wtorek, 20 września 2016

Historia jednej dyni

Lubię dynie. Od niedawna. Odkąd córka nauczyła mnie jak je piec, już sobie nie wyobrażam jesieni bez pikantnej zupy dyniowej i pysznej dyni z pieca. Koniecznością stało się uprawianie ich w moim małym warzywniku. Zajmują mnóstwo miejsca ale jak już wydadzą owoce, to ich smak wynagradza wszystkie starania. Właśnie : jak już wydadzą owoce. Bo nie wszystkie są skłonne do tego. Hokkaido jest plenna, można przechować ją nawet do wiosny. Natomiast piżmowa, zwana też masłową, bardzo smaczna ( może nawet najsmaczniejsza ?), wystawia cierpliwość mas ogrodniczych na wielką próbę.
Bo nie tylko ja mam z nią na pieńku. Sieję ją wiosną do doniczki, zabieram kotom najlepsze miejsce na południowym oknie, by mogła tam się wygrzewać i wykiełkować, a ona ...nic. Czekam, czekam, czekam. Hokkaido dawno wystartowała, a ta nic. W końcu z 7 doniczek kiełkują 2. No trudno. Jest już koniec maja, wysadzam te dwie do gruntu. Obok wysiałam jeszcze w kwietniu wprost na grządkę parę nasion i one już skiełkowały.  Niepotrzebnie siałam wcześniej w domu ?
No nic. Podlewam, dbam, chucham i dmucham. Zaczynają rosnąć. Pojawiają się długie łodygi. Kwitną. Niestety, same męskie kwiaty - zupełnie jak w przypadku cukinii ( tylko że cukinia już owocuje, namyśliła się). A pyszna masłowa rośnie, kwitnie i ozdabia.
Wreszcie we wrześniu, na 20. węźle (!) pojawiają się owoce - aż dwa :-). łodyga jest tak długa, że malowniczo przewiesza się przez żywopłocik z bukszpanu, który obramowuje warzywnik. Robię im pierwsze zdjęcie ( 04.09.). To będzie pamiątka, bo przecież dojrzeć nie zdąży - w końcu września bywają już przymrozki, a ona potrzebuje dwa miesiące, by trafić na mój stół. Ale owoc zaczyna rosnąć w oczach ! Jeden, bo drugi zamiera. Robię mu zdjęcie co 4 dni.  Ciekawe, czy dojrzeje przed mrozikiem.
Przyjmuję zakłady :-) !





Z

14 komentarzy:

  1. Podpisuję się pod Twoją historią, Hokkkaido mam mnóstwo a piżmowe dwie bladozielone więc niedojrzałe. Może trzeba wysiewać jeszcze wcześniej, jak pomidory a może nasiona, które można u nas kupić są niedoskonałe. Kiedyś miałam włoskie i doczekałam się kilku dojrzałych. Hokkaido są doskonałe bo można używać ze skórką i mnie odpowiada ich rozmiar. Poza zupą i pieczeniem robię też ciasta i pieczone placki ze startą na tarce dynią. Zebrałam już dynie bo u mnie noce na granicy 0-owej temperatury i plażuję je w tunelu na prowizorycznym stole, podobno tak lubią. Serdecznie pozdrawiam. Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam długi komentarz ale mi znikł. Dziwne.
      To jeszcze raz. Hokkaido bardzo lubię. Ciast nie piekę ale jadam ( pyszne, takie piernikowe), spróbuję piec placki. I wyłożę swoje dynie na południowe okno ( nie mam szklarni), bo choć przymrozków u nas nie było, to rano jest coraz zimniej - dziś tylko 3 st. Masz rację, że mamy słabe nasiona dyni piżmowej. Ziemię z doniczek, w których nie wykiełkowały, wyrzuciłąm na kompost i grządki. I w połowie lata pojawiły się rośliny ! Nie zakwitły nawet, bo już nie zdążyły. Ciekawe, czy jeśli wysiejemy je w styczniu, to otrzymamy silne siewki. Serdecznie Cię pozdrawiam, Zuzo !

