sobota, 2 maja 2020

Ogrodowe niespodzianki

Niespodzianki, jak wiadomo, dzielą się na miłe i mniej miłe.
W ogrodach ich nie brakuje. Każdy szczęśliwy posiadacz kawałka ziemi, nawet tej doniczkowej na balkonie, wie jak to jest.
Może zacznę od tych miłych ?
Kilka ładnych lat temu zachwyciłam się  tulipanami ice-cream. Są tak oryginalne ! Wyglądają jak pucharek lodów z bitą śmietaną. W pierwszym roku kwitły, w drugim wyszły z ziemi i na tym poprzestały, a w trzecim wcale ich nie było. Wiosną tego roku powiększałam nieco grządeczkę pod ścianą mojej komórki na sprzęt ogrodowy i zobaczyłam jakąś kiełkującą cebulkę tulipana. Otoczyłam ją opieką (podlanie, dodanie dobrej ziemi)  i , ku memu zdumieniu , wyrósł ice-cream ! W odległości co najmniej 20 m od poprzedniego stanowiska ! Zapewne, uprawiając ulubione zajęcie przesadzania różnych roślin z lewa na prawo i z prawa na lewo, przeniosłam maleńką cebulkę w to nowe miejsce. A jej się to spodobało !


Druga miła niespodzianka, to zakwitnięcie liliowego psiegozęba. Od kilku lat wiosną pojawiały się nakrapiane listki, które ginęły przed latem, a ja nie miałam pojęcia, co to jest.
W tym roku pojawił się jeden kwiatek.

Początkowo myślałam, że to bożykwiat. Ale bożekwiaty kwitną później i są zdecydowane wyższe.
W końcu Internet podpowedział, że to psiząb liliowy, zapewne z powodu suszy taki malutki.
Ucieszyłam się, bo zawsze chciałam go mieć . Sprawdziłam, że kilka lat temu kupiłam go on line. Teraz będę miała go na oku, już go nie stracę :-).
No i mniej radosne spostrzeżenia : różowe pierwiosnki są bardzo niziutkie. Ciekawe, co im zaszkodziło. Rosną przy hortensjach, które cały poprzedni sezon podlewałam, więc chyba to te niedawne mroźne noce im zaszkodziły. Powinny być na 10-centymetrowych łodyżkach, a są ... nikczemnie małe:-(.



Na pociechę mam parę dudkow, które co dnia żerują wśród trawy. Koty trzymane są w domu, bo to przecież zawołani myśliwi, a dudki nieco flegmatyczne i łatwo mogłyby paść ich ofiarą.


 Zaczął się maj, czekamy więc na bzy. A bzy też jakieś mniejsze ... Może choć ich zapach nas oczaruje jak co roku :-).

17 komentarzy:

  1. Przecież to wcale nie wygląda na tulipana:-) rzeczywiście jak pucharek lodów, niezwyczajna odmiana; psiząb ... co za zwariowane nazwy:-) oglądam w necie z gór Ałtaju, całe polany tych roślin, i wiele innych, cudności; i ja widziałam drugiego dudka, w miejscowości poniżej nas, one rzeczywiście takie niebojące się, mogą paść łupem kotów, ale prześliczne; serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś w świecie rośliny, rzadkie u nas, są pospolite i kwitną całymi łanami. To dopiero musi być zachwycający widok ! A my chwalimy się pojedynczymi egzemplarzami :-)).
      Dudki zawzięcie dudkują, czasem słychać je prawie cały dzień. Śliczne są.
      Uściski, Marysiu !

      Usuń
  2. No dudków zazdroszczę, no!!
    Tulipan lodowy :) to naprawdę miła niespodzianka ! Nawet o takiej odmianie nie czytałam, muszę się dokształcić, bardzo mi się spodobał, choć u mnie to zawsze okazuje się, że nornice lubią tulipany bardziej niż ja ;(, więc z tulipanami jestem powściągliwa ;).
    Popatrz, to Ty też ciągle coś przemeblowujesz w ogrodzie ?;))))) A na poważnie, to te przemeblowania są konieczne, jeśli chce się odkryć (bo zrozumieć ciężko) co roślina lubi.
    Ja jeszcze zbieram do mojego ogrodu dziko rosnące rośliny, bo moja ziemia trudna, ciężka, mokra, gliniasta, mało przepuszczalna, więc zakładam, że "dzikusy" bardziej waleczne to sobie poradzą, a piękne są przecież ! Rosną mi krwawnice, kozłki, wierzbówki, leśne paprocie (te to same przyszły), buławnik mieczolistny (też sam przyszedł) i różna drobna dziczyzna, ogólnie u mnie na wsi zwana "kukułki". Robię podejście do cykorii podróżnik :). Pięknie rosną wiązówki. I bardzo przeze mnie lubiany, jadalny (bardzo smaczny i zdrowy) a przy tym o delikatnej, wdzięcznej urodzie czosnaczek.
    Co do przykrych niespodzianek, to u mnie tak samo - wszystko drobniejsze, mniejsze, krótsze i kwiatków połowa. Nieugięcie trzyma się jedynie jedna stara azalia japońska o fioletowawych kwiatkach i bardzo stara odmiana azalii z pontyjskich o kwiatach pomarańczowych.
    Pozostałe, osłabione suszą, domęczyły mrozy marcowe. Ale żyją :)!. I deszcz pada kolejny dzień :))! Jeszcze nigdy w życiu tak mnie nie cieszył chłodny i deszczowy maj :D ! Oby tak trwał !
    Moi krwawi łowcy działają różnie - kotka łapie myszy i ptaszki, leniwy kocur jaszczurki.
    Serdeczności dla Ciebie !
    Barbara
    ale się rozpisałam ! to przez ten deszcz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie odwrotnie : piach i susza. Hortensje i azalie ( mam japońskie) codziennie podlewam. Deszczu trochę było ale ciągle zbyt mało. Mnie też cieszy chłodny maj, może ziemia nie wyschnie zbyt głęboko. Liliowiec od Ciebie został przesadzony, chyba podoba mu się nowe miejsce. Rozrósł się, jest już spora kępka. Czekam na kwiaty.
      Czeka nas ciężki rok. Na pewno niektóre rośliny nam wypadną ale cóż...rzeczywiście trzeba postawić na "dzikusy". Pozdrawiam majowo i życzę pięknych upraw !

