środa, 11 czerwca 2014

Rosła, rosła i wyrosła...

Muszę, po prostu muszę, pokazać moje tegoroczne cudo. To niebieska ostróżka. Ostróżki znam od dzieciństwa.  Wraz z peoniami są dla mnie sentymentalną podróżą do lat najszczęśliwszych i nigdy nie zabraknie ich w moim ogrodzie. Ale....jak to z miłościami bywa, nie wszystkie są odwzajemnione :-). Kupuję ostróżki co roku, bo rosną u mnie sezon lub dwa i znikają. To samo spotyka te, które sama wysiewam. Nie wiem, co takiego im się nie podoba. Wędruję z nimi po całym ogrodzie w nadziei, że wreszcie gdzieś im będzie dobrze. I kto wie, może takie miejsce znalazłam ?



Ciekawe, że obok rosną dwie inne - biała i fioletowa i są o połowę mniejsze.

12 komentarzy:

  1. Wreszcie nieodpartego uroku Twoja luba postać Aniu, wygląda zza błękitnej ostróżki bom już zapomniała jak wyglądasz. Ze mną też tak jest, bratki, kwiatki, płotki, trawki .... a o sobie zapominam.
    W zeszłym roku niezbyt okazała różowa ostróżka - w tym roku zmieniła się na białą i kremową. ta sama czy następne pokolenie niepodobne do rodzica?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One się przedziwnie i łatwo zapylają - też nigdy nie wiem, co mi się na grządce "objawi" :-). Lubą postać nieco kryję, świadoma jej defektów - chyba jednak jestem próżną kobietą ????

      Usuń
  2. Aniu , Anulko a ja przez całe wieki swojego "ogrodnictwa" nie wiem, co to jest przejmować się ostróżką. Nie kupuję , nie sieję, nie pielęgnuję - tylko pozwalam rosnąć gdzie jej się podoba. Pozwalam jej przekwitnąć i samej się rozsiać i wcale nie robi się z tego pole ostróżkowe tylko rośnie kilka krzaczków tam gdzie chce. Jedna (jasno niebieska)wygląda jak choinka , wysoka, z szeroko rozstawionymi ramionami i wygląda na tle "samosiejnych " maków cudnie. Nie znaczy to , że wszystkim badylkom pozwalam rosnąć gdzie chcą, rygor musi być , ale np.mak syberyjski ? ... spróbuj mu nakazać gdzie ma rosnąć - nie ma bata. Buziolki od Jolki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak cudownie rozsiewają się maki islandzkie. Ostróżki są nieco ostrozniejsze :-). Uściski !

      Usuń
    2. Bo to może nie ostróżki , ale ostrożniczki ?

      Usuń
  3. Takich okazałych ostróżek w maminym ogrodzie nie było. Rosły małe, niepozorne, błękitne i różowe, za to w dużych ilościach i same się siały. Bardzo Ci ładnie w tych ostróżkach.
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy nie były to ostróżki jednoroczne ???? Mam ich całe mnóstwo - to spuścizna po poprzednich gospodarzach. Są tez piękne i bardzo je lubię !

      Usuń
    2. Nie wiem, chyba tak. Niskie i delikatne. A podobna do Twojej rośnie na skwerku pod moim blokiem. Od północnej strony.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Może rzeczywiście pozwolić im na trochę samowoli, jak pisze Jola? To same wskażą miejsce, gdzie im najlepiej. :)
    Pasuje mi tytuł: "Jej Wysokość Ostróżka". :)))
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja im na wszystko pozwalam ! Tak samo jak wszelkiego rodzaju makom i goździkom bródkowym, orlikom i bodziszkom. Tylko niech chcą u mnie rosnąć !!!!!!!!!!!!!!! Tytuł bardzo ładny i bardzo adekwatny do jej wzrostu :-). pa, pa, uściski !

      Usuń
  5. Fantastyczny gigant :))) u nas rośnie szafirowa, kępa co roku większa, ale się nie rozsiewa. Uściski i buziaki z zapracowanych galer.

    OdpowiedzUsuń
  6. Te moje też się nie rozsiewają. Sama robię siewki. Kochani, nie pracujcie tak wiele, lato czeka !!!!!!!!!!! Uściski !

    OdpowiedzUsuń