I wreszcie zakwitły iryski reticulata. Utracone przed podłą działalność nornic, nabyte drogą kupna jesienią, pokazują swą urodę.
A w ich towarzystwie kwitnie rozmaryn.
Wszyscy znamy tęskną piosenkę z kwieciem rozmarynu w tle. Słysząc ją za młodu wyobrażałam sobie cudny kwiat podobny do np. peonii. Ech, życie, życie...Kolejne rozczarowanie. Kwiat jest więcej niż skromny choć ma swój urok.
Paskudny wirus skomplikował życie ludziom właściwie na całym świecie ale słońce, jak co dnia, wschodzi i zachodzi, choć czasem barwą dostraja się do naszych niespokojnych nastrojów.
Wschód
Zachód
Pocieszmy się, że wszystko mija...nawet najdłuższa żmija...Może lato będzie beztroskie ?











Pierwszy raz widzę kwiatki rozmarynu. Piękne Twoje grudniki, moje w tym roku słabo kwitły za to od grudnia do marca.
OdpowiedzUsuńRanniki i przebiśniegi już przekwitły, krokusy jeszcze w pełnej krasie, dzisiaj było w południe 20 stopni.
Iryski Twoje śliczne, a te kolory na niebie oszałamiające.
Krokusy i u mnie w pełnej krasie. Zonkile mają już duże pąki, a tulipanki sprawiają wrażenie gotowych do wydania kwiatów. Ewo, dużo zdrowia w tych ciężkich czasach !
UsuńTakie zachody słońca wynagradzają nam stres i niepewność związaną z obecną sytuacją na świecie . A kwiatów rozmarynu nigdy wcześniej nie widziałam dlatego bardzo dziękuję za zdjęcia . Trzymajmy się zdrowo i miejmy nadzieję ,że z dnia na dzień wirus będzie słabł i zanikał . Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, Aniu ! Myślę, że jesteśmy bardziej odpowiedzialni od Włochów, Hiszpanów i Francuzów i u nas szybciej wirus skapituluje. Uciski !
UsuńIryski niezwykłe, przepiękne i te kolory. Grudniki w marcu w ciekawostka przyrodnicze. Moje kwitły w listopadzie. Widoki bezcenne. Dobrze, ze nie grożą nam ograniczenia w wychodzeniu do własnego ogrodu. Niestety zakupy trzeba robić.
OdpowiedzUsuńNajgorsze są katastroficzne prognozy płynące od przywódców Niemiec,Wielkiej Brytanii i Holandii. To bardzo dołujące. Zuza
Życzę Ci Aniu dużo zdrowia i coraz lepszych wieści. Pozdrawiam. Zuza
Zuzo droga. Wesoło nie jest ale trzeba sobie radzić. Zrobiłam trochę zapasów i następne zakupy robię przez Internet. Moje grudniki co roku mnie zaskakują i kwitną co najmniej dwa razy w roku.
UsuńZdrowia i wielu wiosennych przyjemności, Zuzo !