A u mnie zielono i na łąkach i w ogrodzie. Ptaki mają nieco mniejszy apetyt ale i tak stołówka pracuje pełną parą.

Pogoda nie ma wpływu na koty. Zimą jest zimno, więc trzeba ją przespać i robią to sumiennie. Zmiana pościeli to dodatkowa atrakcja i nowe miejsce do drzemki.
A to książę Mieszek na ziarnku grochu :-).
Dziś świstak zobaczył swój cień, bo u nas około południa słońce pokazało się na chwilę. Chyba nie lubimy świstaków ??? No, w zeszłym roku jego wróżba sie nie sprawdziła, to może i w tym się nie sprawdzi :-) ?
W końcu, jak każda wrózba, daje 50% pewności i wiosna jednak przybieży szybkim kroczkiem ? A najlepiej galopkiem !




U nas śniegu więcej, chociaż temperatury w dzień plusowe. (nawet teraz +3). Wczoraj było wiosennie, dzisiaj paskudnie, ponoć świstak przepowiada 6 tygodni zimy. Masz rację, Aniu, oby się mylił. Głaski dla futrzastych śpiochów.
OdpowiedzUsuńEwo, jeśli nawet czeka nas jeszcze 6 tygodni zimy, to przecież może być ona łagodna - np. +5 w dzień, +1 w nocy. Nie byłoby źle :-). Pozdrawiam serdecznie, a Kotu proszę podsunąć kawałek ładnej wątróbki :-).
UsuńNas mrozi, Aniu, choć jest już znośnie, brakuje mi tylko słońca; może to i lepiej, że wszystko zmrożone, bo inaczej psie łapy wniosłyby do domu tony błota; ale masz dużo kamieni, Aniu, to Twoje, do wykorzystania? myślę, że worek słonecznika jeszcze pójdzie dla ptactwa, jak nie więcej, za to będą nam śpiewać pięknie latem; serdeczności ślę.
OdpowiedzUsuńTrochę sie załamałam - Marysiu, te kamienie toż to mój skalniak ! Mało teraz urodziwy ale chciałam pokazać, że bezśnieżny :-). Słońce bardzo by sie przydało - od razu nastrój idzie w górę !
UsuńJejku, Aniu, tak mi świtało, że to być może skalniak, w końcu postawiłam na złożone kamienie, poprzerastane roślinami; na wiosnę, kiedy rośliny ruszą, już nie popełnię takiego "faux pas"; moim zdaniem, skalniak bardzo dobrze zrobiony, bo wtopiony w naturę, że ciężko rozpoznać; pozdrawiam.
UsuńMarysiu, spoko :DDDDD. Mój skalniak rzeczywiście teraz NIE WYGLĄDA ale w sezonie jest kolorowy. Nie lubię granitowych kamieni, sterczących na wszystkie strony, które często widac w ogrodach. Wole takie zwykłe kamienie, wtopione w rosliny. Uściski !
UsuńRzeczywiście, marna ta zima u Was, co ma swoje niewątpliwe plusy, bo nie tylko o urodę tu chodzi. Mnie też lodowaty wiatr bardziej dokucza niż mróz i śnieg, nie lubię, nie lubię. Pierzynki domowe bardziej potrzebne niż śniegowe, chciałabym być Twoim kotem Aniu!
OdpowiedzUsuńCzasami i ja chciałabym nim być :-)
UsuńKoty są najlepsze i zawsze wiedzą jak sobie poradzić z porami roku :-)
OdpowiedzUsuńHmmm, 20 godzin snu na dobę to chyba byłoby dla mnie zbyt wiele. No, chyba że miałabym dobrą obsługę :-)
UsuńNo tu też śnieg znika. Pachniało jakoś tak milej. :) Ptaki zaczynają coraz raźniej świergotać.
OdpowiedzUsuńW sumie, jakby tak policzyć, to te 6 tygodni, to akurat by wystarczyło i wiosna by się zaczęła tak jak trzeba. Ale i tak nie lubię tego świstaka... :)))
Zaczęło się ponowne chodzenie do przedszkola po feriach. :)
Widoki jakieś takie znajome... :))) Mam nadzieję, że kota nie włożyłaś do poszewki? :)))
Serdeczności :)
Ptaki śpiewają radośniej, oby rzeczywiście albo zima była jeszcze łagodniejsza, albo wiosna szybsza. Ucałowania !
OdpowiedzUsuńWitaj Aniu.Jak ja lubię Twojego bloga :)))) Mieszkam na południu Polski i u nas od wczoraj duuuużo słońca, którego Tobie i wszystkim przesyłam całe mnóstwo a ptaki śpiewają już wiosennie. Mam nadzieję, że tak już zostanie. Pozdrawiam cieplutko. Danuta
OdpowiedzUsuńDanusiu ! Coraz wiosenniej i radośniej, słońce coraz wyżej. Pozdrawiam serdecznie !
Usuń