czwartek, 23 kwietnia 2020

Coraz bardziej wiosennie

Czym byłaby wiosna w ogrodzie bez żonkili i narcyzów ? Niestety, u mnie jakoś nie chcą rosnąć. Czasem widzi się całe kępy tych zwyczajnych ale upojnie pachnących narcyzów, a u mnie są one rzadkością. W tym roku ich nie mam :-((. Nie poddaję się i co roku jesienią kupuję nowe cebulki, by teraz cieszyć się kwiatami.
Część już pokazałam, a dziś kolejne.
Te białe szczególnie lubię.

Powoli odbudowuję kępy psizębów. Część wymarzła mi kilka lat temu, a nornice dokończyły dzieła zniszczenia. To Chińska Pagoda. Kwiaty te mają wiele wdzięku. Cieszę się, że znów je mam.

Nornicom oparła się szachownica bladokwiatowa choć w tym roku jest wyjątkowo niska (  tulipany
też mają wyjątkowo krótkie łodyżki).

Na koniec dobrze znane pierwiosnki. Tradycyjne wiosenne kwiatuszki. 






15 komentarzy:

  1. Susza wpływa na kondycję roślin, mimo, że mają spory zapas pokarmowy w cebulach, ale woda potrzebna jest do życia; ależ okazy masz w swoim ogrodzie, psizęby to ciekawostki, a ta blada piękność niezwykła; u mnie pierwiosnki dzikie,skromne, ale jak przeglądałam oferty ogrodnicze, to ilość odmian zaskakuje, a jakie kolorowe; serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zaskoczona rozmiarami szkód, jakie zeszłoroczna susza wyrządziła. Przecież podlewałam często i z poświęceniem :-). Duże cebulowe ucierpiały najwięcej. Tulipany i cesarskie korony są znacznie niższe. Szafirki, przebiśniegi, cebulice są w lepszej kondycji. Bardzo lubię te dzikie pierwiosnki. Tylko raz miałam okazję je widzieć, gdy pojechaliśmy na narty w Sudety. Był początek kwietnia, nasza Kasia mała 3 m-ce, a my dostaliśmy urlop od moich rodziców. Mieszkaliśmy w schronisku na Szrenicy, a śniegu nie było w ogóle ! Już wtedy to się zdarzało. Robilismy piesze wycieczki i gdzieś w okolicy Szwajcarki trafiliśmy na łąki pełne pierwiosnków. Tego widoku nigdy nie zapomnę i mam sentyment do tych kwiatuszków. Serdecznie pozdrawiam !

      Usuń
  2. Cudne te Twoje kwiaty. Ja sobie na Wielkanoc parę... wydziergałam.:)
    Wiśnie zaczynają kwitną, nawet jakaś kępa szafirków, cudem ocalała spod psich łap.
    Marzę o ciszy, chwili samotności, odpoczynku... Próbuję się zająć, dla wytchnienia, jakąś robótką.
    Chyba zacznę szukać na You Tube jak wygląda taniec deszczu...
    Buziaki od nas wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znalazłam jeszcze takie coś.:)))
    Kwiaty jadalne to m.in. akacja ( gałązki są trujące), aksamitka, bazylia, begonia, bergamotka, bez czarny (gałązki trujące), bez lilak, bratek, brzoskwinia, chaber, chryzantema, cukinia, dynia, dziewanna, dziurawiec, fasola, fiołek, frezja, fuksja, goździk, grusza, hibiskus, jaśmin, jeżyna, kabaczek, karczoch, koniczyna, lawenda, liliowiec, lipa, lucerna, magnolia, mak, malwa, mieczyk, mniszek, nagietek, nasturcja, niecierpek, ogórecznik, pelargonia, pierwiosnek, pigwa, piwonia, podbiał, róża, rumianek, słonecznik, stokrotka, storczyk, surfinia, szałwia, tulipan, wiesiołek, wiśnia, wrzos.
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, tyle jedzenia mamy w ogrodzie ! Nie miałam pojęcia, że to wszystko można jeść !
      Jednak dla Was naszykuję coś bardziej banalnego :-). Uściski !

