Niedawno narzekałam, ze zimno, że deszcz, że nie tak powinno zaczynać się lato, no to teraz mam - palące słońce, gorący wiatr prosto z Sahary i ani kropli deszczu. Mądrzy ludzie powiadają, że trzeba uważać, o czym się marzy, bo to marzenie może się spełnić i...kłopot gotowy.
Życie w temperaturze 32 st.C łatwe nie jest. Nie wiadomo, co robić rankiem, gdy ponocny chłodek jeszcze przyjemnie owiewa ciało - czy podlewać ogrodowe rośliny, czy jechać do miasteczka po konieczne zakupy. Cokolwiek się wybierze i tak trzeba zamknąć się w domu najpóźniej o 11.00, zgarniając po drodze koty i psa. Przymusowy wypoczynek przykry nie jest. Można poczytać, podrzemać, coś tam skubnąć do jedzenia. Co prawda przyjemność psuje myśl, że różne roboty leżą odłogiem, że nawarstwiają się nam zaległości ale myśl tę spychamy głęboko i orzeźwiamy się rozmaitymi płynami oraz widokiem białych kwiatów, które też działają chłodząco.









Nie widziałam nigdy białych serduszek, śliczne. Nie poznaję tych piękności z zielonkawymi końcówkami i spuszczonymi główkami.
OdpowiedzUsuńPodlewam wieczorami tylko warzywnik i czasami ale obficie borówki bo dojrzewają, nie wiem jak reszta przetrzyma ten koszmarny upał. Wg. prognoz u mnie może popadać w sobotę. Wstaję wcześnie i coś tam dłubię w ogrodzie do 8-ej. Potem zamykam i zasłaniam okna.
Psy ciężko oddychają. Ludzie też, każdy najmniejszy wysiłek jest jak podnoszenie ciężarów. Poleguję i czytam. Oglądałam migawki z Wimbledonu, ludzie w opatuleni w kurtki, patrzyłam z zazdrością, trudno człowiekowi dogodzić bo czeka na to lato no ale bez przesady.
Pozdrawiam. Zuza
Te kwiatki, o które pytasz, to rozkwitające orliki. Tak, te upały to jakiś nasz koszmar. Zmuszają do siedzenia w domu. Zimą siedzimy w domach, bo zimno i śnieg, a latem, bo afrykańskie upały. W sumie pół roku "mamy z głowy". Och, z nutką nostalgii wspominam nasz dawny klimat i umiarkowane temperatury ! Takiego łagodnego lata Ci życzę !
UsuńUpały są męczące i dla ludzi i dla zwierząt i dla roślin . W mieście jest jeszcze gorzej z wytrzymaniem upalnych dni , a trawniki skoszone do gołej ziemi . Koszmar z tym koszeniem trawników , zupełne nastawienie na pieniądze i zarobek a przyroda ...
OdpowiedzUsuńMam a właściwe miałam sąsiadkę Krysię która miała na swojej sąsiedzkiej działce tylko białe kwiaty bo mówiła, że je pięknie widać przez całą dobę i rankiem i w dzień i wieczorem i nocą,
OdpowiedzUsuńA w sprawie przepisu na skrzydełka ( nie żeberka) napiszę jak będzie chłodniej
Nadrobiłam barwne zaległości. Teraz zrobisz całą tęczę? Ja mam zawsze problem z zapamiętaniem kolejności kolorów: które wewnątrz łuku, które dalej od ziemi.:)))
OdpowiedzUsuńFlorystyka skończona, czekam na wyniki egzaminu praktycznego (ma być pod koniec sierpnia). Czekałam na wakacje, a te skubane ruszyły od razu galopem... Buziaki:)
Aniu, wreszcie moje temperatury a i Ty już pewnie posiadujesz przy ciepłym piecu ze swoim zwierzyńcem. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAniu droga, tęsknimy
OdpowiedzUsuń