Naprawdę juz są ! Dziś od rana krzyczą gdzieś na łąkach. Niedaleko, ale nie widzę ich, więc dla przypomnienia jak są piękne, załączam zdjęcie z ubiegłego roku.
Idzie wiosna z klangorem żurawim na ustach :-) !
O, matko, boję się, żeby ptaki nie zostały tak zaskoczone, jak w zeszłym roku, i bociany ponoć gdzieś przyleciały, co ta przyroda wyprawia? to chyba o miesiąc za wcześnie; serdeczności.
Piękne. Chciałabym kiedyś usłyszeć żurawie...
OdpowiedzUsuńU nas dzisiaj listopadowo, szaro, buro i mokro. Pozdrawiam serdecznie
Wczoraj widziałam klucz gęsi - najpierw je usłyszałam oczywiście!
OdpowiedzUsuńFelka
Żurawie są piękne , mają w sobie coś arystokratycznego :-)
OdpowiedzUsuńO, matko, boję się, żeby ptaki nie zostały tak zaskoczone, jak w zeszłym roku, i bociany ponoć gdzieś przyleciały, co ta przyroda wyprawia? to chyba o miesiąc za wcześnie; serdeczności.
OdpowiedzUsuńMiła i optymistyczna wiadomość. :) Mam nadzieję, że nie będzie powtórki z ubiegłego roku.
OdpowiedzUsuńSerdeczności :)
Aniu , Anulko - jeszcze nigdy nie widziałam żurawi na żywo. Zazdroszczę - jesteś bliżej optymizmu - buziaczki - Jola W.
OdpowiedzUsuńLecą żurawie - za wcześnie. Zawsze je widzę w kluczu na niebie, nigdy jeszcze tak z bliska, pewnie u mnie nie ma lądowiska. Czyżby już wiosna?
OdpowiedzUsuń