Na skalniaku wielkie ożywienie : smagliczka skalna, floksy szydlaste, wszędobylska kocimiętka, ozdobne truskawki-wędrowniczki i niestrudzony straznik tych skarbów - Mieszek.

Rozrasta się ozdobny, zielono-biały bluszczyk kurdybanek, który wraz z czerwonolistną dąbrówką tworzy ładny kobierzec.

Kończy kwitnienie mój jedyny różanecznik ( mam jeszcze miniaturowy - to jakas specjalna, w ogóle nie kwitnąca odmiana), na którego tak liczne kwiaty czekałam parę lat ( majowe przymrozki zawsze im szkodziły).
Ostatnie, mroźne noce nie wyrządziły wielkich szkód. Winorośle ucierpiały najbardziej, bardzo delikatna okazała się też biała funkia ( przeżyły tylko wewnętrzne listki, może jakoś się zregeneruje).
Na razie tyle wieści z ogrodu. Gdy tylko uporam sie z najpilniejszymi pracami, wrócę z radością i tu i na Wasze blogi.






































