sobota, 26 października 2013

Wspomnienie lata

Lato minęło. Jak zawsze było zbyt krótkie, zbyt upalne, zbyt deszczowe, zbyt chłodne (niepotrzebne skreślić). Spędziłam je pracowicie, a cudowną nagrodą za odciski od szpadla na białych rączkach i czasem niepokojące mrowienie w okolicy kręgosłupa, był widok moich roślinek w pełni kwitnienia.
Tu kilka liliowców, które zakwitły po prostu popisowo!

                                                       

To bardzo oryginalny liliowiec - Frans Hals, a powyżej - Blue Sea (trochę mało blue ;-) ).

15 komentarzy:

  1. Oczywiście źle spojrzałam i przerobiłam go na Hansa... :))) Czyżby jakieś skojarzenia? :))) Ale urokliwy jest wielce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle oryginalny i kwitnie tak samo juz drugi rok!

      Usuń
  2. Witaj Aniu. Cieszę się, że zaprosiłaś mnie w tę podróż kosmiczną.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie, że tu trafiłaś:-). Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  3. Noo , tak bez skafandra dawno już nie byłam - prawdziwy Kosmom - rozumiem Cię w całej rozciągłości
    i mam nadzieję, że nie zawita nikt z "nieproszonych " gości. Wszystkiego dobrego Aniu, Anulko - Jola W.
    Ps.Dziękuję za instrukcję wejścia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak , to prawda , że dla takich kwiatów , takiej nagrody w postaci patrzenia na lilie ( ostatnie zdjęcie mnie oczarowało ) warto się pomęczyć :-) Efekty są wspaniałe !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Za tym tęskniłam...podświadomie wiedziałam, że to coś na kształt kosmosu. Miłośniczka sf.
    Zostajemy przy dawnym podpisie, czy tak jak u wszystkich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, jak wolisz. Bardzo mi sie podoba stary podpis ale z drugiej strony - tylko u mnie tak sie podpisujesz i nikt nie wie, że to Ewa2 :-).

      Usuń
  6. To dla Ciebie Aniu będzie: Ewa 2 z Kotem. I wilk syty i owca cała. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dopiero rozpoczynam swoją kwiatową przygodę, co dostanę lub kupię, wsadzam narazie gdzie bądź.
    A odciski i owszem - nieustannie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory przesadzam wiele kwiatów, bo co rusz zmienia mi sie koncepcja:-). Tak bywa, a zresztą musi byc ruch w interesie!

      Usuń