Jednak jakoś piąć się nie chciała.
Mijały tygodnie i miesiące, a ona ciągle była taka sama. No cóż, może w przyszłym roku wypuści wąsy ? Nawet jeśli nie, to i tak ją polubiłam. Bo nawet w listopadzie daje owoce ! Nie wygląda już tak pięknie jak latem ale cóż - jesienne chłody jej nie służą. Przezimuje na warzywniku i wiosną znów będzie udawać pnącą. I dokupię kilka innych - będzie jej weselej :-).


Może te zwisłe gałązki owocowe należy traktować jako pnące:-) serdeczności ślę.
OdpowiedzUsuńNo jednak nie. Później widziałam na naszym targu prawdziwie zwisającą truskawkę. Miała owocujące rozety na tzw. wąsach. Fajnie to wyglądało, choć owoce wielkością nie porażały :-) . Uściski !
UsuńMoże ona jest zwisająca? Skoro tak owocuje i polubiłaś, to dokupienie towarzystwa wskazane.
OdpowiedzUsuńU mnie dzisiaj rano pobieliło trawniki, ale już się stopiło.
Pnąca czy zwisająca to właściwie to samo, bo długie pędy można podwiesić :-). Wiosną będzie już miała towarzystwo, nawet ze szkodą dla roślin ozdobnych :-).
UsuńBuziaki, Ewo !
Truskawka dojrzewająca w listopadzie jest super sprawą ! Ja bym dokupiła kolejne! A czy na balkonie sprawdzi się taka zwisająca truskawka ?
OdpowiedzUsuńAniu, oczywiście, że na balkonie można je uprawiać ! U mnie wisi na ściance ( widać ją na zdjęciu), to i u Ciebie na balkonie będzie szczęśliwa. Tylko na zimę trzeba będzie ją ocieplić. Np. wsadzić w pudło, nasypać suchych liści i okręcić agrowłókniną. U Ciebie nawet sama agrowłóknina wystarczy ( do kupienia w sklepach ogrodniczych). Uściski !
UsuńJa powoli przerzucam się z kwiatków na owoce, kwiatkami mogę się pozachwycać na łąkach a owoc prosto z krzaczka rzecz bezcenna. Wsadziłam ostatnio mirabelkę pod płotem, morwę pienną i jabłonkę kolumnową. A o tych truskawkach słyszałam teraz mnie zachęciłam kupię kilka dla towarzystwa.
OdpowiedzUsuńMirabelki kiedyś miałam w poprzednim ogrodzie. Nie wiem, czy były takie jak Twoje ale rosły strasznie wysoko i dawały wyjątkowo kwaśne owoce. a nadzieję, że Twoja będzie bardziej "cywilizowana":-). Morwę chciałabym mieć ale nigdy nie widziałam sadzonki. Truskaweczki polecam - fajne są. Buziaki !
UsuńNo proszę. Fajna ta truskawka. Dzieciom by się pewnie spodobała. A skoro rośnie w doniczce, to myślę, że sobie z nią poradzę.:)))
OdpowiedzUsuńBuziaki:)
Pewnie, że sobie poradzisz. Kup kilka - wiszące nie sprawią kłopotu. Usciski dla wszystkich !
UsuńA gdyby przenieść ją w trochę cieplejsze klimaty może jeszcze owocowałaby. Chyba na zimę trzeba trzeba zabezpieczyć doniczkę. Powtarzanie owocowania przez truskawki to marzenie każdego truskawkoluba, wiosną poszukam takich w mojej okolicy. Odpoczynek odkładam na styczeń i luty bo grudzień to głównie porządki przedświąteczne. Mam zamiar w przyszłym tygodniu kupić kapustę, zrobić pierogi i je zamrozić, może jeszcze pierniczki. Przed samymi świętami zawsze brakuje mi czasu.
OdpowiedzUsuńDzisiaj kończę siekanie własnej kapusty zwykłej i czerwonej, robię tę partiami,kiszę w dwulitrowej kamionce, wkładam do słoików i postępuję jak z kiszonymi ogórkami.
W ogrodzie jeszcze zielono, bo jarmuż, sałaty i bordowe cykorie nie boją się przymrozków więc codziennie mam świeżą zieleninę .
Pozdrawiam. Zuza
Pewnie robisz święta dla całej rodziny, a to mnóstwo pracy. Ja mam nieco mniej pracy ale też pierogi robię, makowce piekę i sprzątam, sprzątam, sprzątam ( jesteśmy niewolnicami zwyczaju :-) ). W ogrodzie też jeszcze jarmuż, pory i rukola. Nawet trochę sałaty się uchowało.
UsuńPrzyjemnej pracy, Zuzo ! Uściski !