      Usuń
  2. Lubię dynie też od niedawna. Mama uprawiała tylko cukinię, a tymczasem zupa dyniowa na ostro taka dobra.Mrożę sobie na zimę porcje na zupę, marynowanej nie robię, bo dzieci nie chcą jeść. U Ciebie jak zwykle interesująco i pouczająco. ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku też zamrożę. Przyjaciółka najpierw je piecze, a dopiero potem zamraża. Zrobię tak i tak. U mnie marynowana nigdy nie miała powodzenia. Jakoś moja rodzina nie lubi żadnych marynat - z wyjątkiem grzybków i gruszek słodko-kwaśnych. Serdeczne uściski, Ewo ! Drapanko dla Kota !

      Usuń
  3. Też lubię dyniowe zupy i pieczoną, może w przyszłym roku wysieję ...?
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, Basiu. Swoje dynie mają lepszy smak - tak jak pomidory i inne warzywa z własnego ogródka.

      Usuń
  4. Coś mam na bakier z dyniami ale tak cudnie opisałaś zmagania i czekania, że chyba zaryzykuję wiosną. Poczytam w necie, zakupie nasionka, wysieję kiedy trzeba i poczekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu na bakier ? Wydaje mi się, że świetnie u Ciebie urosną. Polecam Hokkaido. Rośnie szybko i ładnie owocuje. Dynie nie są duże - takie na raz-dwa do spożycia.

      Usuń
  5. Chyba dynia da radę . Musi , bo wygląda tak zachęcająco . Ja nigdy nie jadłam zupy z dyni , jedynie jadłam dynię w occie do mięs , pyszna ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w sklepach królują dynie. Kup i koniecznie zrób zupę. Zakochasz się w niej. A pieczona ? Palce lizać. Krajesz np. Hokkaido na cząstki ( jak pomarańczę), lekko solisz, pędzelkiem smarujesz oliwą, posypujesz ziołami - np. rozmarynem, majerankiem lub rozgniecionym kminkiem i pieczesz do miękkości. Zamiast ziół możesz dać rozdrobniony czosnek. Hokkaido można jeść ze skórką. Są naprawdę wszędzie - nawet w moim małym, targowym miasteczku królują. Dostaniesz bez problemu. A jeśli będziesz chciała zrobić zupę, to dam ci mój ulubiony przepis. Zresztą w Internecie pełno tego.

      Usuń
    2. Piec w piekarniku ? A jak długo ? W jakiej temperaturze ? Oj narobiłaś mi Aniu apetytu na tę zupę i pieczoną w ziołach dynię :-)

      Usuń
    3. Aniu, piekę w piekarniku do miękkości. Temp. ok. 200 st. Przeczytaj to : http://mojepasjekrakow.blogspot.com/2013/10/pieczona-dynia-hokkaido-z-oliwa.html . Tez zakochasz się w Hokkaido. Jest naprawdę świetna

      Usuń
  6. To ja mam tak samo z piżmową. Myślałam, że w ogóle zginęła, ale synek znalazł. Też jestem ciekawa, czy dojrzeje, bo u nas już koło zera rano. Straszna kapryśnica.:) A czytałam gdzieś, że jedna z szybciej dojrzewających. Pewnie nie u nas.
    Mąż kupił dynię, bo chłopcy lubią na słodko, z zacierkami.:) Ale ponieważ pół nam na zupę wystarczy, to pół wsadzę do piekarnika. Zobaczę, jak się kroi, ale wygląda jak owa hokkaido.:)
    Serdeczności i buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piżmowa jest jedną z najdłużej dojrzewających dyń. Najkrócej dojrzewa Hokkaido i tę Ci bardzo polecam do uprawy. Uściski dla wszystkich !

    OdpowiedzUsuń