Wiosna nadal zwleka z nadejściem, mroźne noce wykańczają mi delikatne cesarskie korony, przygniatają do ziemi tulipany i żonkile i powodują coraz gorszy nastrój. Najlepiej wrócić do wspomnień z lata, z pobytu w Amsterdamie.
Kolejny dzień przeznaczyłyśmy na wizytę w Rijksmuseum. Piękny, monumentalny budynek mieści kolekcję cudownych obrazów, mebli i książek. Oczywiście największe powodzenie ma piętro, mieszczące kolekcję obrazów XVII- wiecznych mistrzów. Rembrandt, Veermer i inni, mniej znani ale też doskonali, gromadzą całe tłumy.
Biblioteka
Dom dla lalek
Dużo luźniej jest piętro wyżej, gdzie można oglądać XVIII -wiecznych malarzy.
Tam właśnie odnalazłam mały obraz Jana Ekelsa młodszego "Pisarz, który ostrzy swoje pióro". Pewnie nie zwróciłabym na niego uwagi, napatrzona na wielkie, sławne dzieła, gdyby nie książka, którą czytałam parę miesięcy wcześniej. Książka nosi tytuł "Pocztówka z Mokum" Piotra Oczko. Tak holenderscy Żydzi nazywali Amsterdam. To świetne opowieści o mieście i ludziach. I właśnie tym obrazem zachwycał się autor i tak interesująco o nim napisał, że po prostu musiałam go odszukać.
W muzeum tym można spędzić dnie, tygodnie, nawet lata, oglądając dokładnie jego zbiory. Tych kilka godzin, które tam spędziłam, tylko zaostrzyły mój apetyt. Zaspokoić go teraz muszą albumy.
A na koniec zagadka : do czego służy taka chińska wieża ?







Dzień dobry Aniu. Z ogromną przyjemnością oglądałam tych kilka wspaniałych dzieł, które tu pokazałaś. To niezwykła uczta duchowa oglądać je na żywo. A i Amsterdam jest przepiękny. Te kanały i piękne budynki nad nimi... i dworzec. Niestety nie wiem do czego służy ta wieża :-).
OdpowiedzUsuńJeśli jeszcze nie byłaś to proponuję wybrać się do Madrytu do muzeum Prado.
Aniu, życzę Ci z okazji Świąt dużo, dużo zdrowia, radości i pogody ducha oraz wielu wspaniałych wypraw .Pozdrawiam serdecznie. Danusia
Nie jest rzeczywiście możliwe zaspokojenie potrzeby obcowania z tymi niezwykłymi dziełami w krótkim czasie, najlepiej byłoby dawkować sobie tę przyjemność przez wiele dni ale życie zmusza nas do ciągłych ograniczeń i uproszczeń. Cudownie, że mogłaś te obrazy z Twoich zdjęć oglądać na żywo, Rembrandt i Vermeer nawet na zdjęciach zachwycają. Ciekawa jestem jaki okres obejmuje książka p. Piotra Oczko.
OdpowiedzUsuńOglądałam wiele wspaniałych dzieł w paryskich muzeach wiele lat temu i te niezapomniane chwile zawsze są cudownym wspomnieniem. Kupiłam potem wiele albumów, żeby je przywoływać.
Pogoda niestety nie sprzyja ani nam ani roślinom i nie nastraja świątecznie ale może być chyba tylko lepiej i mam nadzieję, że rośliny sobie poradzą. Zimno i pochmurno zdecydowanie ostudziło moje chęci do generalnych porządków, trudno nie ma to wpływu na cokolwiek może poza lepszym nastrojem.
Nie wiem do czego służyła chińska wieża, mogę przypuszczać, że coś co wlewano do otworów spływało w jakimś celu do dolnego zbiornika, mam nadzieję, że nie był to rodzaj spluwaczki.
Twoja opowieść z ilustracjami o pobycie w Amsterdamie bardzo miło mnie nastraja, cieszę się, że mogłaś tak miło spędzać czas.
Spokojnych i wesołych Świąt .Pozdrawiam Zuza