No i my, nizinni, też wreszcie mamy zimę. U progu wiosny! Pierwszy raz spadło nam tyle śniegu, że nawet prawie kwitnące krokusy przykryte są aż po szyję :-). Ptaki, odcięte od naturalnego pożywienia, wpadły w popłoch. A ja w drugi, bowiem zostało mi niewiele pszenicy i słonecznika. Dokarmiam je intensywnie, podsypując także wszelkie kasze, ale jutro muszę jechać na targ uzupełnić zapasy ziaren. A drogi śnieżne i śliskie...
Koty znów mają zakaz wychodzenia, bo żerujące pod jabłonką ptaszki są dla nich straszną pokusą. Siedzą w oknach i wzdychają : daj sikorkę, daj sikorkę...
Kosy uwielbiają jabłka. Czasem przylatuje ich nawet sześć. Łakomczuchy zjadają po kilka owoców
dziennie. I jak ładnie wybierają miąższ - zostaje tylko skórka.
Pierwszy raz mam też koronkową ozdobę okien.
Kiedy wreszcie przyjdzie wiosna ? Czy trzeba podpisać jakąś petycję w tej sprawie ? Ja - chętnie. Już teraz czekam na zieleń, a nie na biel.
Proszę szybko zawetować zimę !
Pewnie zimie zostały zapasy śniegu i postanowiła je zostawić, nie chcąc dźwigać bagażu. Może musi wyrobić normę? Petycję podpiszę bardzo chętnie. Śliczne zdjęcia ptaszków.
OdpowiedzUsuńU nas nie dość, że zimno i wietrznie to słońca nie ma, szaro i ponuro a śniegu mało.
Pozdrawiam i ciepła życzę.
U nas sporo słońca. Śnieg powoli topnieje ale zimne noce odpychają wiosnę za dalekie opłotki :-). Buziaki ciepłe i radosne !
UsuńOstatnio we Wrocławiu było już tak ciepło i wiosennie , że zaczęłam chować w głąb szaf zimowe okrycia i buty , a tu nagle śnieg i mróz i zima jakiej chyba przez całe wcześniejsze zimowe miesiące nie było . A ja już marzyłam że na Wielkanoc zazielenią się trawniki . Moje zwierzęta tęsknią za zieloną naturalną paszą , a nie suszem z zeszłego roku . Ech , ja chętnie podpiszę petycję lub prośbę do wiosny aby pospieszyła się z przybyciem :-) Ale z drugiej strony firanka z sopli na oknie piękna i już sama nie wiem co robić z tą zimą i z wiosną :-) Pozdrawiam serdecznie !
OdpowiedzUsuńI u nas było ciepło. Zdemontowałam karmnik, a gdy w sobotę zaczął padać gęsty śnieg, szybko ustawiłam go na ławeczce, by choć trochę osłonić paszę dla ptaszków.
UsuńMrozy dzienne chyba nam się skończyły, ale noce wciąż bardzo chłodne. Pozdrawiam wiosennie ( astronomicznie ) !
Podpisuję się pod wetem, podobno prawdziwie wiosenna pogoda ma przyjść po Świętach. W sklepach nie ma już słonecznika dla ptaków, podobno brak w hurtowniach. Niedługo skończy mi się ziarno a pszenicy nie chcą jeść. Wykańczam sklepowe kulki z tłuszczu z ziarnem. Bardzo, bardzo potrzebujemy ciepełka i ludzie i zwierzęta i rośliny.
OdpowiedzUsuńBardzo ciepło pozdrawiam. Zuza
Pszenica u mnie też słabo "schodzi". Jeszcze gorzej jagły i pęczak. Słonecznik znika błyskawicznie, na szczęście na targach zawsze można go dostać. Zuzo, wiosna już niedaleko, czekajmy cierpliwie, choć to bardzo trudne :-))). Buziaki !
UsuńWszędzie są braki pożywienia dla skrzydlatych, a wczoraj pan w sklepie powiedział: "juz wycofaliśmy pokarm, bo jest wiosna". Ładna ta wiosna: u mnie -9 ( godzina 6 rano), trzecią dobę pada śnieg,ptaszki przestały śpiewać, a ja z niepokojem patrzę na bocianie gniazdo. Może tym razem się spóźnią? Pozdrawiam Felka
OdpowiedzUsuńNa szczęście w dwóch okolicznych miasteczkach, na targach, można ciagle dostać ziarna dla ptakow. W TV widziałam, że w lubelskie przyleciała masa bocianow. Nie mają co jeść, bo leży gruba warstwa śniegu i ludzie dokarmiają je częściami kurczaków, wątróbkami i rybami. Są fajni ludzie na świecie ! Buziaki !
UsuńMam te same problemy, co Ty, Aniu, dokupiłam słonecznika, kraję jabłka i czekam wiosny; serdeczności.
OdpowiedzUsuńJuż się ociepla. Śnieg prawie zniknął ( u nas) ale jeszcze jedzą z radością - w końcu maja podane i potem sprzątnięte :-)). Uściski !
UsuńTo najtrudniejszy okres dla żyjątek, już, już witały się z wiosną a tu hu, hu, ha zima zła. Ale sople masz cudowne, to nagroda za opiekę i dokarmianie.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że w sezonie będą z wdzięczności wyjadać szkodniki :-))). Uściski !
Usuń