poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Otwieram sezon grzybowy

Nareszcie ! Po paskudnych, afrykańskich upałach, saharyjskich wiatrach i silnych burzach nastała pogoda grzybowa ! Wstępne zbieranie odbyło się w sobotę, gdy kontrolnie wyskoczyłyśmy z przyjaciółką do lasku za drogą . Po półgodzinie miałyśmy wypełniony koszyczek, a pod powiekami widok kilku cudownych, wielkich, już rozkładających się prawdziwków. Żal serdeczny nas ogarnął, że nie wpadłyśmy tam wcześniej .
Dziś, już niestety sama, spenetrowałam ten sam lasek. Nigdy nie chodzę na grzyby o świcie, dla mnie godzina 10.00 czy 12.00 to akurat. Kto nie wierzy, że wtedy najlepiej się grzyby zbiera, niech popatrzy :-)))).
Pieczarki zebrałam w ogrodzie. I na pewno są to pieczarki, bo kolejny rok je zjadam i ciągle żyję :-). 


17 komentarzy:

  1. Też byłam wczoraj w lesie, ale przyniosłam tylko kurki i podgrzybki , gdzie Ty takie cudne prawdziwki znajdujesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) W moim własnym lasku, sadzonym kiedyś (chyba 10 lat temu) siłami rodziny i dwóch pomocników ze wsi. Opłacało się pomęczyc :-) !

      Usuń
    2. Kurki u nas skończyły sie jakis czas temu. Może jeszcze się pokażą ?

      Usuń
  2. Ho, ho, ale zbiory. I borowiki i zajączki i kania i pieczarki.Sosik był czy zupka?
    U nas jeszcze nic, lasy piaszczyste, grzyby bardziej wrześniowe a nawet październikowe..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas lasy też piaszczyste ale, na szczęście grzybki już są. Zrobiłam zupkę, kilka prawdziwków odłożyłam do usmażenia na maśle. Zamroziłam tez trzy dla marnotrawnej córki, która za jakiś czas przybędzie.

      Usuń
  3. Kiedy ostatnio z radością przytargaliśmy cały kosz prawdziwków, a one okazały się być wszystkie robaczne, odechciało nam się chodzić do lasu; poczekamy na wysyp rydzów, które potem, zrumienione na maśle, zjemy raz czy dwa; cieszę się na jesień, chłodki poranne, słońce przyjazne w ciągu dnia, to i wtedy wyskoczymy w lasy roztoczańskie na podgrzybki; a kania była przyrządzona a'la kotlet schabowy? pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre grzyby tez były robaczywe ale większość - wspaniała ! Kania była w panierce, oczywiście. Następne juz chyba będą bez ( dbam o linię), tez są dobre choć już nie aż tak :-). Szkoda, że u nas rydzów jest mało albo wcale, są taaaakie dobre ! Ściskam Cię serdecznie, Marysiu !

      Usuń
  4. Dobrze wiedzieć... :)))
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję i podziwiam!!! podjeść lubię, ale zbieranie to dla mnie czarna magia, nie umiem, nie widzę, chyba chowają się przede mną spryciarze ;) uściski od wszystkich galerników :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam grzyby, choc w zbieraniu są ode mnie lepsi :-)))). Moja sąsiadka zbiera wyłącznie prawdziwki ( i to łebki), choc jeść ich nie może. Delikatne sugestie z mojej strony, by przynosiła je do mnie, albo pokazała swoje miejsca, pozostaja od lat bez echa. Ech, życie, życie...I znów trzeba samej się trudzić :-))). Serdecznie Was ściskam !

      Usuń
  6. Piękny widok i bardzo smakowity. Muszę sprawdzić czy i u mnie nie zaczął się grzybowy sezon. Zbieram tylko kilka podstawowych rodzajów,tych 100% znanych mi, w moich lasach królują kozaki szare, podgrzybki i prawdziwki. Pozdrawiam. Zuza

    OdpowiedzUsuń
  7. Zuzo, u nas podobnie. Rydzów prawie się nie znajduje, często ( ale raczej wcześniej) trafiają się krawczyki, które uwielbiam znajdować, bo takie kolorowe. Są też kurki ale akurat ja znajduję ich mało. Jesienią - gąski. Zbieram ( jak trafię) tylko te zielone, bo boję się szarych, tych nie znam zbyt dobrze. Czy więcej nam trzeba do szczęścia ? Aaaaaa, jeszcze maślaki ! jest ich u nas dużo, nawet bardzo dużo ale jeszcze nie teraz. Uściski !

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię grzybki....jeść. Ze zbieraniem gorzej, bo nie widzę, chyba że nadepnę.
    Widywałam na osiedlu bardzo malownicze niejadalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz ciężko grzyby wypatrzeć, bo w lesie mnóstwo opadłych liści. A niejadalne są ozdobą lasu.

      Usuń
  9. Spóźniałam się , taki wstyd. A tu kanie ... mój panie, a tu borowiki - mniam mniam. Udane łowy Aniu Anulko. W lesie słychać jak rosną. Zimowe zapasy ? Pozdrawiam serdecznie - Jola W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimowe zapasy grzybowe są skromne. Na razie, mam nadzieję :-). Uściski !

      Usuń