Jesienne dalie nie są już tak piękne jak lipcowo-sierpniowe. Kwiaty są coraz mniejsze, łodygi sponiewierane przez silne wiatry i ulewne deszcze ale jeszcze ciągle cieszą oczy i nadal upiększają ogród.
Marzy mi się mieć już głowę do kwiatków. Na razie, to tak gdzie rzuciłam ziarenko, to coś wyrosło, ale bez pomysłu i sensu. W każdym razie kosmos szaleje! Koniecznie trzeba będzie urządzić jakieś spotkanie:) Uściski!
Ta rozwichrzona podoba sie absolutnie wszystkim. Mam ją od wielu, wielu lat i nazywam : biała japońska. Gdzies mozna odszukać jej nazwę ( bo to naprawdę japońska), kiedyś to zrobię. Pa, całuski !
Dalie są wspaniałe o każdej porze , a że kwiatki troszkę mniejszych rozmiarów to szczegół :-) Zdjęcie dalii z psiakiem w tle super fajne :-) Żółte dalie mnie zachwyciły i ta dalia na ostatnim zdjęciu taka pstra bardzo piękna :-) Dziś we Wrocławiu jesień jesienna w takim smutniejszym i szarym odkryciu , ale nic to jeszcze wróci ta złota , kolorowa , słoneczna :-)
Aniu, złota jesień już wraca ! Żółte jeżyki, które tak Ci sie podobaja, są tak wysokie, że posadziłam je przy ścianie komórki, a i tak ją przerosły, potem sie połamały ale ciągle kwitną. A Liska jest zawsze obecna za moimi plecami i często jest na zdjęciach :-). Ściskam Cię ! P.S. A więc jesteś z Wrocławia ? Jak Itaka i Aga. Szkoda, że sie nie spotkałysmy 2 lata temu.
Wiesz, kiedy wnoszę na strych 50 brył z ich kłączami, zawsze zastanawiam sie, czy jeszcze je lubię. Ale gdy już odsapnę, stwierdzam, że TAK !!!!!!! Buziaki dla wszystkich !
Aniu, nie pisałaś, że teraz to nie "Cztery pory roku w siedlisku" , tylko "Kosmos w ogrodzie". Dobrze, że piszesz, dalie iście królewskie. Pozdrawiam, Ewa.
Aniu - cieszą oczy i serce :)
OdpowiedzUsuńMoje też, choć były mocno sponiewierane w sierpniu.
Serdeczności
Dalie są po prostu cudne. Trochę kłopotliwe ( wykopywanie, przechowywanie, wkopywanie na wiosnę) ale odpłacają się stokrotnie :-). Uściski !
UsuńTe rozczochrane strasznie mi się podobają:)!
OdpowiedzUsuńJak juz będziesz miała wszystko jako-tako urzadzone, to chętnie sie nimi podzielę. Wędrujące truskawki dla M. też mam na oku :-)). Buziaki !
UsuńMarzy mi się mieć już głowę do kwiatków. Na razie, to tak gdzie rzuciłam ziarenko, to coś wyrosło, ale bez pomysłu i sensu.
UsuńW każdym razie kosmos szaleje!
Koniecznie trzeba będzie urządzić jakieś spotkanie:) Uściski!
Najbardziej podoba mi się biała rozwichrzona i ta na ostatnim zdjęciu. Piękne sa dalie, takie dekoracyjne.
OdpowiedzUsuńTa rozwichrzona podoba sie absolutnie wszystkim. Mam ją od wielu, wielu lat i nazywam : biała japońska. Gdzies mozna odszukać jej nazwę ( bo to naprawdę japońska), kiedyś to zrobię. Pa, całuski !
UsuńDalie są wspaniałe o każdej porze , a że kwiatki troszkę mniejszych rozmiarów to szczegół :-) Zdjęcie dalii z psiakiem w tle super fajne :-) Żółte dalie mnie zachwyciły i ta dalia na ostatnim zdjęciu taka pstra bardzo piękna :-) Dziś we Wrocławiu jesień jesienna w takim smutniejszym i szarym odkryciu , ale nic to jeszcze wróci ta złota , kolorowa , słoneczna :-)
OdpowiedzUsuńAniu, złota jesień już wraca ! Żółte jeżyki, które tak Ci sie podobaja, są tak wysokie, że posadziłam je przy ścianie komórki, a i tak ją przerosły, potem sie połamały ale ciągle kwitną. A Liska jest zawsze obecna za moimi plecami i często jest na zdjęciach :-). Ściskam Cię !
UsuńP.S. A więc jesteś z Wrocławia ? Jak Itaka i Aga. Szkoda, że sie nie spotkałysmy 2 lata temu.
Ja też żałuję, ale mam nadzieję, że jeszcze będą okazje do spotkań ! Pozdrawiam serdecznie !
UsuńDalie są przepiękne. Mnie też się podoba ten biały potarganiec. :)))
OdpowiedzUsuńSerdeczności :)
Wiesz, kiedy wnoszę na strych 50 brył z ich kłączami, zawsze zastanawiam sie, czy jeszcze je lubię. Ale gdy już odsapnę, stwierdzam, że TAK !!!!!!! Buziaki dla wszystkich !
UsuńAniu, nie pisałaś, że teraz to nie "Cztery pory roku w siedlisku" , tylko "Kosmos w ogrodzie".
OdpowiedzUsuńDobrze, że piszesz, dalie iście królewskie.
Pozdrawiam, Ewa.
Ewo, wysyłałam wici do wszystkich, że zmieniłam adres blogu. Przeciez i Ty sie wpisałaś na poczatku.
UsuńPozdrawiam serdecznie !
U Ciebie Aniu to daliowy ogród botaniczny, tyle odmian i kolorów. 50 kłączy na strych? - powiadasz - no to ja wymiękam
OdpowiedzUsuńOj, Krysiu ! Czasem i ja wymiękam. Muszę trochę zredukować ich ilość, ale jak tu wybrać, których się pozbyć ? Wszystkie są takie piękne !
OdpowiedzUsuń