środa, 5 sierpnia 2015

Sierpień - spadają gwiazdy i szaleją kolory

Nie sądziliśmy, że mieszkamy w Afryce :-). W tej temperaturze najlepiej czują się warzywa i....koty.  Ani trawnik, ani kwiaty jej nie wytrzymują.. Podlewam ogród rano i wieczorem ale ciągle boję się, czy moja studnia jest na tyle zasobna w wodę, by podołać zwiększonemu zapotrzebowaniu ( nasza wioska, jako ostatnia w gminie, nie ma wodociągu i zapewne mieć go nie będzie - to wioska starych ludzi, mało rozwojowa). A upały nie ustępują...
Ale mamy sierpień - piękny, letni miesiąc. Kwiaty cudownie kwitną i zapominam o wszystkim, gdy na nie patrzę .





































17 komentarzy:

  1. Aniu - cudne kolorowe lato u Ciebie.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Aniu ,podlinkowałam się do Ciebie to będę częstszym gościem ,ach jak pięknie pod Twoją troskliwą opieką mają się roślinki .Apogeum upałów podobno przed nami ,Trzymajcie się :) A wodo w studni trzymaj poziom !!!
    Bardzo serdecznie pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta pierwsza kulka to mak? Ale puchaty. :)
    U nas też gorąco i sucho. Wieczorami wszyscy podlewają ogródki i woda z kranu kapie kroplami.
    Przed wyjazdem napisałam do Ciebie, ale może wpadło do spamu, bo tak się czasem zdarza, a ostatnio miałam problemy z pocztą.
    Buziaki od nas wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to mak - piękny, prawda ? Napisałam do Ciebie, ale to juz wiesz :-). Buziaki i uściski !

      Usuń
  4. Ach te kwiaty....piękne, niemal poczułam zapach rozgrzanego słońcem ogrodu. Deszcz bardzo potrzebny, u nas wczoraj popadało tak ze 2 godzinki, ale to mało, dzisiaj nie ma .śladu. Kot kazał się wypuścić na balkon i śpi w cieniu od fotelem, a temperatura 35 stopni. Wołałam to jeszcze "odpyskował".
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zacznę tańczyć indiańskie tańce, by deszcz przywołać. Chyba jednak właściwsze będą tańce afrykańskie. Tu nie od dawna nie spadła ani jedna kropla !
      Uściski !

      Usuń
  5. Upały koszmarne :-( Ja nie lubię takich wysokich temperatur , źle się czuję , ale cóż zrobić, trzeba przetrwać :-) A kwiaty ? Kwiaty takie jak na zdjęciach powyżej wynagradzają niedogodności klimatyczne . Floksy kojarzą mi się z dzieciństwem , z ogródkiem mojej babci , wspomnienia powracają gdy patrzę na floksy i wiesz Aniu , czuję ich słodki zapach :-) Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam zapach floksów, zawsze były w moich ogrodach. To piekne kwiaty ! Tez nienawidzę upałow, a dzis znów mieliśmy 35 st. Tęsknię do deszczu i chłodu :-) ! Serdecznie Cię ściskam !

      Usuń
  6. A teraz dopiero ( gapa ze mnie ) na trzecim od końca zdjęciu zauważyłam dwie czworonożne gwiazdy , biegające sobie w tle za kwiatami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie zamieściłam zdjęcie z początku kwitnienia dalii, bo wi8dac na nim panienki w szalonym pędzie do bramy, by zrobić kolejną awanturkę rowerzyście lub psom sąsiadki :-)))

      Usuń
  7. Floksy, floksy kiedyś były pełne ogródki floksów, dzisiaj widuję ich mniej.... ale ja je bardzo lubię i wiosną posadzę,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej wsi jest ich sporo ale prawie wszystkie jednego koloru - ciemnoróżowe ( a właściwie purpurowe).
      Ale pachną wspaniale. C u Ciebie słychać ? Zakończyłaś remont ? Pozdrowienia !

      Usuń
  8. Bajeczne kolory, dalie,foksy, maki - niezawodne w ubarwianiu lata ale te upały chyba i im nie służą. Ileż wody trzeba im dawać w takie upały. Lipy żółkną, aronie i borówki zasuszają się mimo regularnego podlewania.
    Rzeczywiście tylko warzywa (tez regularnie nawadniane) nie padają jeszcze ale gorzej rosną przy takich temperaturach no może z wyjątkiem ciepłolubnych np.pomidorów czy papryki.
    Taki upał to licha wegetacja dla roślin,zwierząt i ludzi. A końca nie widać. Wypatrując deszczu pozdrawiam serdecznie. Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj i dzis padało ! Wreszcie ! Własnie trafiła mi się awaria pompy, od czwartku nie mam wody. Na szczęście mam dobrych sąsiadów - ogród przezył i ja też :-). Zuzo, donoszę, że pomidorki się zawiązały ( są niewielkie), a kilka nawet dziś zerwałam. mam nadzieje, że do zimy dojrzeje reszta :-))))).
      Pozdrawiam serdecznie z nadzieją, że i Twój ogród doznał już ulgi.

      Usuń
  9. Rzeczywiście, nic tylko patrzeć i patrzeć:)

    OdpowiedzUsuń