Natura pustki nie lubi. To stwierdzenie sprawdza się w Siedlisku w stu procentach. Miejsce, opuszczone tak gwałtownie przez Bolusia, zajęła Liska. Liska to roczna suczka, którą bezlitośnie porzucono i którą od głodowej śmierci uratowała Tenia. Tenia to znajoma z internetu, którą od dawną znam osobiście i juz chyba mogę nazywać przyjaciółką. Z różnych względów nie mogła jej zatrzymać, więc uradziłyśmy, że zamieszka u mnie i stanie się dobrą koleżanką Julki. Jak to czasem w życiu – plan PRAWIE się powiódł. Julka jeszcze nie bardzo chce się z nią zaprzyjaźnić ale przynajmniej nie jest wrogo nastawiona, choć czasem wychodzi z niej ziolonooki potwór zazdrości. Liska nie spuszcza mnie z oka, jest jak mój cień i gdzie ja tam ona – od rana do nocy, czy mi się to podoba czy nie ).
Czyż nie wygląda jak młodsza siostra Julki ?
Tu razem siostry sisters , lekko nieostre, bo obie mają lekkie ADHD albo pani lekkie drżenie ręki na taki widok :))
Liska jest słodką psiną, całkowicie odporną na wiedzę. Udaje, że nie wie, że trzeba prosić o wypuszczenie na siusiu, nie chce uznać wyższości smyczy nad całkowitą swobodą na spacerze i nie rozumie, że nie wolno gonić samochodów na drodze w celu podgryzania im opon. Za to doskonale wie, że lepiej spać u pani na kołdrze niz w swoim koszyku i że jak szybko się zje swoje jedzonko, to można dożywić się w kocich miskach ( w psich nie bardzo, bo wywołuje to żywiołowy protest). Oj, dużo jeszcze pracy przed nami, a rezultat wątpliwy !!!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz