Cóż to za miłe święto ! Co prawda nie ma tu marszów ZA ani nawet PRZECIW ale my wszyscy, miłośnicy tych niezwykłych istot, z radością je obchodzimy.
Zyczymy wszystkim mruczkom, by nigdy nie zabrakło im pełnej miski i życzliwej, ludzkiej ręki, drapiącej za uszkami :-).
A co moje koty myślą o tym radosnym dla nich dniu ? Oto one : Mieszek - 15 lat ( to ten z tyłu), Dusia chyba ponad 10 ( u mnie 8 lat) i Fruzia - 3 lata
Cóż, dzień jak co dzień :-). Byle w piecu było napalone.
A Dusia w ogóle nie myśli. Przecież ona ma Dzień Kota przez 365 dni w roku.



Urocze koty, cudne zdjęcia, fajny dzień! A za Wyborczą zachęcę: Może przynajmniej dziś, w Światowym Dniu Kota, spróbować być jak kot? Podchwycić ich spokój oraz opanowanie i przenieść do codziennego życia? Choć przez jeden dzień być jak one: dumne, niezależne i spokojne.
OdpowiedzUsuńA Ty Aniu pisz, pisz koniecznie, czekamy. Buziaki!
Koty to na ogół ocean spokoju. No, chyba, że Fruzi się nudzi i goni Mieszka, wskakując mu od czasu do czasu na grzbiet :-)). Dzięki za zachętę do pisania ale jak to pogodzę z rozwiązywaniem Jolek z przymrużeniem oka, do czego także mnie zachęcasz ? Czy wystarczy mi czasu ? Sprobuję L-)))
UsuńChętnie bym z nimi na tym piecu posiedziała. Kotom drapanko za uszkiem posyłam.
OdpowiedzUsuńJak miło czytać obietnicę pisania, pewnie już w Twoim ogrodzie coś się dzieje.
W ogródku już fajnie, zresztą masz podgląd w sąsiednich posesjach i na trawnikach ukochanego Krakowa ( u Was chyba wszystko szybciej wychodzi spod ziemi).
UsuńNiedługo będzie relacja z moich grządek :-).
Buziaki i uściski !
Pozdrawiam i przytulam wszystkie koty świata, uwielbiam je, na zdjęciach wyraźnie widać przeszczęśliw, cudne kotki.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że wiosenne pogoda przywraca Cię do
ogrodowej aktywności. Jeszcze niewiele się dzieje ale coraz więcej roślin reaguje na prawie wiosenne warunki atmosferyczne wypuszczając pączki i liście.Widać tulipany,narcyzy,irysy a nawet peonie.Mam nadzieję, że wiosna nie zaskoczy nas złą pogodą.
W warzywniku znakomicie przetrwały zimę sadzonki zimowej sałaty, czosnek, pietruszka naciowa, jarmuż.
Niedługo wiosenne cięcie, grabienie i zapełnianie grządek.
Serdecznie pozdrawiam. Zuza
U mnie tez wszędzie zielono. Tulipany już naprawdę duże, narcyzy dawno już wypuściły kielki, o krokusach nie wspomnę. Na warzywniku w najlepsze zieleni się pietruszka, jarmuż i rukola, która sama wysiała się jesienią. Trzymamy kciuki, by mrozy nie zepsuły nam tej wczesnej , bardzo wczesnej , wiosny :-). Pozdrawiam serdecznie !
UsuńDusia wygląda na mistrzynię slow life :-) Potrafi znaleźć czas na drzemkę i wypoczynek nawet w połowie ruchu. Doskonałe zdjęcie !
OdpowiedzUsuńJa w sumie żałuję, że nie jestem jednym z moich trzech kotów, mam wrażenie, że bardziej im dogadzam, niż sobie :-)
My też uważamy, że nasze koty i psy mają lepiej od nas :-). No , cóż, chyba tak już zostanie...
UsuńOoo, Aniu ! Jak się cieszę, że wyszłaś spod kocyka ;))! Czekałam, zaglądałam.....
OdpowiedzUsuńUważąm, że moje koty też całorocznie mają dzień kota ;)))) a szczególnie nocami, kiedy drętwieję w łóżku, bo nie mam jak się obrócić ;)))
Pogoda taka, że aż mnie nosi po ogrodzie bo jednak trochę rozsądku trzeba zachować :) i rączki jeszcze trzymać w kieszeniach ;)).
Czekam na wieści z Twojego ogródka !
Barbara
Hi, hi, znam te bóle i ekwilibrystykę przy wstawaniu, by nie poruszyć śpiących futrzaków ! U mnie w ogródku już kolorowo. Zaraz zamieszczę zdjęcia, czekałam na słońce, by rozwinęły się pąki i by zdjęcia lepiej wyszły :-). Uściski !
UsuńKoty to mają klawe życie. A kto mnie za uszkiem podrapie?
OdpowiedzUsuńNo, fakt. Nam już nikt zrobi tej przyjemności :-(((
UsuńOstatnie zdjęcie z tą zwisającą łapą boskie ! Kotom życzę zdrowia , aby cieszyły sie zyciem i ciepłym piecem jak najdłużej ! Pozdrawiam serdecznie !
OdpowiedzUsuńAniu, codziennie wstaję ok.szóstej rano i szybko rozpalam w piecu. Co prawda jest ciepły po nocy ( w końcu nie ma mrozów) ale i tak sympatyczniej jest, gdy znów jest cieplutko i pieszczochy mogą pogrzać się w jego cieple. Pozdrawiam Cię serdecznie !
Usuń