Irysy, orliki i azalie już są przeszłością ale w kolejce czekają m.in. lilie. Bardzo jestem ich ciekawa, bo kilka kupiłam wczesną wiosną i niedługo przekonamy się, czy zakwitną tak, jak było zapowiadane :-)). Wajgele zachwycają w tym roku.
Wszyscy czekamy na deszcz, którego nam poskąpiono ( w centrum od dawna nie padało, a w innych rejonach kraju ulewy sprawiły wiele tragedii) i na ulgę od upałów. Tak lubiłam nasz umiarkowany klimat.
I komu to przeszkadzało ?








To jeszcze powiedz, jak się nazywają te maleństwa na trzecim zdjęciu.:)
OdpowiedzUsuńDeszcz bardzo potrzebny. Wieczorem wszyscy podlewają i kończy się tym, że w kranach nie ma wody.
Cóż, klimat nam się zmienia. Ludzkość mocno się do tego przyczyniła, ale sądzę, że i bez nas też by takie zmiany były. Nas nie było, a zmiany klimatyczne zachodziły i to solidne. Bo to przecież nie my wytłukliśmy dinozaury kamieniami...:)))
Buziaki:)
Na pewno przyczyniliśmy się do tragicznych zmian klimatu, m.in. poprzez szaleńcze wycinanie lasów tropikalnych i naszych własnych, spalanie śmieci itp ale przecież i erupcje wulkanów oraz pożary dużych obszarów zawsze negatywnie wpływały na pogodę. To maleństwo to floks szydlasty ( na skalniaku) o oryginalnych kwiatkach.
UsuńDziś unas dwa razy padał grad. Nie uszczęśliwił mnie ale potem ładne popadało i to juz jest OK. Buziaki dla wszystkich !
Też mi brakuje umiarkowanego klimatu. Coraz mniej kolorowo się robi i zieleń powoli traci świeżość zwłaszcza w mieście.
OdpowiedzUsuńNiezwykły w tym roku wysyp stokrotek, trawniki jak pobielone, aż szkoda patrzeć jak strzygą te śliczności razem z trawą. Upały dają się we znaki, nawet wieczory nie przynoszą ulgi bo nagrzane betonowe powierzchnie oddają ciepło.
Oby Twój ogród dzielnie zniósł niedogodności i cieszył oczy urodą.
Ogród znosi dzielnie upały, bo intensywnie go podlewam ale dziś zaskoczył nas gruby grad. Na szczęście było też sporo deszczu, więc przynajmniej odpadła mi poranna praca młodej podlewaczki :-))). Uściski !
UsuńBaśniowe okno do tajemniczego ogrodu, okolone gałązkami rozkwitłej krzewuszki; coś przecudnego, delikatnego, ulotnego; uwielbiam takie ogrody, z różanecznika wyłaniają się pełniki, orliki przemieszane z makami i irysami, jak dla mnie cudeńko:-) pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńMarysiu, po prawie 20. latach starań o wydumany wcześniej kształt ogrodu poddałam się. Kwiaty rozsiewają się, gdzie same chcą i wtedy ładnie rosną. Niech będzie taki misz-masz ale za to kolorowy, jak to na wsi bywało :-). W końcu na wsi mieszkam :-))).
UsuńPozdrawiam serdecznie !
Aniu, nawet zachwycać się niczym nie jestem w stanie przy takich upałach. Ale też dokumentuję by się nacieszać zimą. Czekam na deszcz i poniżej 25 stopni. I tez wołam: Komu to przeszkadzało!!!
OdpowiedzUsuńOj, Krysiu ! Właśnie wysłuchane zostały moje modły o deszcz. Lało od prawie 16.00, w tym dwa razy gruby grad. Ciagle jeszcze grzmi w oddali, a moje sadzonki mocno ucierpiały od tego, co już było. Funkie przy tarasie w strzępach, dynie i cukinie mocno podziurawione. Ale cały ogród pięknie się nawodnił. I mogę pospać aż do szóstej, bo podlewać nie trzeba !
UsuńBardzo podobają mi się te drobniutkie, delikatne kwiatuszki na skalniaku . Nie wiem jak się nazywają , ale są urocze. A co do klimatu to ja też jestem za umiarkowanymi temperaturami , ale wycinki drzew tak nagminne obecnie w Polsce nie zwiastują niczego dobrego w tym temacie niestety... Pozdrawiam serdecznie !
OdpowiedzUsuńTe maleństwa na skalniaku to floks szydlasty. Ma ciekawe, paskowane płatki. O matko, mamy dość upałów ! Ty chyba masz jeszcze gorzej, bo u Was ciągle najcieplej. Uściski i czekamy naszego normalnego, lekko chłodnego lata !
UsuńWysokie temperatury nie służą ani ludziom ani roślinom. Skracają również okres kwitnienia. Meczące podlewanie nie zastąpi porządnego deszczu.
OdpowiedzUsuńNaukowcy twierdzą, że nigdy zmiany klimatyczne nie przebiegały w takim tempie, do czego niewątpliwie, moim zdaniem, przyczyniły się działania człowieka. I nawet intensywne działania zapobiegające w tej chwili, a ich brak, nie zniwelują w najbliższych dekadach skutków zanieczyszczania środowiska. Parę dni we francuskim dokumencie stwierdzono, że Bałtyk jest najbardziej zanieczyszczonym morzem na świecie i nie należy konsumować żadnych ryb z tego akwenu. Podobnie jak hodowlanych ryb bo to co człowiek dodaje do ich paszy jest trującą chemią. A ja uwielbiam ryby.
Pomimo upałów Twój ogród jak zwykle prezentuje się pięknie dając z pewnością wiele radości właścicielce.
Serdeczne pozdrowienia. Zuza
Podlewam systematycznie, poświęcając na to urocze ranki, bo przecież szkoda każdej roślinki. Masz rację, strach jeść ryby, strach jeść mięso, sery i warzywa. Naprawdę nie tęsknię za PRL-em, dał mi w kość niesamowicie ale przynajmniej jedzenie ( kiedy jeszcze było w sklepach) było zdrowsze. Radujmy się czerwcem, Zuzo! Życzę Ci pięknego deszczu nocą, łagodnego słońca dniem i wspaniałych, zdrowych plonów !
Usuń