środa, 23 października 2013

Witam wszystkich najmilszych znajomych i przyjaciół !

Trudno mi było podjąć decyzję o zamknięciu poprzedniego blogu, trudno mi było rozstać się z Wami - moimi wiernymi czytelnikami. Stąd pomysł nowego blogu. Moja wioska i mój ogród są dla mnie całym światem, wycinkiem kosmosu, a może całym kosmosem ? Mam nadzieję znowu dzielić się z Wami swoją codziennością  i jeśli powolne, spokojne życie tak daleko od szosy Was nie nudzi, to serdecznie zapraszam do tego mojego świata, do mojego kosmosu.

A jeśli kosmos, to najlepiej taki podwójnie pierzasty - w kilku odsłonach :-)





To moje ulubione kwiatki, które od dzieciństwa nazywam motylkami. Wiem, że noszą tez nazwę warszawianek. Są śliczne, bajecznie kolorowe, a jednocześnie skromne. Wspaniale nadają się na szatę blogu, na to, by z nimi zacząć nową, blogową przygodę :-).
A tu jeszcze przyczyna, dla której nie usuwam przekwitniętych motylków - szczygiełki ! Mogę patrzeć bez końca, jak bujają się na długich łodygach i wyjadają nasionka. A ile przy tym gwaru, szczebiotu, a nawet krótkich bójek, gdy kilka ptaszków ma nieprzepartą ochotę na ten sam zbiorniczek ze smakołykiem :-).

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Orliki

A u mnie orliki z cichym westchnieniem ronią ostatnie płatki. Bardzo je lubię, mają piękne kolory i naprawdę niezwykły kształt kwiatów.

sobota, 22 czerwca 2013

Wiosna

Wściekła pogoda trapi nas tej wiosny – Siedlisko tez nie uniknęło ulewy i gradu.





piątek, 14 czerwca 2013

Koci poranek

Na całe dwa dni rozstąpiły się chmury i mogliśmy rozkoszować się słonecznymi porankami. Znane piecuchy – Mieszek i Dusia – natychmiast skorzystały z takiej okazji. Tajemnicą pozostanie dla mnie, dlaczego wolały poręcze foteli od miękkich poduszek. Zgodnie wygrzewały się do momentu, w którym Dusia uznała, że fotel Mieszka jest wygodniejszy.

Mowa jej ciała jest bardzo „wymowna”, a biedny Mieszek może tylko jęknąć : ale o co chodzi ???



A chodziło właśnie o to.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Nie tylko flora

Teraz będzie mała przerwa w prezentowaniu moich kwiatków . Cudowny, pozimowy sezon w pełni, życie tętni we wszelkich jego przejawach, a w Siedlisku pojawiają się liczni goście.

Oto niektórzy z nich : grubodziób, którego nie widziałam w czasie zimy, teraz jest bardzo zainteresowany ogrodem – może szukał miejsca na gniazdo ?























Kopciuszki sprowadziły sie do nas na dobre, a dzierzby gąsiorki odkryły Siedlisko na nowo i codziennie urządzają powietrzne balety.























Wreszcie udało mi się zdybać modraszka ( są u mnie bardzo rzadkie) – tu modraszek wieszczek. W spoczynku tez piękny ale gdy fruwa, jest błękitny – jak kawałek nieba, który opadł na ziemię.























I na koniec dar mojej sąsiadki – grzyby zebrane 1. czerwca !!!!!

sobota, 1 czerwca 2013

Dzień Dziecka

Ten Dzień powinien byc pogodny, ciepły i słoneczny, a wszystkie dzieci szczęśliwe. Że tak nie jest, wystarczy wyjrzeć przez okno i posłuchać wiadomości. Na przekór rzeczywistości życzę jednak wszystkim dzieciom, by były zawsze w słonecznym humorze, by nigdy nie były głodne, samotne i zrozpaczone, by zawsze miały wokół siebie kochających ludzi, gotowych przytulić, ukochać i otrzeć łzy, gdy się czasem pojawią.

Dzieci – małe, duże i bardzo duże – przesyłam Wam tyle buziaków, ile kwiatuszków jest na tych zdjęciach !


wtorek, 21 maja 2013

Nie tylko tulipany

Maj czaruje piękną, słoneczną i ciepłą pogodą. Wiosna gwałtownie nadrabia zaległości, kwiaty konkurują kwitnieniem z krzewami i drzewami, a ponad tym wszystkim unoszą się głośne, melodyjne ( lub mniej) ptasie głosy. W moim ogrodzie jest dużo starych drzew, na których wiją gniazda, potem śpiewają dla samiczek, wysiadujących jajka, a teraz już karmią pisklaki. Rankiem, jeszcze zupełnie w proszku, biegnę do ogrodu sprawdzić, co nowego zakwitło, staję pod ścianą domku i słucham słabych jeszcze popiskiwań młodych mazurków, które mieszkają pod dachem i czuję wiosnę całym ciałem !!! No i patrzę, patrzę ….

wtorek, 14 maja 2013

Ostatnie tulipany

Nadchodzi ciężka chwila – pożegnanie z najbardziej kolorowym przejawem wczesnej wiosny – moje tulipany powoli przechodzą do historii. Sprawiły mi mnóstwo radości i, na szczęście, pozostaną ze mną na zdjęciach. Jak przyjemnie będzie je oglądać, gdy znów cały świat będzie trząsł się z zimna, stanie się najpierw bury, a potem biały. Ich ogniste barwy będą nas ocieplały nie gorzej od ognia w kominku. Kolejno występują : Alladyn, Ille de France razem z Queen of Night, białe White Dream, najpóźniejsze – kremowe z czerwonymi paskami, które są dla mnie zagadką, bo nie mogę ich przypisać do żadnych zakupionych oraz Ice-Cream w pełnym rozkwicie. Ten ostatni wygląda tak smakowicie, że zaraz mam ochotę na lody z bitą śmietaną.


czwartek, 9 maja 2013

I znów tulipany

Wszystkie pięknie kwitną i doprawdy warto było czekać na nie całą zimę. Jeszcze tylko jedna kępka tulipanów ukrywa się w pąku i bardzo jestem ich ciekawa. Jak to często się zdarza, nie wszystkie okazały się być tymi, które zakupiłam ale co tam ! Wszystkie są tak piękne, że nie mam zamiaru się tym martwić. Od góry prezentują się : Carnaval de Nice, Ice-cream już jako pucharek bitej śmietany, Lambada ( oj, nóżka chodzi, gdy na nią patrzę) i Picture, która miała przypominać fiołki alpejskie ale jest śliczna taka, jaka jest.