niedziela, 20 lipca 2014

Liliowy lipiec

Jest późny wieczór. Nareszcie powiał ożywczy wiaterek z północy i można usiąść z herbatką na tarasie. Odpoczywam po męczącym upale. Dziś mieliśmy 32 stopnie i wiatr prosto znad Sahary - ciężko to znieść, jeśli najbardziej lubi się nasz cudowny, umiarkowany klimat z jego ciepłym i w miarę deszczowym latem. Rozkoszuję się chłodkiem, słucham cichnących ptasich treli, grania świerszczy i nawet komary nie są w stanie popsuć mi tej chwili. Te wściekłe, afrykańskie upały nie sprzyjają kwiatom, a właśnie nadszedł czas lilii i liliowców. Szybko przekwitają, a są wyjątkowo piękne w tym roku.
A może lipiec powinien nazywać się liliec :-) ?














28 komentarzy:

  1. No to może mam sposób... :-) Dwa tygodnie temu dostałam ściętą lilię od teściowej. Jeszcze z tydzień postoi... co najmniej... Może Twoje też trzeba tak uratować...? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilie chyba się uratuje, natomiast liliowce stracą na uroku. One nie lubia byc w wazonie. Uściski !

      Usuń
    2. W Twoim przypadku Aniu, musiałabyś zacząć od rozbudowy domu, jakby się te wszystkie cudeńka miały tam pomieścić!!!

      Usuń
  2. Aniu - jak zwykle piękne. Im mniej "rasowe" tym piękniejsze.
    Serdeczne uściski liliowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpiekniejsze są wielkie kępy - mam taka tych najzwyczajniejszych i wyglada obłędnie. Gorące usciski !

      Usuń
  3. Może i liliec, tym bardziej, że od kilku lat lipy kwitną w czerwcu...
    Kwiaty przepiękne!
    Serdeczności ślemy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lipa jest akurat lipcowa ( drobnolistna) :-)))). Ściskam Was serdecznie ! Czemu nic nie piszesz na blogu ?????

      Usuń
    2. Odkąd Krzyś wrócił, trochę nam życie przyspieszyło, ale już się poprawiłam:)
      Buziaki!

      Usuń
  4. Przegapiłam w tym roku i nie kupiłam sobie lilii. Bardzo je lubię, ale u nas już przekwitają.
    Za to na balkonie pachnie mi maciejka.
    Buziaki z afrykańskiego Krakowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o maciejce i wysiałam ją niedawno. Zapachnie jesienią :-(. Pozdrowienia z chmurnego ale goracego Siedliska !

      Usuń
  5. Piękne kwiaty . Kolorystyka tych dwubarwnych ( 5 zdjęcie od góry ) zachwyciła mnie .... Ale z drugiej strony lilie nie należą do moich ulubionych kwiatów , jest w nich coś takiego na " dystans ", coś co zmusza do zachwytu , ale nie zmusza do zerwania do bukietu i zabrania ze sobą kwiatu na dłużej . Mam nadzieję że wysłowiłam się zrozumiale :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są liliowce i mam wrażenie, że są sympatyczniejsze od lilii, do których mam podobny stosunek co Ty.

      Usuń
  6. Uwielbiam liliowce, może nawet bardziej od szlachetniejszych lilii; pozdrawiam Cieplutko, Aniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, Marysiu ! Lilie są piękne ale liliowce kocham. Uściski !

      Usuń
  7. Te Twoje dwubarwne są niesamowite. Liliowce znam mało, z rodzicami bardzo lubiliśmy lilie. Jeździło się nawet po cebule na specjalne targi. Dawno temu. :)
    Bardzo żałuję, że trudno teraz znaleźć tę (dla mnie) najpiękniejszą, zwaną lilią św. Antoniego. U mojej mamy w mieście był zwyczaj chodzenia "z lilijką" do święcenia 13 czerwca. Było wtedy specjalne błogosławieństwo dla dzieci. Teraz ludzie kupują różne lilie, ale to nie to samo. Tamta miała niesamowity urok. :) Pamiętam, jak kiedyś we Włoszech widziałam w kościele dwa olbrzymie wazony pełne tych lilii. Cudne to było. I ten zapach!
    Chociaż dla mnie najpiękniej wyglądają w ogrodzie, nie w wazonie. :)))
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pamietam te białe z dzieciństwa. Były w każdym ogródku, a teraz prawie nikt ich nie ma. Podobno bardzo chorują. Mam do nich wielki sentyment ale chyba są już nieosiągalne. Buziaki !

