Rzadki to już widok - mrozowe kwiaty na szybie. Mróz maluje je tylko na starych oknach starych domów. Moja przyjaciółka mieszka w uroczej, drewnianej chacie i codziennie podziwia obrazki "mroźnego" artysty. Wyskrobuje niewielkie kółka, by jej suczka mogła pełnić codzienną służbę obserwacyjną, no i żeby sama mogła zerknąć na zimowy pejzaż za oknem :-).
W mojej wiosce wszyscy mieszkańcy wymienili okna na szczelne, plastikowe i takich widoków już u nas nie ma :-(.

Przecudna koronka, coraz rzadziej występuje bo coraz mniej starych domów i starych okien. Ale musi być jeszcze jakiś dodatkowy czynnik bo ja bywam w mojej starej chatcie ze starymi oknami, w wielkie mrozy też i takie dziwy na szybach się nie dzieją.
OdpowiedzUsuńTa chatka jest zamieszkała. Ogrzewa ją piec kaflowy, wiele się gotuje - może dlatego jest tyle pary w powietrzu, że może zamarznąć na szybach.
UsuńPiękny mroźny witraż ! Cywilizacja i udogodnienia ( w postaci szczelnych , plastikowych okien ) pozbawiają nas obcowania z taką sztuką tworzoną przez naturę . Piękne i niepowtarzalne.
OdpowiedzUsuńŻałuję, że choć jedno moje okno nie jest tak ustrojone :-(.
UsuńPrzypomniałaś mi mój dom rodzinny. Tam takie okna były, na których mróz malował piękne wzory. Kiedyś widziałam na szybie starego tramwaju jak tworzą się wzorki.
OdpowiedzUsuńW moim domu rodzinnym też czasem szyby były tak ustrojone. Przypomniały mi się dawne lata :-).
UsuńTo ja, ta od ukwieconego okna! Dzięki Aniu, milo mi zaistnieć na Twoim blogu.:) A przy okazji - może ktoś pomoże mi rozstrzygnąć dylemat co wybrać: cudowne obrazy malowane pędzlem mrozu czy... wyższą niż 17 stopni temperaturę w domu?:))
OdpowiedzUsuńHmmm... Ja, istota ciepłolubna, po dwu-trzydniowym podziwianiu mrozowych kwiatów, chciałabym mieć temperaturę 22 st.C :-).
UsuńTeńko, zdecydowanie obrazy malowane mrozem. Przy kilkunastu stopniach wystarczy ubrać bawełniany podkoszulek, wełniany sweter, jakąś kamizelkę i ewentualnie na posiedzenia w foteli polarowy kocyk. A takie widoki na okno - bez cenne.
UsuńDzięki temu zdjęciu z "mrozowymi" kwiatami przeniosłam się do dzieciństwa kiedy to faktycznie co roku można było w oknach podziwiać takie arcydzieła. Dziękuje Aniu. :-)
OdpowiedzUsuńA do Pani która ma takie arcydzieła u siebie to może chociaż w jednym pokoju je zostawić ;-)
Pewnie i Tenia chciałaby mieć je tylko w jednym pokoju, a w pozostałych pomieszczeniach cieplutko. Ale, niestety, domek jest bardzo "przewiewny", a okna, choć podwójne, niezbyt szczelne. Jest pięknie ale chłodno :-),
UsuńSzkoda, że takich widoków już mało... Ale dobrze, że przypominasz o tym, jakie klimatyczne i piękne dzieła czyni mróz...
OdpowiedzUsuńŚwiat , który odchodzi w zapomnienie...
UsuńTeż pamiętam takie cuda z dzieciństwa. Teraz już takich nie ma. Rozumiem nowoczesność i komfort, ale jednak... szkoda.
OdpowiedzUsuńBuziaki:)
Szkoda. Chciałoby się mieć jedno i drugie :-). Szybkiej wiosny, Grażynko !
UsuńTeż zawsze lubiłam podziwiać takie wzorki na szybach! :) Mróz jest prawdziwym artystą. Zima jest piękna, ale ja czekam na wiosnę... ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ojojoj ! My też czekamy na wiosnę. Już dość mamy ubierania się na cebulkę i wstawania w nocy, by dorzucić do pieca. Cebulki niech nam zakwitną w ogrodzie :-). Serdecznie pozdrawiam Wilgę, tęskniąc za melodyjnym gwizdem tego ptaka. W naszej wsi gnieżdżą się dwie pary, mam nadzieję że i w tym roku przylecą.
UsuńMalowanki bajeczne i niepowtarzalne. U mnie na wsi też nie zobaczy się już takich cudów ale jakiś czas temu, rankiem zachwyciłam się podobną twórczość na szybach przystanku autobusowego w W=wie.
OdpowiedzUsuńPodobno gdzieś jest ciepło i świeci słońce a u mnie ponuro ( mam nadzieję bez smogu) i drzewa pokryte białym osadem (szron,szadź?) wszędzie mnóstwo śniegu i tylko niesamowity świergot setek ptaków w moich stołówkach daje nadzieję na zmiany.Po raz pierwszy pojawiły się u mnie kwiczoły i to tuż za oknem, na ogromnej kalinie, wyskubały już prawie wszystkie czerwone kulki.
Pozdrawiam. Zuza
Zuzo, domyślam się, gdzie mieszkasz ( po tej ilości śniegu). U nas jest go bardzo niewiele. Pod oknami od południa już go dawno nie ma i boję się, że mrozy mogły mi wykończyć byliny, które tam rosną. Przejrzałam ofertę Florexpolu i jestem zadziwiona skromnością ich oferty. Pamiętam tę firmę sprzed lat. Oferowała wiele wspaniałych i rzadkich roślin, a ja wydałam na nie mnóstwo pieniędzy. Teraz lepszy sklep to np. cebule.pl lub swiat-kwiatow.pl. Benexu nie polecam, bo u nich w magazynie jest taki bałagan, że ciągle się mylą przy realizacji zamówień. Kwiczoły były u nie miesiąc temu i pewnie poleciały do Ciebie:-). Uściski !
UsuńByły takie w naszym starym domu z dzieciństwa, pojedyncze nieszczelne okna, zamalowane całe przez mróz, czasami liście kwiatów doniczkowych przymarzały; pozdrowienia ślę serdeczne.
OdpowiedzUsuńW moim rodzinnym domu były podwójne okna ale często tez mróz na nich kwiaty malował. Ech, dawne czasy... Uściski !
Usuń