Cóż, mamy, co mamy i latem czeka nas solidne podlewanie. A tymczasem trzeba cieszyć się pierwszymi kwiatkami - na nie zawsze niecierpliwie się czeka i dają mnóstwo radości.
poniedziałek, 2 marca 2020
To już wiosna ?
Najpierw czekałam na zimę. Lekką ale śnieżną. Nie doczekałam się. Na naszej nizinie śnieg spadł dwa razy - za każdym razem było go tyle, co kot Mieszek napłakał [ a płaksą nie jest:-)] albo tyle, ile sypie się cukru pudru na szarlotkę/sernik. Zaczęło się więc czekanie na wiosnę. Długo nie trzeba było czekać - przedwiośnie już od dawna rządzi. Kwitną krokusy; przebiśniegi niedługo przekwitną (szkoda) ale na pociechę już startują cebulice syberyjskie. Derenie obsypane są kwiatami i dają nadzieję na liczne owoce. Pszczoły zbierają nektar i współczuję im, że muszą robić to w huraganowym wietrze. Silnych wiatrów natura nam nie szczędzi, a ostatnio i deszczu mamy całkiem sporo. Niestety, ciągle za mało. Oczko jest wyschnięte, a w starej studni wody na kilkanaście centymetrów. Nie ma to jak gruba pokrywa śniegowa - ona dostarczała dużo wilgoci. Czy to już tak zawsze będzie ?
Cóż, mamy, co mamy i latem czeka nas solidne podlewanie. A tymczasem trzeba cieszyć się pierwszymi kwiatkami - na nie zawsze niecierpliwie się czeka i dają mnóstwo radości.
Cóż, mamy, co mamy i latem czeka nas solidne podlewanie. A tymczasem trzeba cieszyć się pierwszymi kwiatkami - na nie zawsze niecierpliwie się czeka i dają mnóstwo radości.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








Aniu ale u Ciebie już rojno, gwarno i kolorowo! Pani wiosna rządzi na całego. U mnie niestety jeszcze przedwiośnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wietrznie i deszczowo ale radośnie i z nadzieją.
Już za chwileczkę, już za momencik i Ty doczekasz się radosnych kolorów w ogrodzie. Mam nadzieję, że w tym roku ranniki pięknie Ci zakwitną. Pozdrawiam ze słonecznego dziś mojego raju !
UsuńWidziałam ranniki i przebiśniegi, listeczki spore na krzewie, obcięte gałęzie forsycji wzięłam do domu i pięknie mi zakwitła, a dziwne bo krokusów nie widziałam, a powinno ich już być na skwerach pełno. Może niewłaściwą drogą szłam.
OdpowiedzUsuńU Ciebie już kolorowo i pewnie po deszczu powietrze pachnie wiosną.
Forsycja zawsze piękna - czy to na krzaku czy w wazonie. U mnie właśnie zakwita w wazonie, a na krzaku może za tydzień ? Wszystko rwie się do nowego życia. Pięknej wiosny, Ewo !
UsuńJaki budujący widok! pierwsze kwiaty, pszczoły ... wczoraj zaobserwowałam ich całe chmary na rozkwitłym dereniu:-) jak nigdy czekam na pełnię wiosny, może dlatego, że zimy nie było? jak żyją ludzie bez pór roku, ciągle lato i lato:-) pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńMarysiu, na Pogórzu wiosna o odrobinę wcześniejsza. U mnie dereń rozkwita ale jeszcze nie nektaruje. Pszczół jeszcze na nim nie ma. Za to używają sobie na kwiatkach :-).
UsuńRadosnej, kolorowej i ciekawej wiosny Ci życzę ! Tylko nie przepracuj się :-)))
Witaj Aniu, u mnie też zakwitły i zrobiło się kolorowo. Czekam na cieplejszy dzień i zabieram się za robotę bo okropnie mi brakuje grzebania w ziemi.
OdpowiedzUsuńMnie też już ręce świerzbią do prac ogrodowych. Usuwam zaschnięte badyle i wszechobecne liście, może posieję już rzodkiewkę ? I groszek ? Pozdrawiam wiosennie !
UsuńWiosna jak zwykle jest piękna. W tym roku jednak nie umiem się z niej cieszyć...
OdpowiedzUsuńSerdeczności
Przeczytałam na blogu o Twojej Mamie. Strasznie Ci współczuję. W tym roku wiosna ma dla Ciebie szarą barwę. Ściskam Ciebie i całą rodzinę. Wielki żal.
UsuńTe pierwsze zwiastuny wiosny zawsze zachwycają, niewielkie, delikatne, skromne ale bajecznie kolorowe. Bardzo wiosennie u Ciebie Aniu.
OdpowiedzUsuńPracy coraz więcej ale wstrzymuje mnie trochę zmienna pogoda i ciągle jeszcze zimna gleba. Leszczyna i dereń już w pełnymi rozkwicie.
Pozdrawiam i życzę zdrowia. Zuza
Zuzo, tej wiosny zdrowie jest nam szczególnie potrzebne. Ten cholerny wirus zmienił życie całego świata. A to dopiero początek... My możemy odreagować stres w ogrodzie, gdzie wszystko dzieje się zgodnie z odwiecznym porządkiem ( choć ostatnio nieco szybciej i cieplej). Teraz tylko sprzątam po zimie. Usuwam suche badyle i liście i też czekam z innymi pracami. Pozdrawiam serdecznie i też życzę Ci zdrowia oraz żadnego wirusa w polu widzenia :-).
Usuń