poniedziałek, 16 marca 2015

Wolnym krokiem

Powolutku, nie spiesząc się, drobnym kroczkiem nadchodzi wiosna. Doprawdy czas już najwyższy. Już książki tak mnie nie ciągną, zimowe lenistwo przestaje smakować, już chciałoby się grzebać w ziemi, siać i patrzeć, jak  wszystko pięknie wschodzi. A tu zimno i deszcz ! I znowu nie chce się nosa wychylać z domu.
A w ogrodzie powoli robi się kolorowo. Jak jeszcze rozwiną się kwiaty dereni, a potem forsycji, to już będzie bajkowo.
Teraz jest czas krokusów.




I




























I przebiśniegów.





























Mój tajemniczy przebiśnieg (ciągle nie znam nazwy) wysilił się strasznie i po wielu latach ( 10 ? 12 ?) rozmnożył się. Bez przepychu jednakowoż - z jednego zrobiły się trzy. Muszę zaprogramować się na długie życie, by doczekać ładnej kępy :-).

23 komentarze:

  1. U nas ogródkowe przebiśniegi już przekwitają, krokusy pięknie kwitną.
    Twoje krokusy w paseczki są śliczne, jeszcze takich nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczne są krokusy - każdy w swoim rodzaju. Wyginęły mi żółte wielkokwiatowe, jesienią nie widziałam ich w sklepach, muszę w tym roku przypilnować. Uściski !

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu - no to zaprogramuj się na długi żywot, jak możesz. Innych też możesz? To ja poproszę, bo zagospodarować 4 ha i widzieć efekty bym chciała.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolando, będę się starała z całych sił :-). Dla Ciebie też :-). Mam 6 ha i zagospodarowałam je część zalesiając, a część zostawiając jako łąki. Polecam - mało kłopotu i dużo przyjemneości. Pezdrawiam serdecznie !

      Usuń
  4. Niesamowity jest ten Twój przebiśnieg. :))) Też szukałam w internecie, ale nie znalazłam.
    Czekam na moją forsycję, która zawsze kwitnie najpóźniej, bo jest od północnej strony. Mam ochotę spróbować jej kwiaty. Podobno smaczne. :) Niektórzy dodają też kwiaty podbiału do sałatek, ale koło mnie to tylko przy drodze rośnie, a takiego nie zjem, brr... :)))
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też rosną przy drodze, już kwitną, ale tez nie zbieram. Część forsycji mam od południa i bardzo liczę na ich wczesne kwitnienie. Uściski !

      Usuń
  5. Krokusy fachowo posadzone, w osłonach przed myszowatymi, muszę tak i ja, bo została mi tylko kępa; rzeczywiście przebiśnieg inny od wszystkich, nawet liście ma grubsze i skrócone, nowy gatunek wyhodowałaś:-) walczę w ogrodzie z moimi plagami egipskimi, chmielem i dzikim winem, chyba będę zmuszona kępy chmielu wyrandapować, bo strasznie ciężko wydrzeć je z ziemi, a jakie rozłogi idą tuż pod; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja uległam czarowi tych pnączy. Chmiel mam od 15 lat pod akacją. Wielokrotnie wyrywany, odradza się jak feniks z popiołów ( na szczęście już tylko kilkoma witkami). Z dzikim winem w tym roku rozprawiam się ostatecznie. Roundap będzie konieczny. Mam oplecioną nie tylko stodołę ( część pędów wchodzi do środka, ale rozesłąły sie po całej trawie w tej części za stodołą. Wraz ze zdziczałymi malinami i rozpasaną do granic możliwości zwykłą, czerwono owocową winoroślą tworzy prawdziwe Dzikie Pola :-).
      Życzmy sobie powodzenia w tej nierównej walce :-) !

