Zapewne są ludzie, wielbiący trzydziestoparostopniowe upały w domach i mieszkaniach bez klimatyzacji - ale ja takich nie znam :-). Upałów nie znoszę i basta.
Domek nieźle nas chronił przed palącym słońcem. Psy i koty rzadko wychodziły na dwór. Dusia lubiła się poopalać ale i jej czasem gorąco dokuczało. Drzemka w cieniu to miły odpoczynek.
Jakoś przeżyłam te dwa tygodnie, przeżył tez mój ogród ale z radością powitałam wczoraj zachmurzone niebo, burze z piorunami i DESZCZ, DESZCZ !!!! Deszcz tym cenniejszy, że ostatnie cztery dni żyłam bez wody. Prawdopodobnie spaliła się pompa, a fachowiec przybędzie z odsieczą dopiero jutro. Dobrzy ludzie poratowali, użyczyli cennej cieczy, a już myślałam, że zamiast wody zmuszona będę pić wino i piwo :-)).
Kiedyś wiewiórki spotykało się często - teraz to rzadki gość. Przeważnie pojawiają się wczesna jesienią i zbierają orzechy laskowe ( mam wiele leszczyn). Tej rudaski nie zauważyłabym, gdyby nie wypatrzyła jej Dusia. Aż sprężyła się w sobie, wpatrując się w jeden z krzewów. Zobaczyłam ruch wśród gałęzi, zobaczyłam rudy ogonek, skoczyłam po aparat i... mam ją !
Zajęta orzeszkiem dała się sfotografować. Prawdziwa piękność !




To już orzeszki dobre do jedzenia? Pewnie tak - szybka jesień nas czeka.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Agnieszka
Witaj Agnieszko ! Orzeszki młode ale juz bardzo smaczne ( sprawdzałam). Serdeczne uściski !
UsuńMyślałam o Twoim ogrodzie w czasie tych upałów. Na osiedlu zaczęły usychać brzozy. na trawnikach zostały tylko pokrzywy.
OdpowiedzUsuńTeż nie znoszę upałów, 25 to optymalna temperatura. Na szczęście już pada i chłodniej.Śliczna wiewióreczka.
Pozdrawiam i głaski dla zwierzaków.
Brzozy żółkną, nawet młode dęby podsychają. Sobotnie i niedzielne silne deszcze trochę poprawiły sytuację ale za wesoło nie jest. Zwierzaczki pozdrawiają Kota, a ja ściskam jego Panią !
UsuńWreszcie się nieco ochłodziło i popadało, ale aronia mi uschła na krzaczku.
OdpowiedzUsuńCudna wiewióreczka. :)
Koty to mają fajnie. I do tego drink z palemką... :)))
Buziaki:)
All inclusive :-). Serdecznie Was pozdrawiam !
UsuńA do mnie zawitała kuna, ale nie poczekała, aż hycnę po aparat, szelma!
OdpowiedzUsuńGratuluję deszczu! Czekam na własny ;)
ps. Podoba się ten dwuznaczny zamysł w nazwie bloga :)
Pozdrawiam
Witaj Ekolandio ! Wpadłam do Twego blogu. Bardzo lubię styl, w jakim piszesz i będę częściej Cię odwiedzać. Życzę pięknego, długotrwałego deszczu i serdecznie pozdrawiam !
UsuńJa też nie należę do osób lubiących tropikalne temperatury :-( Przeżyłam , ale w mieście , gdy niestety trzeba czasami przemieszczać się komunikacją miejską ( bez klimatyzacji) to jest to ekstremalne zadanie . Wiewiórka śliczna !
OdpowiedzUsuńA kociak pod parasolem to jest to ! Pozdrawiam serdecznie :-)
Dusia jest niemożliwa - zagospodarowuje każde nowe miejsce, wszystko musi zobaczyć, wszystkiego dotknąć. Aniu, jak cudownie znów poczuc chłodniejszy wiaterek i nie musieć pocić się przy każdym ruchu . Upałów w mieście serdecznie współczuję ! Uściski !
UsuńAle takiej suszy to nie pamiętam ! Gdy chodzę z psem po miejskich trawnikach słychać tylko chrzęst suchych roślin pod stopami, zero zielonych trawek :-( Mam świnkę morską i zawsze o tej porze roku zbierałam jej po parkach zielsko do zjadania ( trawę , liście bobkowe , mlecz) , teraz nie ma nic :-(
OdpowiedzUsuńMój trawnik jest łaciaty, kwiaty ledwie przeżyły ( dalie prawie uschły i silny wiatr niektóre połamał) ale wśród drzew jest zielono. Świnka miałaby co jeść :-).
UsuńWszystko da się przeżyć, nawet upały powyżej 35 ale na drugi rok montuję klimatyzację. Zaczynam zbierać już od wczoraj, wszystkie piątki z zakupów do świnki.
OdpowiedzUsuńA wiewiórka mi przypomniała, że muszę kuknąć do mojej leszczyny. Pozdrawiam wszystkie twoje zwierzaki, te domowe i te gościnne.
Dziękujemy za pozdrowienia. Klimatyzacji chyba nie zainstaluję, bo w domku względny chłodek ale podoba mi się Twoja metoda oszczędzania :-))))
UsuńPiękna wiewióra Cię odwiedza. Patrząc na takiego gościa trudno się nie uśmiechnąć.
OdpowiedzUsuńUpalne lato za nami, teraz bedzie babie lato i kolory, a to jest wiele lżejsze do przetrwania.
Mam nadzieję, że upały nie wrócą i będziemy sie cieszyc ciepłą jesienią. Serdecznie pozdrawiam !
UsuńPrawdziwa piękność pod parasolka. Chyba dba o cerę jak śnieg biała.;-)
OdpowiedzUsuńDusia myje się prawie bez przerwy. Sierść nie tylko biała ale i jedwabista. Kochana jest.
Usuń