czwartek, 28 czerwca 2018

To było w maju

Maj był tak piękny i gorący, jakby właśnie lato nam miłościwie nastało. Tak też chyba myślały rośliny, bo rosły na wyścigi, kwitły obłędnie, a wszelkie latające maluchy zbierały mnóstwo pożytku. Nigdy nie miałam tak dorodnych sałat, tak obficie kwitnących poziomek, tak szybko kiełkujących cukinii i dyni. Kolory i zapachy powodowały zawrót głowy.






 Te irysy to resztka mojej dość dużej kolekcji.  Widać są bardziej odporne, polubiły te skromne gleby i zostaną ze mną. Już wyleczyłam się z uporczywego sadzenia roślin, którym się u mnie nie podoba :-).

Ogrodowe jaskry zawsze są bardzo atrakcyjne. 
Moja ulubiona wajgela
Serduszki przedstawiać nie trzeba. Co roku pięknie kwitnie i jest ulubionym kwiatkiem trzmieli i dzikich pszczół.

9 komentarzy:

  1. Prawdziwie letnio, piękne masz irysy, bardzo je lubię. Bardzo szybko w tym roku wszystko kwitnie i przekwita, czerwienieją już jarzębiny i kasztany spore na drzewach. Na szczęście ostatnio trochę popadało i trawniki znów zielone.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie u Ciebie. No właśnie, w tym roku to wszystko jakoś przyspieszone. Lipy już przekwitły, żniwa chyba niedługo będą. Ja jak zwykle ze stałym pytaniem: czy wajgela pachnie?:)))
    Buziaki od nas wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło Cię czytać po długiej przerwie. Wysokie temperatury od kwietnia spowodowały ogromne przyspieszenie wegetacji ale gdyby było więcej opadów plony byłyby dorodniejsze a rośliny mogłyby rozwijać się w zgodnym z naturą tempem.
    Cieszy mnie wyjątkowa obfitość owoców w tym roku ale pracy w związku z tym dużo więcej bo nawet duża zamrażarka nie może pomieścić tej obfitości. A oprócz owoców już mrozi się groszek i pierwsza fasolka szparagowa.
    Irysy to chyba jedne z najbardziej niezwykłych kształtów i kolorów w naszych ogrodach, ich uroda zapiera dech.U Ciebie prezentują się przepięknie.
    Zerwałam wczoraj genovę, bo opadały i będę piekła placki z jabłkami, na słodko( dla innych) i ostro dla mnie,z jalapeno, ziołami, może cebulą itd.
    Poza tym codziennie działkowe zbiory sałaty, kapusta, fasolka, cukinia, cebula, czosnek, młode buraczki, marchew, dużo natki i szczypiorku.Prawie przerzuciłam się na wegetarianizm, mówię prawie bo zdarza mi się indyk i ryby.
    No i codzienne podlewanie.
    Pozdrawiam. Zuza

    OdpowiedzUsuń
  4. Maj szalony w tym roku, sypnął wszystkim naraz a u Ciebie też kolorem z tęczowej palety. U mnie jakoś dominuje zieleń i jej wszystkie odcienie, chyba ostatnio zaniedbałam kwiaty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kwiaty, a serduszki takim dyletantom jak ja przedstawiać trzeba, dla nauki :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, czyżbyś tak ugrzęzła w przetworach czy to wypalenie letnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Krysiu !
      Rzeczywiście zamilkłam. Przetwory, wypalenie letnie i moje kochane córeczki razem w domku - trzy w jednym ! Ale już koniec wakacji i wracam na blogi :-))). Serdeczne u sciski !

      Usuń
  7. Aniu , każdego dnia zaglądam w nadziei na nowy wpis i wiadomości od Ciebie . Mam nadzieję że wszystko u Ciebie OK , tęsknię . Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu kochana, kończę urlop i wracam do blogowania. Już szykuję zdjęcia. Dziś dożynki w sąsiedniej wsi, więc będzie co pokazać :-))). Buziaki !

      Usuń