To jest blog o kwiatkach, ptaszkach i innych zdarzeniach z bujnego życia w moim domu, ogrodzie i wiosce. Z założenia nie ma w nim polityki. Niestety, to co dzieje się w Ukrainie nie pozwala mi milczeć. Chore ambicje i przerośnięte ego jednego człowieka oraz jego brudne interesy spowodowały niewypowiedziane cierpienie setek, a nawet tysięcy ludzi w sąsiednim kraju i utratę poczucia bezpieczeństwa nas wszystkich. Ogromnie współczuję wszystkim którzy walczą; tym, którzy muszą uciekać ze swych domów; tym matkom z dziećmi, które idą kilometrami, by przedostać się do Polski i zapewnić bezpieczeństwo swoim maluchom. Nie mam słów potępienia dla agresywnej polityki Putina. Mam nadzieję, że nie tylko nie połknie Ukrainy ale że się nią udławi. Serdecznie mu tego życzę.
W tej sytuacji jakos niezręcznie kontynuować prezentację wesołych kolorów moich kwiatów. Wrócę do nich, gdy sytuacja się zmieni.
Zamieszczam kilka zdjęć w tonacji zgodnej z moim samopoczuciem.
Dokładnie tak. Mam wrażenie że nagle cały świat się zatrzymał, zmienił i jedynym tematem jest wojna.To straszne i przerażające i niewyobrażalne, że w 21 wieku morderca zarządza krajem i grozi całemu światu.
OdpowiedzUsuńDanusia
To straszne. Nie braliśmy takiej dzikiej agresji pod uwagę, uważaliśmy, że żyjemy w bezpiecznym kraju. Miejmy nadzieję że P. połamie sobie zęby na Ukrainie i nie będzie groził innym krajom.
UsuńAniu, to nie tylko wina jednego człowieka. Putin nic by nie zrobił gdyby nie czuł przyzwolenia mocarstw. A wogóle brak słów. Poprzytulajmy się i pomagajmy udręczonym ile możemy.
OdpowiedzUsuńPowoli mocarstwa odwracają się od niego ale jeszcze trzeba buntu jego popleczników - oligarchów i moze wreszcie wyląduje na śmietniku historii. A pomoc czynimy według możliwości - nie można zostawić uchodzców w potrzebie.
UsuńJestem pacyfistką, moja utopia to świat bez wojny, nienawiści, broni, żołnierzy. Uciekam przed agresją, głupotą,chamstwem bo nie potrafię z tym walczyć. Nie wierzyłam, że do tego dojdzie. Przeżyłam tyle lat i zdarzeń,że nic nie powinno mnie szokować a ciągle ludzie mnie zaskakują. Czuję się jakby ktoś mnie ogłuszył. Zamilkłam, zamknęłam się w sobie. Wściekłość przeszła w depresję. Zuza
OdpowiedzUsuńSkala tej bezwzględności i okrucieństwa przechodzi wszelkie wyobrażenie. Prawie każdy jest w depresji. Może wiosenne prace odciągną nasze myśli od tego koszmaru. Trzymajmy się !
UsuńAle kwiaty przepiękne...
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
Tak, nawet czarne są piękne, choć najbardziej lubię czerwone tulipany. Dla mnie tulipany muszą być czerwone :-). Uściski !
UsuńA ja ciągle jeszcze zastanawiam się, co z Marią.
UsuńSerdeczności
No wlaśnie. Dziwne i niepokojące.
UsuńJa tez ciagle nie moge uwierzyc, ze mamy wojne w Europie w 21 wieku. Powojenny lad i uklad sil juz nie istnieje. Boje sie sprawdzac poranne wiadomosci i tule sie do kotow by sie uspokoic. Dzielni Ukraincy walcza bohatersko - to dzieki nim blitzkrieg tego powtora sie nie powiodl. Straszny czas: ogladam Twoje piekne czarne kwiaty ubrana na czarno, w czarnym nastoju i przyszlosc tez widze na czarno.
OdpowiedzUsuńNiestety, malo jest powodów do optymizmu. Może jednak ????
UsuńA u Was widać już wiosnę?:)
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
Powoli widać. Krokusy kwitną obficie, już pokazały się cebulice syberyjskie, miodunki, fiołki nawet. Przebiśniegi powoli przekwitają. Od tygodnia sprzątam liście, suche łodygi i ciągle jeszcze nie jest jak w bombonierce :-).
UsuńPozdrawiam serdecznie i wiosennie !