czwartek, 20 października 2016

Nareszcie grzybobranie !

Susza dała się we znaki całej Polsce. W zeszłym roku spowodowała płacz i lament wśród nie tylko rolników i ogrodników ale też wśród miłośników biegania po lasach z koszyczkiem na grzyby w rękach. Ten rok też nie zapowiadał się lepiej. Na szczęście wraz z deszczami tu i ówdzie zaczęły pojawiać się grzyby. W moich stronach dopiero niedawno. Wyposzczeni grzybiarze ruszyli w lasy, przy leśnych drogach czekają na nich ich samochody - stąd widać, jak dużo jest podobnych do nas hobbystów :-). My także z radością buszujemy po łąkach i wśród drzew. Przepychu co prawda nie ma. Nie ma porównania z wysypem sprzed kilku lat, kiedy zbiory były naprawdę obfite ale i teraz można nacieszyć oczy takim widokiem :-).



I ten widok cieszy oczy - pewnie już ostatni w tym roku. Spodziewane przymrozki zakończą czas dalii. A ja idę z koszyczkiem do lasu !

21 komentarzy:

  1. Ale grzybów nazbierałaś! Ja jak znajdę trzy na cały dzień chodzenia po lesie to wielki sukces...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie u nas się pokazały. Już straciłam nadzieje, a tymczasem codziennie zbieramy maślaki, podgrzybki i nieco prawdziwków. Czemu u Ciebie nic nie ma ? Może teraz, po fali deszczu, już są ?

      Usuń
  2. Grzybki takie zgrabniutkie , prawie jednego rozmiaru . Ja uwielbiam grzybobranie dla samego zbierania, dla łażenia po lesie . A z potraw grzybowych to lubię jedynie grzybki marynowane w occie ( takie naprawdę pikantne ) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo grzybów suszę. Potem dodaję je do bigosów, do pierogów no i robię bogatą zupę na Wigilię. W occie też robię ale raczej łagodniejsze dla rodziny ( ja lubię pikantne).

      Usuń
    2. Ja też lubię pikantne w occie ale staram się robić łagodniejsze - dla rodziny. A poza tym - bigosy, pierogi, zupa na Wigilię - pycha !

      Usuń
  3. Gratuluję, piękne grzybki, dalie jeszcze ładniejsze. U nas pada i pada, na szczęście ciepło.
    Pozdrawiam cieplutko i udanego grzybobrania życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje życzenie się spełniło ! Do tej pory zbieramy grzyby ! Jaka to przyjemność !

      Usuń
  4. Śliczne, obfite i rozmaite zbiory, nawet kanię widzę na rancie. Wszystkie suszyłaś Aniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię jeszcze marynowane. Najmniej przeznaczam do jedzenia (ciężkostrawne, niestety) ale jajeczniczka z maślakami to delicje i często ją robię.

      Usuń
  5. No i od razu ludzie gnają do lasu.:) Ja sądziłam, że już raczej w tym roku nic nie będzie. Może w przyszłym roku uda nam się trafić na grzyby.:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję. Byle suszy nie było, to grzyby się pojawią. Uściski !

      Usuń
  6. Marzy mi się taki wypad do lasu, ale z lekka jestem uziemiona w domu, może zdążę przed mrozami; chciałabym trochę ususzyć innych kapeluszy, bo tylko kanie mam:-) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj kani też mnóstwo, nikt ich już nie zbiera ( czasem do skupu ktoś je kosi). Pewnie w waszych lasach grzybów mnóstwo. U nas nie jest źle ale rzadko trafiają się prawdziwki, a opieńkow ( opieniek ?), które bardzo lubię, w ogóle nie ma. Uściski, Marysiu !

      Usuń
  7. Jaki miły widok, ciekawe czy w moim lesie coś się pojawi, Może znajdę chwilę na leśny spacer chociaż bardzo boję się kleszczy. U mnie był krotki letni incydent prawdziwkowo-kozakowy, zakończony trzema litrowymi słoikami suszonych co aż nadto zaspokaja moje potrzeby. Widzę, że jesteś zwolenniczką wykręcania korzonków a ja ciągle nie wiem czy lepiej wykręcać czy ścinać. Dalie w zadziwiająco dobrej kondycji, wyglądają jakby pięły się po kratce, piękne. Pozdrawiam. Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrawni grzybiarze zalecają wykręcanie, więc wykręcam. Trzy słoiki suszonych grzybów nazywasz incydentem ;-) ???. W ogrodzie jeszcze kolorowo, bo nie było przymrozków. Nasturcje kwitną jak oszalałe. Marcinki, dalie, aksamitki ciągle cieszą oczy. Ale lipa już prawie stracila wszystkie liście. Nie ma co się łudzić - jesień, jesień... Uściski !

      Usuń
  8. Zapach suszonych grzybów mnie tu przywiódł :) Przywędrowałam z naszych suchych, bezgrzybnych w tym roku, terenów mazowieckich. Kilka maślaków na terawniku i to wszystko, lasy nie popisały się w tym roku, bo i deszczu nie było. Susza stulecia. Uściski i buziaki z galerii, E i Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskamy Was serdecznie, już prawie przedświątecznie. Damy głos - niedługo.
      Buziaki !

      Usuń



  9. Już grudzień:-)Co nowego w Siedlisku? Czy trwają wielkie przygotowania? Pozdrawiam Felka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwają, trwają. Ale co u Was słychać - nie wiadomo. Odezwij się :-), pls.
      Uściski !

      Usuń
  10. Najmilsza Aniu, miło byłoby dowiedzieć się jak mają się mieszkańcy Siedliska i przede wszystkim jak TY radzisz sobie z zawirowaniami pogodowymi i krótkimi dniami.Serdecznie Cię pozdrawiam. Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzo, nie wchodziłam na pocztę i nie widziałam Twego komentarza. Od razu robiłam nowy wpis - jak na zamówienie :-))). Co u Ciebie ?
      Ściskam Cię !

      Usuń