      Usuń
  3. Ale fajna historia - tulipan jest przepiekny choc bardzo niestaly;) Nigdy takiego nie widzialam -wyglada jak lody w rozku skrzyzowane z papuga;-) A dudek jest niewiarygodny - swietne zdjecie - z tak bliska go jeszcze nie widzialam. Pozdrawiam i dziekuje za zastrzyk upragnionej wiosny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tulipan rzeczywiście inny niż wszystkie. Aż mi się ręce trzęsły do niego i dbałam jak o niemowlę. Nie odwzajemnił moich uczuć i sam wybrał miejsce - ubogie i mało nasłonecznione. Ręce opadają :-). Ale dobrze, że znowu jest. Uściski !

      Usuń
  4. Tulipan piękny i faktycznie smakowicie wygląda.
    Po długiej przerwie dotarłam dzisiaj na Planty, a tam kilka rabatek prześlicznych tulipanów, pełnych, puchatych w kremowym kolorze i cały dywan kolorowych bratków, aż miło popatrzeć. Bzy u nas w pełnym rozkwicie, nareszcie kupiłam sobie dwa bukiety, bo jakoś na osiedlowy szaber się nie zdobyłam.
    W balkonowej skrzynce jedna niemiła niespodzianka, jedna sadzonka bratków okazała się chora i nie kwitnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie wszystko kwitnie nieco szybciej. Wróciłam do zwykłych pelargonii i gdy bratki przekwitną, one będą zdobić parapety i skrzynki zewnętrzne. Są wytrzymałe i kwitną całe lato i jesień. Wyobrażam sobie te tulipany na Plantach ! Jak w ogrodzie botanicznym :-). Serdecznie pozdrawiam, Ewo !

      Usuń
  5. Na szczescie na nowo odnalazłam furtkę do zaczarowanego ogrodu Ani. Wszystko zachwyca. Spacer o poranku dodaje sił na cały dzień. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że daję Ci odrobinę radości ! Trzymaj się szybko wracaj do sił ! Serdeczności !

      Usuń
    2. Od wielu lat uwielbiam Twój ogród. To ogromna frajda móc w nim gościć. Uściski!

      Usuń
  6. Zimno, wahania temperatur i susza robią swoje.
    U nas ostatnio wreszcie trochę popadało, ale to wciąż mało.
    Dudka kiedyś widziałam, a u nas we wsi na pewno je słyszałam.:)
    Tulipan fantastyczny, jeszcze takiego cuda nie widziałam.:)
    Z kwitnieniem jest dziwnie. Ciągle kwitną zawilce, forsycja, bzy już mają pąki (bo te nasze zawsze kwitną później). Jakby jeszcze zakwitł teraz jaśmin i akacja, to by było totalne szaleństwo. Wszystko na raz. Jakieś pomieszanie z poplątaniem.
    Uściski od naszej rodzinki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje żółte zawilce już zasychają ( kwitną wcześniej niż białe), bzy powoli zakwitają ale mają dużo mniejsze kiście niż w latach poprzednich. No nie, ani jaśmin ani akacja teraz nie zakwitną :-). Trudno pogodzić się z myślą, że będziemy mieć klimat pustynny.
      Może odtańczymy taniec deszczu ? Może pomoże ;-)? Ściskamy serdeczne !

      Usuń
  7. Nie chce się wierzyć, że to tulipan ten lodowy pucharek, ślinka leci.
    Może i nikczemnie małe te pierwiosnki ale urokliwe.
    Mam rodzinkę dudków u sąsiadów którzy przyjeżdżają dwa razy do roku, bezpiecznie się tam czuja i pozwalają się obserwować ale z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dudki głośno dudkują, a towarzyszy im kukułka. Jeśli dodać do tego dzwonienie sikorek, ćwierkanie mazurków, głosiki innych maluszków ( mam u siebie piecuszki i kopciuszki, o szpakach nie wspominając), to hałas jest rozkoszny :-).

      Usuń
  8. Ale piękny ten tulipan ! Ja widzę taki kwiat po raz pierwszy, nawet nie wiedziałam , że taka odmiana istnieje . Dziękuję za edukację na Twoim Aniu blogu . Dudek do zdjęcia zapozował wspaniale i wyszło zdjęcie jak do podręczników rozpoznawania ptaków. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przed laty też oczarował ten tulipan i cierpiałam, gdy mi zmarniał. Teraz są do kupienia w różnych sklepach na Allegro ale nie chciałam już ryzykować następnych rozczarowań. Chyba zmienię zdanie :-), bo jest naprawdę piękny.
      Serdeczne uściski !

      Usuń