wtorek, 18 września 2018

Wrzesień i jesień

Jesień już się czai za potem. Niby lato jeszcze króluje w ogrodach, niby słońce jeszcze mocno grzeje ale już dzień krótki, a na polach pojawiły się forpoczty następnej pory roku.


A jeszcze nie tak dawno kwitły liliowce …







Już tęsknię za nimi...Ale wraz z końcem lata pojawiły się grzyby. To nadzwyczaj cieszy moje serce, bo już się trochę bałam, że po tych upałach i wielkiej suszy wcale się nie pokażą :-). Mieszek też bardzo się cieszy i pilnie sprawdza, czy w koszyku są same jadalne :-). 







Nie wiadomo,jak długo potrwa taki urodzaj, więc suszę i marynuję je z zapałem.
Przeciery pomidorowe, ketchupy, sosy pomidorowo-paprykowe, ogórki kiszone i różne sałatki zimowe na bazie octu jabłkowego własnej produkcji, licznie zgromadzone w najchłodniejszych pomieszczeniach, tylko czekają, by je zacząć konsumować.
A ja patrzę na swoje, coraz bardziej zniszczone, białe dłonie i wzdycham do jesiennego zwolnienia tempa. Stosik książek czeka na długie, wolne wieczory. Suczki też czekają, by pani wreszcie polegiwała wraz z nimi na tapczaniku w cieple pieca.
A kotki (Dusia i Fruzia) wypatrują następnego lata [chyba ;-) ].


Żegnaj lato na rok !



12 komentarzy:

  1. Wczoraj przyniosłam swój pierwszy, grzybowy urobek. Z tego powodu na obiad były kanie panierowane, maślaki w sosie śmietanowym i rydze rumienione na maśle, a także trzy tacki borowików do suszenia. Połowę koszyka trzeba było zwrócić matce naturze na zaszczepienie gleby, jednak jeszcze jest za ciepło na zdrowe grzyby. Lubię jesień, może bardziej niż lato, bo chłodniej, a urodzaj owoców u mnie nie do przerobienia, obdzielam znajomych, a reszta zostanie dla zwierzyny, będą spod śniegu wygrzebywać:-) pozdrawiam Cię Aniu serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dopiero teraz grzyby robaczywieją. Kani strasznie dużo, są prawdziwki i podgrzybki. Maślaki się skończyły i jeśli nie będzie deszczu, to wszystkie się skończą. Sad mam malutki, z przerobem owoców nie mam więc kłopotu ale za to mam klęskę urodzaju cukinii. Już nikt jej nie chce. Narobiłam sałatek, mieszanek warzywnych w rodzaju leczo, pasztetów a i tak zostało mi co najmniej 15 sztuk :-).
      Uściski !

      Usuń
  2. Nawet jesienne forpoczty piękne na Twoich zdjęciach. U nas jeszcze letnie upały, ale dzień już o wiele krótszy, a tego najbardziej nie lubię.
    Grzybów na targu niewiele i bardzo drogie, a zupka z prawdziwków, albo chociaż podgrzybków mi się marzy.
    Twoje liliowce bardzo piękne, a kotki ślicznie wyglądają w ogrodowej scenerii.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w mojej okolicy jest sporo grzybów, a i tak na targach w Wielkim Mieście też są bardzo drogie. Dziwne. Przynajmniej wiem, jaki prezent imieninowy Cię ucieszy :-))). Uściski !

      Usuń
    2. Grzybów nigdy nie umiałam zbierać, znalazłam jak się potknęłam. Miałam ciocię, zapaloną "grzybiarę" ona potrafiła znaleźć grzyba wszędzie. Zaopatrywała całą rodzinę.

      Usuń
    3. Ja aż taką dobrą grzybiarą nie jestem, ale jestem niezłą. I też zaopatruję całą rodzinę :-))).

      Usuń
  3. A ja lubię jesienne nastroje i te mgły unoszące się nad łąkami i nitki babiego lata osiadające na twarzy. Lubię szum liści pod nogami , lubię te jesienne kolory, chociaż jednocześnie lata żal i żal tego co lato oferuje . Jesień i zima niestraszne jak ma się przytulny dom , kominek ( czy piec ) i zwierzaki obok siebie . Koty łapią ostatnie promienie słońca . Gratuluję zbiorów grzybów ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię tę wczesną jesień, z chłodnymi porankami i wieczorami ale z ciepłymi dniami. Upalne tegoroczne lato trochę dało nam w kość. Wszędzie była taka susza, że teraz tęsknię do jesiennych deszczy. I do czasu, kiedy już nie będę ciągle zajęta przetwarzaniem plonów i darów lasu :-). Uściski !

      Usuń
  4. U nas jesień zaczęła z przytupem, nawet przymrozek był. Teraz trochę złagodniała.:))) No i dziś pierwsze palenie w kominku.:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my palimy w piecu, czego mogliście doświadczyć :-). W kominku zapalimy dzisiaj, bo wiatr wywiewa ciepełko. Uściski !

      Usuń
  5. Te kociaki na pieńkach to jak piękny obraz. Grzybki masz cudne Aniu i w obfitości wielkiej. Niech żyje jesień piękna i hojna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat teraz pokazuje nam jesień to mniej zachęcające oblicze. Pada, jest zimno i strasznie wieje. A grzybki już się kończą...

      Usuń