Niedawno na wszystkich blogach ukazały się piękne zdjęcia oszronionych liści, krzewów i kwiatów. U mnie noce były ciepłe, szronu jak na lekarstwo. Ale pewnego dnia i ja obudziłam się w świecie jak z bajki.
I, trudno, nie daruję Wam. Popatrzcie wraz ze mną na te cuda. Nie trwały długo, słońce prawie zaraz je roztopiło (na pierwszych zdjęciach to widać).





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz