wtorek, 6 maja 2014

Kwiatowo, kolorowo, wiosennie

Ocieplenie wygnało mnie z domowego zacisza i zmusiło do wzmożonych robót ziemnych, nie mam więc wiele czasu na blogowanie. Ale trochę wiosennych impresji muszę, po prostu muszę, zamieścić.
Na skalniaku wielkie ożywienie : smagliczka skalna, floksy szydlaste, wszędobylska kocimiętka, ozdobne truskawki-wędrowniczki i niestrudzony straznik tych skarbów - Mieszek.                                                                                                                                                                                                                        


Rozrasta się ozdobny, zielono-biały bluszczyk kurdybanek, który wraz z czerwonolistną dąbrówką tworzy  ładny kobierzec.



Kończy kwitnienie mój jedyny różanecznik ( mam jeszcze miniaturowy - to jakas specjalna, w ogóle nie kwitnąca odmiana), na którego tak liczne kwiaty czekałam parę lat ( majowe przymrozki zawsze im szkodziły).

Ostatnie, mroźne noce nie wyrządziły wielkich szkód. Winorośle ucierpiały najbardziej, bardzo delikatna okazała się też biała funkia ( przeżyły tylko wewnętrzne listki, może jakoś się zregeneruje).    
Na razie tyle wieści z ogrodu. Gdy tylko uporam sie z najpilniejszymi pracami, wrócę z radością i tu i na Wasze blogi. 

sobota, 26 kwietnia 2014

Powtórka z rozrywki

Wiosna szaleje w ogrodzie.  Ciepłe deszczyki sprawiają, że wszystkie rośliny rosną w oczach ( a najbardziej chwasty i trawa, jak zwykle). Rozkwitły tez nawet późne tulipany, a wśród nich  moje faworytki - biało-zielone. Jesienią dokupiłam dwa opakowania, bo chciałam mieć piękną, dużą ich kępę. Posadziłam obok moich starych i już się cieszyłam, że wiosną będzie to urokliwy widok. No i mam....znowu nie to, chciałam - jak w zeszłym roku. jakieś fatum, czy co ???

























W zeszłym roku w tym miejscu była kępa mocno różowych, więc w tym roku jakiś tam postęp jest ;-) ale do ideału dość daleko :-).
Dużą radość sprawia mi oryginalna funkia White Feather, która już drugi rok ładnie rośnie, choć tuz po zakupie była bliska zaniku. Towarzyszy jej miniaturowa funkia, która dopiero nabierze żółtawej barwy, a jej dodatkową ozdobą są zielone obwódki na liściach.




sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanoc 2014

Wszystkim znajomym i przyjaciołom życzę radosnych, ciepłych, pogodnych i wiosennych w nastroju Świat Wielkanocnych.
Wesołego Alleluja i smacznego jajka !


niedziela, 13 kwietnia 2014

Wiosna się rozkręca

Zakwitły kolejne wczesne tulipanki, a nawet i te majowe przyspieszyły rozwój. Brzozy juz zarzuciły na siebie szyfonowe, seledynowe szale i przeglądają się w małych rozlewiskach, powstałych po ostatnich deszczach.
Powietrze trzęsie się od świergotu ptaków i wszystko mi mówi, że świat jest piękny i baaaardzo warto żyć. Wręcz czuję, jak prostują mi się ramiona, przygniecione wcześniej szarością, zimnem i długotrwałą ciemnością. Dobrze jeszcze byłoby mieć skrzydełka i czarodziejska różdżkę, by jej skinieniem usuwać chwasty, zeszłoroczne liście i robić wiosenne porządki w domu i w zagrodzie :-). Czekając na te skrzydełka, biorę do ręki grabie, szpadel, ściery, najrozmaitsze płyny i mleczka i ruszam do boju. Za tydzień wszystko musi błyszczeć, bo przecież nadchodzą Świeta !                                                                           





























































































































































































To moje ulubione "żabie oczka" - czyli przetacznik armeński. To skalna roslinka, a uroczy chwast do niej podobny ( przetacznik ożankowy) rósł obficie w ogrodzie mego dzieciństwa i do tej pory mam do niego sentyment. Rośnie i u mnie teraz ale w śladowej ilości. Jak tu rozmnożyć chwaścik ;-) ?

piątek, 4 kwietnia 2014

Tulipanki wczesne i wcześniejsze

Zaczyna się prawdziwy, wiosenno-tulipankowy szał. Co prawda najwcześniejsze już przekwitły ale teraz jest czas tych o pasiastych liściach, a w kolejce już czekają  Triumpha, Darwina i inne.
Kwiecień ma na imię tulipan ?



piątek, 28 marca 2014

Już czas

Siewy czas zacząć.
 Ziemia, zroszona niedawnymi deszczami i nagrzana marcowym słońcem - czeka. No to wyciągamy zeszło- i tegoroczne torebki z nasionami i planujemy, gdzie, co ( i po co ?) wysiać. To zajęcie jest równie przyjemne, jak późniejsze wypatrywanie pierwszych listków, pierwszych kwiatków czy owoców. A jeśli do tego dostało się od znajomych mnóstwo ciekawych nasion i cebulek, to od tego bogactwa kręci się w głowie. Jeszcze jesienią dostałam od Magdaleny groszek tzw. letni (szerokolistny) w tak pięknym opakowaniu, które sama zrobiła. Ula przysłała mi dwa pudła nasion i cebulek, a Tenia - nasiona najróżniejszych dyni, które w zaszłym roku owocowały i mam nadzieje, że i w tym ładnie się popiszą. Dziękuję bardzo, kochane Dziewczyny !
































A może pani trzeba pomóc ?































Jeśli nie, to chociaż popilnuję, by Mieszek niczego nie drapnął :-).



























I na koniec wiosenny bukiecik.


  

sobota, 22 marca 2014

Wiosna w kolorach

Hau, hau, już nigdy nie powiem, że fiołki późno mi zakwitają. W widoczny sposób polubiły marzec i bardzo się z tego cieszę. Trzymajcie tak dalej, chłopaki ! Oprócz fiołkowych i różowych zakwitły mi białe, wczesne, które przeprowadziłam z poprzedniego ogrodu i które teraz same wędrują po grządkach i osiedlają się, gdzie im się spodoba :-). Bałam się, że mi przepadły ale na szczęście są bardziej odporne, niż mogłam przypuszczać.
Mam tez białe fiołki kupione w sklepie, o nieco większych kwiatkach, ale te dopiero pokazują pierwsze maleńkie listki.
Ku mojej radości zakwitły wczesne tulipanki - te, które lubię najbardziej. Połączone siły bezśnieżnej, mroźnej zimy sprzed 2 lat i nornic wraz z kretami prawie zupełnie pozbawiły mnie tych przemiłych kwiatów. Trochę same się odrodziły, trochę dokupiłam i MAM !
Śnieżniki są pieknościami same w sobie . Nie wiem, które śliczniejsze - niebieskie czy różowe.
Fruwają juz pierwsze cytrynki, nawet rusałka admirał robi, co może, by zapylić kwiatuszki. Albowiem pszczół jest tragicznie mało ! Mam zamiar zbudować domki dla tych dzikich ( takie najprostsze - wiązki rurkowatych patyków podwieszone pod jakimś daszkiem), niech się mnożą, bo wkrótce będzie tragedia - nie będzie ani owoców ani warzyw. I dotyczy to nie tylko moich okolic ale całej Polski. Zadbajmy o pszczoły ! Kochajmy pszczoły, do jasnej cholery ! - to juz parafraza Gałczyńskiego :-).








wtorek, 18 marca 2014

Zamiast słońca...

Słońce za chmurami ale w ogrodzie wiosennie i radośnie.










































































































I nieco błekitu :-). To pierwsze przylaszczki - najbardziej ukochane, bo moje i długo oczekiwane.


środa, 12 marca 2014

Fiołki !

Nareszcie ! Co prawda tylko pod południowa ścianą ale są ! Zakwitły !

wtorek, 11 marca 2014

Ciepło, coraz cieplej

Trochę denerwujące są nocne przymrozki. Hamują wiosnę. Już chciałoby się patrzeć na bujną zieleń, na bajeczne kolory wiosennych kwiatów, za którymi tak się stęskniliśmy ale wiem, wiem....Niech natura działa powolutku, w zgodzie z kalendarzem, by nie było przykrej niespodzianki w postaci opadów śniegu czy siarczystych mrozów na nadmiernie rozwinięte rośliny.
W ogrodzie mnóstwo pracy ale takiej, która daje wyjątkową radość : uwalnia się spod liści i badyli kolejne, kiełkujące roślinki, podziwia zakwitające cebulice, pączki przylaszczek, zawilców i prześliczne miodunki.
Zakwitł mi też kolejny raz przybysz nie wiadomo skąd - trochę inny przebiśnieg ( bo chyba nie jest to śnieżyca - one zakwitają później). Jeszcze nie widzę śnieżników i trochę się niepokoję - czyżby znowu nornice  wzięły je na ząb ???
Mój "inny" przebiśnieg i ulubiona miodunka, która już od tygodnia mnie cieszy.