Krokusy mają juz małe pączki, przebiśniegi nawet w cienistym zakątku kwitną całą gębusią, a sikorki dzwonią wiosennie i kusząco. Wszystko to słyszę i podziwiam z pozycji horyzontalnej, albowiem nadszedł czas pierwszych wiosennych porządków - trzeba usunąć zeschłe badyle, wygrabić nadmiar liści z grządek, poprzycinac krzewy i pnącza. No i cały czas przeprowadzać pracę myślową dowódcy ( choć już niekoniecznie w ogródku, a w wygodnym fotelu) co by tu zmienić, co gdzie posiać i posadzić. I mój uśmiech tez jest coraz szerszy :-)))
czwartek, 27 lutego 2014
czwartek, 20 lutego 2014
poniedziałek, 17 lutego 2014
Międzynarodowy Dzień Kota
Z okazji tego kociego święta życzę wszystkim zwierzaczkom, by nigdy nie były głodne, zaniedbane, zaszczute, by znajdowały dobre domy i troskliwych opiekunów.
Dla wszystkich miłośników kotów przesyłamy pozdrowienia : Mieszek, Cookie i Dusia :-)
Dla wszystkich miłośników kotów przesyłamy pozdrowienia : Mieszek, Cookie i Dusia :-)
środa, 12 lutego 2014
Przyleciały żurawie !
Naprawdę juz są ! Dziś od rana krzyczą gdzieś na łąkach. Niedaleko, ale nie widzę ich, więc dla przypomnienia jak są piękne, załączam zdjęcie z ubiegłego roku.
Idzie wiosna z klangorem żurawim na ustach :-) !
Idzie wiosna z klangorem żurawim na ustach :-) !
sobota, 8 lutego 2014
Nieśmiała nadzieja...
Słońce przygrzewa dziś naprawdę wiosennie. Suczki szaleją na dworze, koty gwałtem chcą tez uczestniczyć w tym szaleństwie ale nic z tego. Nie wypuszczam ich. Mimo ciepła i słońca ptaki bardzo sumiennie wydziobują ziarenka, ruch wokół jabłonki nie ustaje. Koty muszą obejść się smakiem - latające mięsko nie dla nich, najwyżej mogą sobie popatrzeć na nie zza szyby. Poranny przegląd ogródka przyniósł maleńką nadzieję na...koniec zimy ? Początek wiosny ?


niedziela, 2 lutego 2014
Mnie się zima nie ima
Nasza okolica została łagodnie potraktowana przez zimę. Do tej pory śniegu było niewiele. Mrozy, choć niemałe, były do zniesienia i tylko lodowaty wiatr nas nie oszczędzał. Nocny i poranny deszcz stopił śnieg, mamy ślizgawicę ale nic to w porównaniu ze wschodnią i północną ścianą kraju, która tkwi w ogromnych zaspach. Wiatr nawiewa śnieg z pół i pługi są bezradne. Współczuję uwięzionym we własnych wioskach ludziom.
A u mnie zielono i na łąkach i w ogrodzie. Ptaki mają nieco mniejszy apetyt ale i tak stołówka pracuje pełną parą.

Pogoda nie ma wpływu na koty. Zimą jest zimno, więc trzeba ją przespać i robią to sumiennie. Zmiana pościeli to dodatkowa atrakcja i nowe miejsce do drzemki.
A to książę Mieszek na ziarnku grochu :-).
Dziś świstak zobaczył swój cień, bo u nas około południa słońce pokazało się na chwilę. Chyba nie lubimy świstaków ??? No, w zeszłym roku jego wróżba sie nie sprawdziła, to może i w tym się nie sprawdzi :-) ?
W końcu, jak każda wrózba, daje 50% pewności i wiosna jednak przybieży szybkim kroczkiem ? A najlepiej galopkiem !
A u mnie zielono i na łąkach i w ogrodzie. Ptaki mają nieco mniejszy apetyt ale i tak stołówka pracuje pełną parą.

Pogoda nie ma wpływu na koty. Zimą jest zimno, więc trzeba ją przespać i robią to sumiennie. Zmiana pościeli to dodatkowa atrakcja i nowe miejsce do drzemki.
A to książę Mieszek na ziarnku grochu :-).
Dziś świstak zobaczył swój cień, bo u nas około południa słońce pokazało się na chwilę. Chyba nie lubimy świstaków ??? No, w zeszłym roku jego wróżba sie nie sprawdziła, to może i w tym się nie sprawdzi :-) ?
W końcu, jak każda wrózba, daje 50% pewności i wiosna jednak przybieży szybkim kroczkiem ? A najlepiej galopkiem !
niedziela, 26 stycznia 2014
Sorry ! Taki mamy klimat !
Jak jest zima, to musi być zimno Sorry, taki mamy klimat !
Złote to myśli - nic dodać, nic ująć :-).
A jak jest zima i zimno, to stołówka pod jabłonką przeżywa oblężenie. Z przerażeniem patrze, jak topnieją moje zasoby ziaren. No cóż, jak co 2-3 godziny wyrzucam wcale niemałą porcje jedzenia, to nie ma się co dziwić. Wieczorem zaczął padać śnieg, napadało tylko ok. 3 cm ale wspaniale to wpłynęło na apetyt moich stołowników. Osobisty bażant odwiedza mnie codziennie ( szkoda, że tylko jeden), a dziś zaszczycił słoninkę myszołów. Ciekawe, czy to ten zeszłoroczny. Sójki oczywiście też ucztują, jak zwykle kłócąc się miedzy sobą i odstraszając maluchy.
Jutro czeka mnie wyprawa po następne zapasy. Dobrze, że w sąsiednim miasteczku jest targ - będę mogła kupić następny worek pszenicy i kilkanaście kilogramów słonecznika. O słoninie nie wspomnę.
Byle do wiosny !

