poniedziałek, 30 marca 2020

Sasanki

Jeszcze śniegiem dmucha,
Jeszcze mroźne ranki,
A na mym skalniaku
Zakwitły sasanki







A obok sasanek pierwszy szafirek



8 komentarzy:

  1. Śliczne sasanki Aniu! Moje ( oprócz jednej) zżarły nornice! Pozdrawiam Felka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się trzęsę nad nimi, bo u mnie ziemia kwaśna, a one lubią zasadową i samo dodanie dolomitu nie bardzo pomaga. Jakoś rosną ale bez przepychu. W poprzednim ogrodzie miałam fioletową sasankę, przesadzoną z działki mamy ( nie lubią przesadzania, bo mają korzeń palowy), która rosła w zwykłej, na pewno nie zasadowej, ziemi i co roku miała ponad 100 kwiatów ! Kępa była wspaniała. Gdzieś mam jej zdjęcie. Gdy tylko je znajdę zamieszczę na blogu. Zdrowia, Felko, tylko tego życzmy sobie tej wiosny !

      Usuń
  2. Ach jak lubię te kosmaczki wiosenne ale u mnie coś im nie służy. Szafirki i owszem ale drobne i kolory niemrawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też trudno im się żyje. Tak, jak przylaszczkom. Ale walczę o nie i ewent. kupuję nowe sadzonki. Po prostu MUSZE je mieć :-).

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia, ta czerwona sasanka skradła moje serce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta czerwona jest śliczna. Ale i pozostałe są piękne. Bardzo je lubię i co rano biegnę, by sprawdzić jak przetrwały nocny przymrozek. Zdrowia, Aniu !

      Usuń
  4. Ach, jakie one śliczne. Chciałoby się pogłaskać, jeszcze nigdy nie widziałam tylu kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są fantastyczne. Też bardzo je lubię. Nawet po przekwitnięciu atrakcyjnie wyglądają, bo tworzy się im fantazyjna "czuprynka", niosąca nasionka.

      Usuń