Jakoś nam tak w życiu poszarzało, posmutniało, zasmęciło. Może jednak warto "móc się wzmóc", jak mawiał klasyk i dać odpór niedorzecznej i chorej rzeczywistości? Proponuję trochę rozjaśnić tę szarość i uśmiechem oraz kolorem odczarować niewesołą codzienność.
Sięgnęłam do letnich zdjęć i od razu poprawił mi się humor. La vie en rose - może to jest to? No to proszę:
tulipany, kosmos, czyli motylki (warszawianki , onętki), gaura, zimowity i marcinki.
Mnie już lżej na duszy; mam nadzieję, że i Wam :-))))
W Twoim ogrodzie, nawet roz wyglada bardzo elegancko i rasowo. Nawet sobie nie wyobrazasz jak tesknie do slonecznych porankow i wychodzenia do ogrodu w pizamie, by obejrzec co pieknego wyroslo. Twoje przepiekne zdjecia to bardzo mi potrzebna w lutym dawka slonca, wiosny, lata i piekna. Nawet w rozowym odcieniu;)
OdpowiedzUsuńKolor różowy w ubraniach może nie jest naszym ulubionym ale w przyrodzie pięknie się prezentuje. A ja jeszcze zalśni w słońcu - to już jest cudownie. Radosne poranki przed nami - trzymajmy się ciepło i czekajmy końca zimy ! Buziaki !
UsuńMasz rację, tego nam trzeba!
OdpowiedzUsuńPrzepiękne, radosne, oryginalne i nieco szalone. Uwielbiam zwiewne kosmosy, cieszą nas swą uroda jakby od niechcenia.
Uściski i dziękuję za wielką porcję radosnego koloru.
Radosne kolory będą kontynuowane, ku naszej wspólnej radości ! Uściski !
UsuńTak jest, tego nam właśnie brakuje.:))) Coś w tym musi być. Wiesz, że uwielbiam niebieskości, a tym razem wyszłam od kosmetyczki z paznokciami w kolorze roziskrzonego fioletu.:)))
OdpowiedzUsuńDziś wyjrzałam przez okno i pod szarym niebem, na burym polu, zobaczyłam bure sarny. Brrr...
Buziaki od nas wszystkich:)
My zimą też przybieramy smętne kolory. Widać mimikra ludziom też nie jest obca.
UsuńAle wiosna za płotem ! Radosne kolory zaczną rządzić !
Uściski dla wszystkich M. !
Różowe i liliowe, buzia mi się śmieje chociaż za różem nie przepadam. Ale to co mi nie leży w kolorach ubrań i rzeczy w Naturze mnie zachwyca.
OdpowiedzUsuńW ubraniach toleruję zgaszony róż ale w ogrodzie kolor różowy może pysznić się w całej krasie.
UsuńŻółtego mam znacznie więcej i nie za bardzo go lubię. Ale co tam, żółty to słońce, a tego nam trzeba !
Ja uwielbiam róż kwiatów, szczególnie tak różnorodny jak ten w Twoim ogrodzie. Mam nadzieję, że w tym roku będzie różu jeszcze więcej
OdpowiedzUsuńRóżu w moim ogrodzie nie brakuje. Nie wszystko pokazałam, będzie jeszcze okazja zaprezentować inne różówości, przecież sezon na na kolory dopiero przed nami.
UsuńPozdrawiam serdecznie !
Zdecydowanie lepiej ale na chwilę. Pięknie prezentują się w większych kępach.Muszę znaleźć miejsce na dwie, trzy takie kolorowe plamy w pobliżu werandy.
OdpowiedzUsuńJa również wolę kolor różowy w ogrodzie niż na sobie ale polubiłam malinowy i dobrze się w nim czuję. Wiosna na horyzoncie ale jeszcze wiele smętnych dni przed nami w tej jak trafnie to określiłaś chorej i niedorzecznej rzeczywistości. Kolorowe, ciepłe poranki będą, mam nadzieję wnosiły radość i siłę by dni były znośne a nawet miłe. Uciekam w literaturę i muzykę kiedy tylko mam wolną chwilę. Na dobranoc polecam korespondencję W.Szymborskiej z K.Filipowiczem, ogromna przyjemność.
Mnóstwo pogody ducha Ci życzę za sprawą chociażby zdjęciowych wspomnień i byle do wiosny. Pozdrawiam . Zuza
Taka nietypowa, niby-zimowa, pogoda zmusza do ucieczki w świat fantazji lub muzyki.
UsuńJa też zaczytuję się - na zapas, bo przecież gdy ruszymy w grządki, to już czasu na to nie będzie. Czekamy na te ciepłe poranki, na wybieganie do ogrodu w jednej warstwie ubrania, na słuchanie świergotu ptaków od samego świtu. Już niedługo !
Dziś zobaczyłam przebiśniegi nieśmiało wychylające się z ziemi. Jeszcze kilka dni bez mrozu i zakwitną. Pozdrawiam serdecznie !