      Usuń
  4. Z tymi narcyzami to właśnie przykład, że cokolwiek robimy to roślina ma swoje wymagania i jak ma to co chce, to szaleje a jak nie ma to wegetuje i zanika. Ja szczęśliwie (bo bardzo je lubię, za zapach piękny i subtelny wdzięk) mam u siebie ich wielką kępę od wielu, wielu lat (ze trzydzieści?), nic z nimi nie robię ! Rosną w dole łąki, zarośnięte trawą, pokrzywami, dziką marchwią. Nornice ich nie tykają. Kwitną w maju. Zrywałam je dla mojej Cioci Zosi na imieniny. Cioci już nie ma, one są......
    A tylu roślinom staram się "nieba przychylić" a one nic :(, uciekają :(. ;))
    Piękna Twoja szachownica ! Psiząb też mnie kusi, może spróbuję :), może mu się spodoba :).
    Wiesz, wydaje mi się, że przez tą suszę wszystkie rośliny są jakieś krótsze, takie mlecze zawsze miałam bujne, wysokie, a w tym roku, choć kwitną pięknie, ku pożytkowi owadziego rodu, są niziutkie, prawie przy ziemi.
    No cóż....
    Serdeczności !
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedaleko od mojej posesji rosnie w rowie piękna kępa tych najbardziej pachnących narcyzów. W rowie !!!! A u mnie - NIE !
    I tu mlecze niziutkie, fiołki tez ledwie pokazały kwiatki, pigwowce kwitną bardzo słabo. Ta susza jest zabójcza. I, niestety, pewnie zostanie z nami na długo.
    Ciekawe, jak będą kwitły liliowce. Nocne mroziki przypaliły im wierzchołki liści. Susza pewne też im zaszkodzi ( choć korzenią się gleboko). Pozdrowienia i życzenia ożywczego deszczyku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, u Ciebie też przymrozki zaszkodziły liliowcom ? Myślała, że tylko w mojej stronie było tak żle. Już widzę, że będą marne bo ruszyły szybko w ciepłym marcu i całkiem już spore dopadł ten mróz (tutaj -6, -8 nawet!), są przypalone i jakieś takie blade, bez życia :(. Większość ich posadziłam w słońcu i teraz zastanawiam się, czy nie poprzesadzać do półcienia bo te w miejscach zacienionych wyglądają o wiele lepiej.
      W ubiegłym roku dosadziłam w mokrym kiedyś miejscu białą, kwitnącą latem, odmianę kosaćców syberyjskich i cóż - łażę (tak, łażę, ręce mam coraz dłuższe....) i codziennie podlewam, mokrawa łączka zamieniła się w glinianą skorupę.....
      Dobra - dosyć lamentów, co ma być będzie !
      Oby deszcz :)).
      Barbara

      Usuń
    2. Moje ręce tez coraz dłuższe :-). Podlewanie wężem jest mało ekonomiczne, więc często używam konewki. I zeszłoroczna susza i te nocne mroziki uszkodziły też irysy oraz, ku memu zdumieniu, takie fajne różowe pierwiosnki, których liście giną w lecie. Te kwiatusie mają teraz po kilka centymetrów, a powinny mieć ponad 20 cm. Liliowiec od Ciebie utworzył juz ładną kępkę, jest trochę przypalony ale ciemnozielony i nic mu nie będzie. Reszta też się wykaraska. Deszczu, deszczu, chyba odtańczę odpowiedni taniec :-)

      Usuń
  6. Współczuję Wam ogrodniczki. Tyle wysiłku i czasem bez efektów.
    Pamiętam te najzwyklejsze śliczne narcyze w maminym ogrodzie. Rosły sobie same i pachniały najpiękniej.
    Pierwiosnki śliczne, dzikie widziałam dawno temu nie pamiętam gdzie.
    Deszczu ożywczego życzę, bo suszę widać u nas też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, te narcyzy jak już gdzieś rosną, to na zawsze. Szkoda, że nie podoba im się u mnie. Dzięki za życzenia deszczu, może się spełnią :-). Tobie zaś życzę pięknych wycieczek świetnej kondycji !

      Usuń
  7. Just like you, I also like this beautiful flower which is white.

    Greetings from Indonesia

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie Twoje kwiaty sa piekne! Nie moge sie zdecydowac czy wole szafirki czy narcyzy - oba pachna upojnie. Ogladanie Twoich zdjec to relaks i wielka przyjemnosc!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuje ! Najpiekniejsze są w realu, oczywiście ale cóż... Zdjęcia muszą wystarczyć. Uściski !

    OdpowiedzUsuń