Strasznie się trzęsę nad nimi, bo u mnie ziemia kwaśna, a one lubią zasadową i samo dodanie dolomitu nie bardzo pomaga. Jakoś rosną ale bez przepychu. W poprzednim ogrodzie miałam fioletową sasankę, przesadzoną z działki mamy ( nie lubią przesadzania, bo mają korzeń palowy), która rosła w zwykłej, na pewno nie zasadowej, ziemi i co roku miała ponad 100 kwiatów ! Kępa była wspaniała. Gdzieś mam jej zdjęcie. Gdy tylko je znajdę zamieszczę na blogu. Zdrowia, Felko, tylko tego życzmy sobie tej wiosny !
Tak, ta czerwona jest śliczna. Ale i pozostałe są piękne. Bardzo je lubię i co rano biegnę, by sprawdzić jak przetrwały nocny przymrozek. Zdrowia, Aniu !
Śliczne sasanki Aniu! Moje ( oprócz jednej) zżarły nornice! Pozdrawiam Felka
OdpowiedzUsuńStrasznie się trzęsę nad nimi, bo u mnie ziemia kwaśna, a one lubią zasadową i samo dodanie dolomitu nie bardzo pomaga. Jakoś rosną ale bez przepychu. W poprzednim ogrodzie miałam fioletową sasankę, przesadzoną z działki mamy ( nie lubią przesadzania, bo mają korzeń palowy), która rosła w zwykłej, na pewno nie zasadowej, ziemi i co roku miała ponad 100 kwiatów ! Kępa była wspaniała. Gdzieś mam jej zdjęcie. Gdy tylko je znajdę zamieszczę na blogu. Zdrowia, Felko, tylko tego życzmy sobie tej wiosny !
UsuńAch jak lubię te kosmaczki wiosenne ale u mnie coś im nie służy. Szafirki i owszem ale drobne i kolory niemrawe.
OdpowiedzUsuńU mnie też trudno im się żyje. Tak, jak przylaszczkom. Ale walczę o nie i ewent. kupuję nowe sadzonki. Po prostu MUSZE je mieć :-).
UsuńPiękne zdjęcia, ta czerwona sasanka skradła moje serce
OdpowiedzUsuńTak, ta czerwona jest śliczna. Ale i pozostałe są piękne. Bardzo je lubię i co rano biegnę, by sprawdzić jak przetrwały nocny przymrozek. Zdrowia, Aniu !
UsuńAch, jakie one śliczne. Chciałoby się pogłaskać, jeszcze nigdy nie widziałam tylu kolorów.
OdpowiedzUsuńOne są fantastyczne. Też bardzo je lubię. Nawet po przekwitnięciu atrakcyjnie wyglądają, bo tworzy się im fantazyjna "czuprynka", niosąca nasionka.
Usuń