Marzec rozczarował nas nieco. Czekaliśmy na ciepło, na szybką wegetację naszych roślin, na obfite deszcze, a z tego wszystkiego dostaliśmy co prawda dużo słońca ale i suszę, która nasze grządki wysuszyła na popiół. Na szczęście wiosenne kwiaty są bardzo odporne i na chłody i na inne niespodzianki pogodowe, więc kwitną jak zawsze - pięknie i kolorowo. Znowu z przyjemnością robię poranny obchód, by sprawdzić, co nowego wyszło spod ziemi, co zakwitło, a z czym przyjdzie się pożegnać.
W tym roku chyba pożegnam się z ulubionymi przylaszczkami. Z kilku kępek nieśmiało zakwita tylko jedna. Ma dwa pączki. Klęska. Ale jest też niespodzianka - kawałek dalej, w kompletnym cieniu, wysiała się mała kępka i kwitnie dwoma kwiatuszkami. Może rozrośnie się w tym nowym miejscu ? Oby, bo bardzo je lubię.
Na pociechę zakwitły posadzone jesienią śnieżniki. Muszą mi zastąpić przylaszczki.
Pozostałe kwiatki doskonale znacie : krokusy, cebulice syberyjskie niebieskie i białe, fiołki oraz miodunkę.
Hiacynty już blokach startowych, niektóre tulipany mają duże pączki. Mam nadzieję, że nadchodzące przymrozki ich nie uszkodzą.
A tak w ogóle teraz praca w ogrodzie ogranicza się do czyszczenia kolejnych grządek z liści, starych chwastów, usuwania łętów oraz gałązek, które strąciły zimowe wiatry. Miło jest poruszać się trochę, poczuć zapach ziemi, posłuchać jak wiosennie śpiewają ptaki i jak brzęczą pszczoły, uwijające się się wśród kwiatów dereni jadalnych i forsycji.
Bociany przyleciały i zasiedliły stare miejsca.
Wiosna długo się do nas czołgała, ale w końcu - JEST !







Ależ piękne te kwiaty - co za kolory! Wiosna! :))) Pozdrowienia ciepłe i kolorowe :))
OdpowiedzUsuńKolory wiosny zawsze nastrajają optymistycznie. Każdy najmniejszy kwiatek cieszy oko ogrodniczki. Pozdrawiam! :)
UsuńPięknie u Ciebie. U mnie na razie fiołki pod śniegiem i obłędnie kwitnie dereń. Chociaż kwtnie ładnie, bo owoce na razie opadają zanim dojrzeją.
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
Moje derenie kwitną zawsze przepięknie, pszczoły pracują ile sił w skrzydełkach - co nie zawsze przekłada się na ilość owoców. Z problemem opadania owoców jeszcze się nie spotkałam - może trzeba drzewko trochę zasilić - teraz jest odpowiednia pora.
UsuńUściski dla wszystkich!
Aniu, myślałam, że już nie tęsknię i że coraz mniej żal mi Chatty ale wiosna obudziła tęsknotę i zdjęcia takie jak Twoje. Dobrze było robić poranny obchód i planować następny dzień. Ale już mam nowe pomysły i niech tylko temperatury się podniosą powyżej 10 stopni to ho, ho.
OdpowiedzUsuńByłam pewna, że coś wymyślisz, bo jak ktoś pokochał grzebanie w ziemi, to tak łatwo nie odpuści, hi hi. Życzymy sobie wzajemnie, ciepłej i wiosennej pogody, dużo słońca w dzień a sporo deszczu w nocy. Pozdrawiam! :)
UsuńCiekawa jestem czy ten piękny wiosenny wystrój u Ciebie również przykrył w piątek śnieg. U mnie nawet kilkadziesiąt cm, było odśnieżanie przejść i dojazdu. Ciągle biało, wilgoci będzie sporo. Owoce kaliny koralowej tuż za jednym z okien przetrwały całą zimę i teraz znalazły amatorów. Stado kwiczołów zasiada na niej prawie całe dnie, pojawiły się również dwa słodkie rudziki. Mam nadzieję, że inne ptaki również sobie poradzą bo zaprzestałam karmienia w ciepłe dni.
OdpowiedzUsuńPrzerwa w pracach ogrodniczych i sprzątaniu. No i ten nocny mróz, może leszczyna i dereń przetrwają, no i mój zielony groszek, na szczęście pod pierzyną. Niemożna się złościć na zdarzenia, na które nie ma się wpływu ale nie poprawia mi to nastroju.
Pozdrawiam w ten biały i słoneczny dzień i znowu czekam na wiosenne klimaty. Zuza
Oczywiście u nas też było biało ale spadło tylko 5 cm (Zuzo, gdzie mieszkasz, że tyle śniegu miałaś?). W tej chwili u nas już jest znów zielono ale zimno w dzień a mroźnie w nocy. Ptaki dokarmiam cały czas. U mnie jakieś drozdowate jedzą z apetytem zasuszone owoce cytryńca chińskiego. Też z utęsknieniem czekam na ciepło, jeszcze niczego nie wysiałam bo nie mam szklarni i muszę czekać aż ziemia się ogrzeje. Oby chociaż Święta były prawdziwie wiosenne. Pozdrawiam i życzę dużo słońca :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJak pieknie, jaka feria kolorow! Co to musi byc za przyjemnosc gdy idziesz o poranku do ogrodu by odkrywac co nowego i pieknego zakwitlo. Jak dawno nie widzialam fiolkow - dziekuje za wszstkie przepiekne zdjecia i powiew wiosny. Pozdrowienia.
OdpowiedzUsuń