W zeszłym roku juz w połowie września dwie noce z silnymi przymrozkami zakończyły kwietne życie w naszych ogrodach. W tym roku zostało nam to oszczędzone i do tej pory na grządkach pysznią się i cieszą oczy dalie, nasturcje, marcinki, aksamitki i dąbki ( czyli chryzantemki).
Nad warzywnikiem czuwają dalie. Chyba nie robią tego zbyt starannie, bo plony są, delikatnie mówiąc, niezadowalające :-).
Późną wiosną rzuciłam kilka ziarenek nasturcji pod starą jabłonkę, która juz niedługo znów będzie służyć ptactwu jako stołówka. I, nieoczekiwanie, to miejsce bardzo się kwiatkom spodobało. Powstała wspaniała kępa, ma mnóstwo kwiatów, które dopiero teraz kwitną pełną mocą.
Pięknie się przebarwiła hortensja bukietowa Vanilia Fraise. Namawiam wszystkich do posadzenia jej, bo rośnie zdrowo, nie przemarza, ma okazałe kwiaty i jest prawdziwą ozdobą ogrodu.
A na mojej łące biało od kani. To już trzeci wysyp. Zdjęcie jest sprzed kilku dni. Teraz kanie juz zwiędły - nikt ich nie zbiera, bo wszyscy mamy przesyt. Jedliśmy, mroziliśmy, suszyliśmy, marynowaliśmy - ale ile można ???




Alez piekna ta hortensja !!!!! A moje nasturcje - boskie ! :)))
OdpowiedzUsuńA kanie to można suszyć jako panierka dla dzieci :)))))
Tak, kanie jako panierka są doskonałe. Córka nie toleruje glutenu, więc nie raz wybawiły mnie z kłopotu.
UsuńPozdrawiam serdecznie i wcale nie anonimowo :-)
Tak miałam z koprem. Siałam na grządce raz, drugi i trzeci i marnie. A resztę sypnęłam przy oliwniku i wyrósł dorodny. Rośliny tez mają kaprysy.
OdpowiedzUsuńAle kwiatowo jeszcze u Ciebie Aniu, jesień łaskawa w tym roku.
U mnie nad warzywnikiem miał czuwać strach ale się nie spisał. Uściski
Jesień nas rozpieściła. Nawet nie chce sie mysleć, że ma też inne oblicze. Serdeczności !
UsuńNasturcje zawsze mnie zachwycają swoją bogatą gama kolorów, od prawie brązowych, przez wszystkie odcienie żółci, pomarańczu, po kremowe. Niestety u mnie na balkonie nie chcą rosnąć, chyba im za gorąco.
OdpowiedzUsuńjak zwykle u Ciebie - pięknie. Ściskam
Akurat w tek kępie wszystkie są żółte ale w innych miejscach mam wiecej kolorów. Uwielbiam je ! Serdecznie pozdrawiam !
UsuńPiękna kępa nasturcji . I psiaki piękne ( jako miłośnik zwierząt nie mogę ich nie zauważyć i nie pochwalić )
OdpowiedzUsuńNiedługo będzie wiecej o psiakach :-)
UsuńKiedyś z niedojrzałych owoców nasturcji robiło się pseudo-kapary. Ale niestety nie mam przepisu. Kwiaty wyglądają jak płomyki. :)
OdpowiedzUsuńA grzybów w tym roku naprawdę sporo. I ciągle rosną. :)
Serdeczności :)
U nas jest dziwnie. Mało maślaków, trochę gąsek, podobno pokazały się podgrzybki ( ale nie w moich laskach). Ususzyłam wielki słój ale z tych wcześniejszych zbiorów. kapary kupuję, bo tez nie umiem przerobic nasion nasturcji. Uściski !
UsuńA u nas zupełnie bezgrzybowo, kań jak na lekarstwo, za to jakieś purchawy ogromne rosną, białe kielichowce, wszystko pewnie zupełnie niejadalne; oby mróz jak najpóźniej przyszedł, szkoda tych piękności; pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńW Beskidach grzybów pod dostatkiem ( wiem od znajomych), u nas skromnie. Właściwie już czekam na przymrozki, bo chcę wykopać dalie i na ich miejsce wsadzić np. hortensje ( przy tarasie). Ale zaraz potem niech będzie jeszcze cieplutko :-) ! Ściskam Cię !
UsuńA na pierwszym zdjęciu od góry czegoś/kogoś brakuje... :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Halina
Brakowało, ale juz jest w następnym poście :-))))
UsuńNo i już po daliach i nie tylko. No cóż i tak długo nas cieszyły. Hortensja prześliczna,czy kolor zawdzięcza zakwaszeniu czy tak po protu ma. Zapisałam nazwę i zaczynam poszukiwania. Nasturcje pod jabłonką niezwykłe. Ciepło pozdrawiam. Zuza
OdpowiedzUsuńZuzo, to hortensja bukietowa. Ona juz tak ma - niczego nie trzeba dosypywać, różowieje w miarę przekwitania. Na pewno ją dostaniesz - kupiłam ją w sklepie internetowym - może w Benexie, może w oczarzejk ? Wrzuć nazwę do przeglądarki. Uściski !
Usuń