      Usuń
  8. Masz piękną kolekcję liliowców, ja też bardzo je lubię i są atrakcyjne nawet gdy nie kwitną. A każdy kwiat kwitnie podobno tylko jeden dzień, taka ich natura. Lilie rzeczywiście mają w sobie jakąś oschłość ale ja lubię za wielość kwiatów, odporność, łatwość uprawy no i te kolory. Mam jedną wieloletnią rekordzistkę,która z jednej wsadzonej przed laty cebuli miała w tym roku ze sto kwiatów. Poza tym nie kwitną równocześnie a w zależności od odmiany cieszą oczy dość długo.
    Upały rzeczywiście nieznośne ale gdyby miało być zimno i deszczowo to wolę to pierwsze.A lato mija, coraz częściej widzę na łąkach gromadki bocianów. Niech więc jak najdłużej grzeją tam na górze.
    Serdeczności. Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzo, niech grzeją ale bez przesady ! Czyż miłe 25 stopni nam nie wystarczy ? ja też mam taką wczesną lilię ( smolinosa), która usadowiła się w korzeniach irysów syberyjskich, pięknie kwitnie i żaden kret jej nie rusza :-). Wszystkie inne lilie wsadziłam do doniczek, bo te krecie małpy nie daja im spokoju. Wspaniałych kwiatów i plonów, Zuzo !

      Usuń
  9. O rany , masz niezłą kolekcję - ja dopiero zaczynam i bardzo mi się podobają. Zmiana nazwy miesiąca na liliowiec - strzał w dziesiątkę . Cieplutko pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorki , nie liliowiec tylko liliec oczywiście - gapa ze mnie.

      Usuń
    2. Liliowce są wspaniałe - kolory, kształty, nawet piekny zapach ( tylko niektóre) i nie sprawiaja żadnych kłopotów ! Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  10. Urocze i piękne, ja nie rozróżniam lilii i liliowców ale pamiętam te białe, św Antoniego. Jak upojnie pachniały. I tygrysie, które smoliły noski brązowymi pręcikami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odróżnic je można łatwo - po liściach. Przyjrzyj sie powyższym zdjęciom - tam są same liliowce. Lilie mają jedną sztywną łodygę i piętrowo odchodzace od niej, małe liście. Bo kwiaty wszystkie maja troche podobne. Ja tez tęsknię do tych starych lilii, ale to chyba już nie do dostania. Podobno bardzo chorują i znikają z ogrodów i sklepów. Naprawde szkoda !

      Usuń
  11. Najserdeczniej imieninowo Cię przytulam , ja Anna Jolanta Wawrzynek ( urodziny i imieniny jedocześnie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno Jolanto imieninowa i urodzinowa - wszystkiego najlepszego, samych sukcesów na wszystkich polach !
      Dziekuje za życzenia !

      Usuń
    2. Ale się przechwaliłam , fuj - sorki .

      Usuń
  12. Aniu , składam Ci ( trochę spóźnione - przepraszam , ale najszczersze ) życzenia zdrowia i radości i powodzenia we wszystkich dziedzinach życia :-) . Mam też małe pytanko : jak nazywają się kwiaty na drugim planie na zdjęciu pierwszym i przed ostatnim ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, i ja Tobie skladam najlepsze życzenia - nich Ci sie spełnia wszelkie marzenia - i te duże i te małe i te najskrytsze ! Kwiaty, októre pytasz to rudbekie. Same się rozsiewaja, sa nadzwyczaj trwałe i w ogrodzie i w wazonie. Buziaki imieniowe !

    OdpowiedzUsuń