środa, 8 lutego 2017

Kwiaty w oknie

Rzadki to już widok - mrozowe kwiaty na szybie. Mróz maluje je tylko na starych oknach starych domów. Moja przyjaciółka mieszka w uroczej, drewnianej chacie i codziennie podziwia obrazki "mroźnego" artysty. Wyskrobuje niewielkie kółka, by jej suczka mogła pełnić codzienną służbę obserwacyjną, no i żeby sama mogła zerknąć na zimowy pejzaż za oknem :-).
W mojej wiosce wszyscy mieszkańcy wymienili okna na szczelne, plastikowe i takich widoków już u nas nie ma :-(.


21 komentarzy:

  1. Przecudna koronka, coraz rzadziej występuje bo coraz mniej starych domów i starych okien. Ale musi być jeszcze jakiś dodatkowy czynnik bo ja bywam w mojej starej chatcie ze starymi oknami, w wielkie mrozy też i takie dziwy na szybach się nie dzieją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta chatka jest zamieszkała. Ogrzewa ją piec kaflowy, wiele się gotuje - może dlatego jest tyle pary w powietrzu, że może zamarznąć na szybach.

      Usuń
  2. Piękny mroźny witraż ! Cywilizacja i udogodnienia ( w postaci szczelnych , plastikowych okien ) pozbawiają nas obcowania z taką sztuką tworzoną przez naturę . Piękne i niepowtarzalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że choć jedno moje okno nie jest tak ustrojone :-(.

      Usuń
  3. Przypomniałaś mi mój dom rodzinny. Tam takie okna były, na których mróz malował piękne wzory. Kiedyś widziałam na szybie starego tramwaju jak tworzą się wzorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim domu rodzinnym też czasem szyby były tak ustrojone. Przypomniały mi się dawne lata :-).

      Usuń
  4. To ja, ta od ukwieconego okna! Dzięki Aniu, milo mi zaistnieć na Twoim blogu.:) A przy okazji - może ktoś pomoże mi rozstrzygnąć dylemat co wybrać: cudowne obrazy malowane pędzlem mrozu czy... wyższą niż 17 stopni temperaturę w domu?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Ja, istota ciepłolubna, po dwu-trzydniowym podziwianiu mrozowych kwiatów, chciałabym mieć temperaturę 22 st.C :-).

      Usuń
    2. Teńko, zdecydowanie obrazy malowane mrozem. Przy kilkunastu stopniach wystarczy ubrać bawełniany podkoszulek, wełniany sweter, jakąś kamizelkę i ewentualnie na posiedzenia w foteli polarowy kocyk. A takie widoki na okno - bez cenne.

      Usuń
  5. Dzięki temu zdjęciu z "mrozowymi" kwiatami przeniosłam się do dzieciństwa kiedy to faktycznie co roku można było w oknach podziwiać takie arcydzieła. Dziękuje Aniu. :-)
    A do Pani która ma takie arcydzieła u siebie to może chociaż w jednym pokoju je zostawić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i Tenia chciałaby mieć je tylko w jednym pokoju, a w pozostałych pomieszczeniach cieplutko. Ale, niestety, domek jest bardzo "przewiewny", a okna, choć podwójne, niezbyt szczelne. Jest pięknie ale chłodno :-),

      Usuń
  6. Szkoda, że takich widoków już mało... Ale dobrze, że przypominasz o tym, jakie klimatyczne i piękne dzieła czyni mróz...

    OdpowiedzUsuń
  7. Też pamiętam takie cuda z dzieciństwa. Teraz już takich nie ma. Rozumiem nowoczesność i komfort, ale jednak... szkoda.
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Chciałoby się mieć jedno i drugie :-). Szybkiej wiosny, Grażynko !

      Usuń
  8. Też zawsze lubiłam podziwiać takie wzorki na szybach! :) Mróz jest prawdziwym artystą. Zima jest piękna, ale ja czekam na wiosnę... ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojojoj ! My też czekamy na wiosnę. Już dość mamy ubierania się na cebulkę i wstawania w nocy, by dorzucić do pieca. Cebulki niech nam zakwitną w ogrodzie :-). Serdecznie pozdrawiam Wilgę, tęskniąc za melodyjnym gwizdem tego ptaka. W naszej wsi gnieżdżą się dwie pary, mam nadzieję że i w tym roku przylecą.

      Usuń
  9. Malowanki bajeczne i niepowtarzalne. U mnie na wsi też nie zobaczy się już takich cudów ale jakiś czas temu, rankiem zachwyciłam się podobną twórczość na szybach przystanku autobusowego w W=wie.
    Podobno gdzieś jest ciepło i świeci słońce a u mnie ponuro ( mam nadzieję bez smogu) i drzewa pokryte białym osadem (szron,szadź?) wszędzie mnóstwo śniegu i tylko niesamowity świergot setek ptaków w moich stołówkach daje nadzieję na zmiany.Po raz pierwszy pojawiły się u mnie kwiczoły i to tuż za oknem, na ogromnej kalinie, wyskubały już prawie wszystkie czerwone kulki.
    Pozdrawiam. Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzo, domyślam się, gdzie mieszkasz ( po tej ilości śniegu). U nas jest go bardzo niewiele. Pod oknami od południa już go dawno nie ma i boję się, że mrozy mogły mi wykończyć byliny, które tam rosną. Przejrzałam ofertę Florexpolu i jestem zadziwiona skromnością ich oferty. Pamiętam tę firmę sprzed lat. Oferowała wiele wspaniałych i rzadkich roślin, a ja wydałam na nie mnóstwo pieniędzy. Teraz lepszy sklep to np. cebule.pl lub swiat-kwiatow.pl. Benexu nie polecam, bo u nich w magazynie jest taki bałagan, że ciągle się mylą przy realizacji zamówień. Kwiczoły były u nie miesiąc temu i pewnie poleciały do Ciebie:-). Uściski !

      Usuń
  10. Były takie w naszym starym domu z dzieciństwa, pojedyncze nieszczelne okna, zamalowane całe przez mróz, czasami liście kwiatów doniczkowych przymarzały; pozdrowienia ślę serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim rodzinnym domu były podwójne okna ale często tez mróz na nich kwiaty malował. Ech, dawne czasy... Uściski !

      Usuń