ale to niczego nie zmieni. Musimy coś zrobić. Po pierwsze iść na wybory, po drugie może trochę pracować nad "twardym elektoratem "?
      Ściskam serdecznie !

      Usuń
  5. Aniu, mocno Cię przytulam, trochę cieszę się, że nie wytrzymałaś i skomentowałaś naszą rzeczywistość bo człowiek tak ma, że podobne poglądy pomagają mu w tych niepokojach o codzienność i przyszłość. Delikatnie mówiąc frustruje mnie to, czasami obezwładnia, a często czuję się zdesperowana i po prostu wkurzona a na koniec bezradna. Nie lubię gorącej i zimnej lubię ciepłą wodę. I spokój, bezpieczeństwo, mądrych, przyzwoitych ludzi, otwartych, oceniających innych jedynie na podstawie ich człowieczeństwa.
    Podobno w Gdańsku pięknie obchodzono rocznicę, było miło, celebrowano tych najbardziej zasłużonych.
    Pozdrowienia. Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście Gdańsk jest niezawodny. Co by szkodziło obejść tę rocznicę bez zadrażnień i małych ambicyjek ? Ja też lubię ciepłą wodę, ale coraz mniejsza na nią szansa...A bezradni nie możemy być. Trzeba czynnie poprzeć przeciwników jedynie słusznej partii - idźmy na wybory, rozmawiajmy z tymi zwolennikami otrzymywania pieniędzy, które kapią jak manna z nieba ( Gierek też nam dał złudzenie luksusu, co ciężko odchorowaliśmy) i dają posłuch idiotycznym obietnicom. Nie może być powrotu do czasów zniewolenia i prania mózgu. Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń