Dla mnie ten przyjemny dla oka kierunek w malarstwie to właśnie kwiaty : irysy, nasturcje, pnącza.
Przepiękne, roślinne freski Wyspiańskiego w kościele franciszkanów w Krakowie zapierają dech w piersiach, a w majowym ogrodzie - właśnie irysy. Nie mają sobie równych w subtelnym, eleganckim kształcie płatków, w ich cudownej kolorystyce, zwiewnej "materii" płatków - urok i piękno w jednym.
Jeszcze niedawno miałam niezłą kolekcje tych cudownych kwiatów. Niestety, zostały mi tylko najodporniejsze, najpospolitsze. Już nie walczę, nie sprowadzam nowości - poddałam się. Niech tu rasnie tylko to, co się dobrze czuje i wytrzymuje nędzna glebę, napór chorób i szkodników. Ale przeciez i te najzwyklejsze kwiaty są urocze i cieszą oko.







Tym razem jam pierwsza. Secesja to mój ulubiony styl w sztuce, a do kościoła franciszkanów zawsze wpadam na króciutki pacierz i długą kontemplację, ilekroć jestem w Krakowie. Jak to tylko najpospolitsze, to ja życzę sobie tylko pospolite bo to istne cudeńka secesyjne. U mnie tylko irys syberyjski i to po burzach w pojedynczych kwiatach ale i tak mogę go kontemplować i na krzaczku i w wazonku dłuuuugie chwile. Ściskam majowo jeszcze
OdpowiedzUsuńGórne płatki irysów składają się jak dłonie do modlitwy, zauwazyłaś ? Może modlą się za dusze tych kwiatów, które przekwitły ? Uściski !
UsuńPrzeczytałam wczoraj, wyrazy zachwytu dzisiaj. Lubię secesję, a irysy jej szczególnie pasowały. Są naprawdę piękne - każde.
OdpowiedzUsuńU mnie burzowo, codziennie po południu robi się ciemno, pada i grzmi.
Wczoraj u nas królowały grzmoty, błyskawice i deszcz - wyłączyłam wszystkie urządzenia, bo pioruny waliły niebezpiecznie blisko transformatora. Dopiero dzis odważyłam się włączyć komputer. Secesja to bardzo wdzięczny okres w sztuce - ciekawe, że była pogardzana przez współczesnych ( jak impresjonizm). Właśnie przeczytałam książkę o Monecie "Claude i Camille". Polecam na deszczowy wieczór :-). Buziaki !
OdpowiedzUsuńW irysach dodatkowo fascynuje mnie mnogość kolorów i ich kombinacji. A niektóre pachną oszałamiającym, słodkim zapachem.
OdpowiedzUsuńOstatnio też mam przerwy w dostępie do internetu, bo ciągłe burze uniemożliwiają włączanie komputera.
Buziaki :)
Akurat ich zapach budzi mój bardzo umiarkowany zachwyt ale ich różnorodnośc jest fascynujaca !
UsuńUściski !
" Najzwyklejsze kwiaty " , hmmm , czy są takie ? Przecież każdy kwiat jest niezwykły ! Każda roślina jest niezwykła , godna zachwytu i każdy kwiat powinien zasługiwać na naszą uwagę . A tak często w zabieganym świecie nie mamy czasu na pochylenie się nad roślinami . Dlatego ( między innymi ) dziękuję Aniu za Twoje wpisy, za Twoje zdjęcia i opowieści o kwiatach , o drzewach , o zwierzętach.... A propos zwierząt :-) Czy mogę prosić o zdjęcia i wpis na temat czworonożnych domowników ? :-)
OdpowiedzUsuńAniu, dla mnie, gromadzącej z zapałem rózne okazy, niektóre kwiaty mogą wydawać się "zwykłe" z racji ich powszechnej dostępności i obecności we wszystkich ogródkach. Masz rację, że wszystkie są wspaniałe i piękne ! Postaram się napisać coś o moich zwierzakach :-), mam trochę nowych zdjęć.
UsuńSerdecznie Cię pozdrawiam !
Piękne kwiaty, jaka różnorodność irysów. Mnie zachwycają wszystkie kwiaty i wszystko, z czego da się zrobić bukiet :) Pozdrawiam Monika
OdpowiedzUsuńCzęsto żal mi zerwać własne kwiaty na bukiet i...kupuję u różnych babuszek, które sobie w ten sposób dorabiają
OdpowiedzUsuńKiedys robiłam wielkie, suche bukiety i suszek juz mi nie było żal :-). Ściskam Cię, Moniko !
Niezwyczajne te niby zwyczajne irysy. I niezwyczajna też PANI INŻYNIER - POETKA. Piękne są. W jesieni dostaniesz jeszcze zółtego " dzikusa" - ten wytrzyma wszystko ( sprawdziłam) Felka
OdpowiedzUsuńPoetka ??? Oj, Felko, jaka tam ze mnie poetka ! Dzieki za "dzikusa", chętnie go przygarne. Może sie polubimy ? Uściski !
UsuńPolubicie, polubicie. On w bojach zahartowany i z Niskiego Beskidu ( wiesz: gdzie trawa zielona i ludzie serdeczni) Felka
OdpowiedzUsuńKochana Aniu!!! Iryski przecudnej urody! Bardzo, bardzo je lubię, nawet miałam je z eustomią w bukiecie ślubnym. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie od mojej gromadki - a w szczególności od Zdrapki pogromczyni jaszczurek... Zosia ;)
OdpowiedzUsuńMy też Was serdecznie pozdrawiamy :-). Pogromców jaszczurek też mamy, współczujemy ! Uściski !
OdpowiedzUsuń