czwartek, 4 marca 2021

Czekając na wiosnę

Zima nie jest moją ulubioną porą roku. Ma co prawda jedną dużą zaletę - jest to czas odpoczynku, wielkich myśli o niczym, wygrzewania się przy piecu po przechadzkach w mroźnym powietrzu,  wieczorów z książką w otoczeniu mruczących kotów i śpiących psów ale... jednak czekam na wiosnę. Niecierpliwie czekam, bo już przecież marzec! Już mi tęskno do zginania krzyża przy pracach na grządkach, do widoku kiełkujących roślin, do wystawiania twarzy do słońca, do widoku maleńkich listków na gałęziach drzew i do tej energii wiosennej w powietrzu, którą czuje się każdą komórką ciała.

Wiosna rannikami się zaczyna, choć pierwsze pszczoły wolą ucztować na ciemierniku, który dzielnie przetrwał śnieg i mróz. 



Patrzę na te zimowe obrazki i myślę sobie : do zobaczenia w grudniu ( niech będzie taki biały i piękny).



























Powitam znów "moje" ptaszki : jera, kosa, grubodzioba, szpaka, który już kilka dni temu  przyleciał oraz liczne grono sikorek, mazurków, trznadli i dzwońców, dla których znów trzeba było uruchomić dodatkowy karmnik na ławce pod jabłonką.

I znów odkurzę narty, by zażyć nieco ruchu z dala od ciepłego pieca :-).

Tak, ale to za kilka miesięcy. Teraz już trzeba kupować nowe nasiona i szykować się do nowego sezonu.

Byle do wiosny !








8 komentarzy:

  1. Ania na biegówkach, tylko pozazdrościć:-) nie nauczyłam się i pewnie już nie nauczę, za dużo u nas górek:-) bardziej pasują mi zjazdowe, choć mam dużą przerwę, a ostatnimi czasy nie zdążyłam, niektóre stoki jeszcze pracują, ale ja już w wiośnie. Znowu spadł u nas śnieg, mróz, ptactwo oblega karmniki, to już raczej niezbyt oczekiwane zjawisko, tak ładnie wytopiło się, zielona ruń polach. Właśnie zinwentaryzowałam nasiona pomidorów, nawet nic nie trzeba kupować, po niedzieli wysiewam, papryczki ładne czekają na pikowanie, tym teraz żyję, a nie nawrotem zimy:-) Na moich przebiśniegach też widziałam pszczoły, już nosiły żółty pyłek do ula z kwitnącej leszczyny, ale czy pylniki przetrwają mróz i oblodzenie? pozdrawiam serdecznie, z wiosną w sercu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjazdówki już kilka lat temu wylądowały w lamusie. Trudno, taka kolej rzeczy - kości już nie takie jak w młodości, boję się o nie. Nawet nie ze względu na moje umiejętności ale na ten straszny tłok i zwykłe chamstwo na stokach. Biegówki są spoko. Wysiałam papryczki ale do tej pory mi nie wzeszły. Ptaki jedzą ziarna jak szalone - chyba więcej ich niż w czasie mrozów. Marysiu, leszczyny są wiatropylne - czy pszczoły zbierają ich pyłek ? Pozdrawiam wiosennie z gałązkami kwitnącej ( w wazonie) forsycji w rękach.

      Usuń
  2. Cieszę się, że mija zima. Nie lubię tych zimnych,ciemnych dni, sportów zimowych od dawna nie uprawiam, nie dała mi też bezcennego odpoczynku ale to z przyczyn niezależnych od tej pory roku.
    To pierwsza zima bez ogrzewającej mnie nocami kotki, która odeszła po 17 wspólnych latach, po operacji. Bardzo za nią tęsknię bo uwielbiam koty ale moje psy są wystarczające absorbujące (potrzebują mnóstwo czułości i wspólnej zabawy) nie wspominając o bardzo starej i bardzo chorej osobie wymagającej mojego 24-godzinego
    baczenia i zaopiekowania.
    Mnóstwo radości daje mi obserwowanie ptactwa, którego szczególnie w lutym pojawiło się mnóstwo w tym wiele takich, których nie potrafiłam rozpoznać nawet z pomocą atlasu. Na stałe zadomowiły się bażanty. Teraz z nadzieją obserwuję pierwsze symptomy wiosny, po zniknięciu śniegu widać mnóstwo wyrastających roślin, kwitną leszczyny, lecą codziennie dzikie gęsi, słychać żurawie itd.
    Cieszę się, że znajduję jeszcze chwilę czasu aby do Ciebie zajrzeć bo tu zawsze ciepło, miło, serdecznie i tak "normalnie". I chociaż bardzo chciałabym móc pozwolić sobie na więcej czytania czy spacery to i tak czekam na to ogrodowe zginanie kręgosłupa i własne zieleniny.
    W wiosennej ofercie nasiennej pojawiły się znowu brokuły gałązkowe, fioletowe. Zwykłe brokuły u mnie są mikroskopijne a te drugie jakoś sobie radzą. Pierwsze już kielują na kuchennym oknie. Najtańsze są w budowlanej C. ale ma je też Legutko.
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam życzę jak zawsze zdrowia.Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci współczuję straty kotki. Zawsze ciężko przeżywam śmierć moich ulubieńców. Teraz też czeka mnie odejście Mieszka. Ma 17 lat, od 4 lat choruje na białaczkę. Przestał jeść, tylko pije. Boję się, że to zwiastun końca.
      Wiem, że opieka nad chorą bardzo Cię wyczerpuje ale cieszę się, że czekasz na wiosenne prace, które też lekkie nie są. Brokuły gałązkowe trochę mnie rozczarowały. U nie rosły słabo, a na jakimś angielskim filmie widziałam bardzo dorodne. Jeszcze mam trochę nasion, może wysieję. Pozdrawiam Cię serdecznie i byle do wiosny, ciepłej i słonecznej !

      Usuń
  3. Moich ranników ani, ani, posadziłam je w plastikowej skrzynce by je nornice nie wygryzły więc nie wiem czy jeszcze śpią czy już kaput. Na pierwszym zdjęciu Twojego domku światełko w jednym oknie robi taki bajeczny klimat. Czasem wychodzę wieczorem z chatty i obchodzę ją z daleka by zobaczyć takie światełko w moim oknie na skraju, taką oazę bezpieczną i miłą.
    Ptaszki masz cudne ale mnie do wiosny się nie spieszy ani, ani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi rannikami jest dziwnie. To jakaś loteria ! Kiedyś miałam piękne kępy, same się rozsiewały. Zjadły je nornice i teraz wszystkie kupione, posadzone w koszyczkach, rosną marnie i kwitnie zaledwie kilka. Czemu nie czekasz na wiosnę, przecież tęsknisz do chatty ? Nadal masz kłopoty ze zdrowiem ? Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  4. Wiosna juz tuz tuz sadzac po Twoim pieknym ogrodzie. Musze powiedziec, ze troche niemrawo kroczy - juz sie nie moge doczekac ciepla i braku czterech warstw zimowych ubran. Bardzo jestes dzielna narciarka - a Twoja okolica wyglada tak pieknie pod sniegiem.Pozdrowienia juz prawie wiosenna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te obrazki to już historia. Wiosna znów kroczy przez świat, choć mogłaby nieco wydłużyć ten krok ;-). Wszyscy czekamy już ciepła i kolorowych, wiosennych kwiatów. Uściski !

      Usuń