Złote to myśli - nic dodać, nic ująć :-).
A jak jest zima i zimno, to stołówka pod jabłonką przeżywa oblężenie. Z przerażeniem patrze, jak topnieją moje zasoby ziaren. No cóż, jak co 2-3 godziny wyrzucam wcale niemałą porcje jedzenia, to nie ma się co dziwić. Wieczorem zaczął padać śnieg, napadało tylko ok. 3 cm ale wspaniale to wpłynęło na apetyt moich stołowników. Osobisty bażant odwiedza mnie codziennie ( szkoda, że tylko jeden), a dziś zaszczycił słoninkę myszołów. Ciekawe, czy to ten zeszłoroczny. Sójki oczywiście też ucztują, jak zwykle kłócąc się miedzy sobą i odstraszając maluchy.
Jutro czeka mnie wyprawa po następne zapasy. Dobrze, że w sąsiednim miasteczku jest targ - będę mogła kupić następny worek pszenicy i kilkanaście kilogramów słonecznika. O słoninie nie wspomnę.
Byle do wiosny !

poniedziałek, 20 stycznia 2014
niedziela, 12 stycznia 2014
Uczucia ambiwalentne
Takie właśnie mam, gdy patrzę na termometr. Ciepło, ciepło, a powinno być zimno i śnieżnie. Z jednej strony cieszę się, bo nie lubię zasp na podwórku i wielkich kolein na drogach wyjazdowych z wioski. Nie lubię siarczystych mrozów i palenia w piecu c.o. ale z drugiej strony... wszystko powinno mieć swój czas. Zima powinna być zimą, a nie wiosną. Wiosna powinna być ciepła i zielona, a nie sypać śniegiem, jak to było przed rokiem. Tej wiosennej zimy, zmylone ciągłym ciepłem, oszalały rośliny i zwierzęta. Niedźwiedzie nie chcą spać, psy linieją, krety pracują ponad siły :-). Wierzby wypuszczają bazie, wiśnie i kaliny kwitną, a w zaprzyjaźnionych ogródkach (i moim także) pigwowce mają liście i pąki. O wiciokrzewach nie wspominam, bo one w ogóle nie zauważyły, że jesień się skończyła. Z bólem patrzę na różowe pąki, bo przecież nie mają szansy doczekać wiosny, a to oznacza, że w tym roku nie będzie pigwóweczki:-((((. Drugi raz nie zakwitną.
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Wiosenny styczeń
Bardzo dziękuję za serdeczne życzenia noworoczne. Byłoby cudownie, gdyby wszystkie się spełniły, a taka właśnie mam nadzieję.
Wiosenny styczeń szczególnie cieszy nas - mieszkańców wszystkich wsi, leżących z dala od szosy - z wiadomych względów. Należy jednak zachować czujność - zima z pewnością o nas nie zapomniała, a to, co dzieje się za oceanem, budzi grozę. Zawieje snieżne jedna za drugą; śnieg po kolana, mrozy dochodzące do 50 stopni ???? Brrrrrr...oby to do nas nie doszło ! Postanowiłam zwiększyć zapasy wszystkiego - i dla siebie i dla zwierzaków. Zaraz jutro jadę na "polowanie", a w czwartek na targu kupie kolejne worki ziarna dla ptaków.
Ale na razie możemy cieszyć się ciepełkiem, możliwością popracowania w ogrodzie, widokiem zielonej trawy i ciągle pięknych wschodów i zachodów słońca.
Nawet, jesli poranek jest tak mglisty jak dziś
Wiosenny styczeń szczególnie cieszy nas - mieszkańców wszystkich wsi, leżących z dala od szosy - z wiadomych względów. Należy jednak zachować czujność - zima z pewnością o nas nie zapomniała, a to, co dzieje się za oceanem, budzi grozę. Zawieje snieżne jedna za drugą; śnieg po kolana, mrozy dochodzące do 50 stopni ???? Brrrrrr...oby to do nas nie doszło ! Postanowiłam zwiększyć zapasy wszystkiego - i dla siebie i dla zwierzaków. Zaraz jutro jadę na "polowanie", a w czwartek na targu kupie kolejne worki ziarna dla ptaków.
Ale na razie możemy cieszyć się ciepełkiem, możliwością popracowania w ogrodzie, widokiem zielonej trawy i ciągle pięknych wschodów i zachodów słońca.
Nawet, jesli poranek jest tak mglisty jak dziś
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