      Usuń
  6. Tobie się namnażają Aniu, wolno ale jednak a mnie zanikają, z wielkiej kępy ledwie kilka kwiatków przebiśniega i krokusów coraz mniej. To pewnie nornice. Kiedy można wykopać cebulki i podsadzić w pojemnikach? Twoje cudne krokusy w ściółce a moje w trawie, może to tez przyczyna.
    Posadziłam dzikie wino, by coś szybko zarosło siatkę i po trzech latach jestem zachwycona efektem. A jak z tym walczyć by się nie rozpełzło?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Przebisniegi wykopac można pod koniec kwitnienia ( niedawno się o tym dowiedziałam, zwykle czekałam, aż zaschną liście). Krokusy wykop, gdy liście będą uschnięte, przechowaj do września i posadź w koszyczkach. Trawa nie powinna im szkodzić ale mnie się ta sztuka też nie udała. Przebiśniegi są dziwne - mnie też niektóre kępki w ogóle nie kwitną, a te które same się rozsiały, kwitną z zapałem :-). Co do pnącza, to musisz być czujna. Ciąć, ciąć, bez litości - albo na przedwiośniu albo jesienią. Inaczej zawojuje cały ogród. Z bluszczem jest podobnie. Winobluszcz mnie "przerósł", ale bluszczowi nie popuszczę :-). Uściski !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobra wiadomość dla mnie i przebiśniegów, bo jak zaschną liście to zwykle nie pamiętam o co szło i gdzie są te cebulki do wykopania. A jednak krokusy dopiero po uschnięciu liści a jak koszę to już zupełnie nie wiem gdzie wykopywać. Trzeba się przyczaić którejś wiosny (dlaczego nie tej), zaznaczyć i wykopać przed koszeniem.
      Jeśli ostre cięcie wystarczy to będę czujna, wytnę wszystko co się rozpełza po ziemi, to co rośnie w górę opada z powrotem, bo moja siatka niewysoka i nie ma się gdzie piąć w górę. Tylko czy siatka wytrzyma taki wieloletni ciężar?
      Zerknęłam do gugli, tych winobluszczy wielka rozmaitość, bluszczy takoż. Czy winobluszcz to to co ja nazywam dzikim winem?

      Usuń
    2. Krysiu, wystarczy, że krokusom zżółkną i nieco zbrązowieją liście - wtedy je wykop. Dzikie wino to winobluszcz pięciolistkowy. Odporniejszy na mróz od trójlistkowego. I baaaardzo witalny :-)). Myslę, że siatka wytrzyma. Co kilka lat można usunąć najgrubsze gałęzie bez szkody dla rośliny.

      Usuń
  8. Piękne jak zwykle a ja nie mogę się doczekać kiedy moje zobaczę. Pewnie tez w pełnym rozkwicie :) Do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kwitną. Dawno tam nie byłam ale nadrobimy to ???

      Usuń
  9. Krokusy wręcz "książkowe", a przebiśniegi królewskie!!! uściski z wiosennych galer :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tajemnicze przebiśniegi zjawiskowo piękne. A od kilku dni cudowne słonce i ciepło, chyba u Ciebie też. I kwitną jadalne derenie i oczywiście leszczyna. I zieleni się pietruszka naciowa i czosnek i cebula zimująca i szczypiorki i zimowa sałata i cebulowe i byliny i w ogóle jest cudownie. Sieję (odważnie) pietruszkę, marchewkę, zielony groszek i bób. W w domu wzeszły pierwsze pomidory. Wypatruję jeszcze bocianów i odtrąbię wiosnę.
    Mnóstwo słońca i ciepełka życzę Ci Ani w sercu i w ogrodzie. Pozdrawiam. Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dopiero wczoraj rozkwitły derenie. Szczypiorek tez juz spory, zaraz będzie do zbioru. Zimowa sałąta ? Nie mam takiego cuda. Dzis tez będę siała marchewkę i groszek, pietruszkę naciową i kolendrę.
      Czekamy na bociany ! Uściski !

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia kwiatów :-) A co do Pani Wiosny to już nie wolnym krokiem, a truchcikiem nadchodzi ( przynajmniej we Wrocławiu ) . Na wiosnę czekają bardzo moje zwierzaki , czekają na młodą trawę i mlecz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jakie masz zwierzaki ? Trawa i mlecz - czyżby króliki ?

      Usuń
    2. Mam świnkę morską, szczura i żółwia - to te jedzące roślinność . Mam też psa , ale jemu świeży mlecz nie smakuje ;-)

      Usuń
    3. Trudno z psa zrobić wegetarianina :-))))))). Sympatyczny masz zwierzyniec :-).

      Usuń