Zeszłej zimy mróz pozbawił mnie prawie wszystkich tulipanów. Jesienią odnowiłam kolekcję i teraz cieszę oczy kolorami i kształtami. Uwielbiam tulipany ! Kwiat na przedostatnim zdjęciu nazywa się Icecream. Ciekawa jestem, czy jak się rozwinie będzie wyglądał jak puchar lodów z bitą śmietaną.
wtorek, 7 maja 2013
sobota, 4 maja 2013
Po remoncie :-) !
Znów jestem on line !
Awaria komputera skończyła się zakupem nowego sprzętu, z którego jestem bardzo zadowolona. Jest szybszy, ma większą pamięć, więc zapewne zapamięta więcej szczęśliwych, siedliskowych dni i godzin . Zakończył się także pożar z potopem, czyli malowanie całej chatki wewnątrz. Ufff, nie było łatwo ale efekt wynagrodził wszelkie trudy. Jest wesoło, kolorowo i czyściutko. Oczywiście, to co skorzystał dom, stracił ogród. Jak tylko przestanie padać (a pada u nas od prawie trzech dób i zaczyna mi to przypominać ” Sto lat samotności”), ruszę ostro w grządki. Wiosna nadrabia zaległości, zieleń szaleje, wszystko kwitnie naraz, a najbujniej rosną chwasty (jak zwykle zresztą). Rzadko się zdarza, by jednocześnie kwitły : dereń jadalny, magnolia, tulipany oraz szafirki i nie mogę się na to wszystko napatrzeć. Czas pełnego rozkwitu nowych tulipanów dopiero nadchodzi i z przyjemnością wkrótce zaprezentuję najnowsze nabytki.
A teraz cieszmy się majem, bo pięknie jest mimo deszczu. Nawet żaby to odczuły, bo znowu u nas „śpiewają”. Nie ma to jak śpiew kosa i żabi chór o zmierzchu !
niedziela, 21 kwietnia 2013
środa, 17 kwietnia 2013
Nareszcie !
Nareszcie nadeszła i wreszcie ją widać, słychać i czuć ! Jeszcze jest skromna, bardziej szarobura niz zielona, jeszcze nie bije po oczach kolorami ALE JEST ! Dosłownie w ciągu trzech dni, gdy tylko stopniał śnieg, te wczesne kwiaty rosły jak na drożdżach i błyskawicznie zakwitły. W kolejności : śnieżnik różowy i niebieski, miniaturowe bratki, które same się rozsiały i wiosenny ciemiernik. Jego krewny, ciemiernik biały, zwany różą Bożego Narodzenia, przetrwał z kwiatami całą zimę pod śniegiem (i agrowłókniną) ! Cieszę się, bo wyraźnie widać, że zawiązał nasiona ( jak i kiedy, to dla mnie zagadka przyrodnicza) i jest nadzieja, że się rozsieje, bo wyraźnie polubił to miejsce pod tarasem.
środa, 10 kwietnia 2013
Czary-mary
Czary-mary, czary-mary mruczę, krążąc po ogrodzie, zaklinając wiosnę, by wreszcie się zjawiła, by wydobyła spod śniegu najwcześniejsze kwiaty. Czary-mary podziałały za to na moje drzewko szczęścia czyli grubosza. Dostałam go przed wielu laty od mojej siostrzenicy Gosi i rósł sobie, obdarzając mnie swymi właściwościami. A w zeszłym roku zrobił mi niespodziankę nie lada, bo zakwitł ! A w tym zakwitł jeszcze obficiej !
Szare dni przedwiośnia rozjaśnia mi zawsze hibiskus, który kwitnie niezmordowanie od kilkunastu lat. Sam krzaczek jest dość nędzny, listków ma niewiele, bo zapewne wszystkie swe siły przelał na te piękne, czerwone dzwonki.
I tak, w takim doborowym towarzystwie, czekamy na koniec zimy. I ten koniec bliski, bo dziś widziałam kilka bocianów. Nawet jedna odważna pani bocianowa wysiaduje już jajeczka – wiosna już za płotem, już nam nie ucieknie !
piątek, 5 kwietnia 2013
Myszołowy
Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne. Mam nadzieję, że Święta spędziliście zdrowo i smacznie, zapewne w zaciszu domowym, bo przeciez naprawdę trudno było wyjść z domu nawet na chwilę.
Zima ciągle trzyma nas w swoich szponach .
A do mnie przyleciały dwa myszołowy, by trochę potrzymać w szponach słoninkę. To była ciekawa historia. Najpierw przyleciał jeden. Długo siedział na nieco oddalonych drzewach, potem odważył się przyfrunąć na jabłonkę. Siedział i siedział, wcale nie miał ochoty zaatakować słoninki. Wołał coś w swoim języku, a ja z niepokojem popatrywałam, czy wszystko z nim w porządku. I w pewnej chwili zobaczyłam drugiego ptaka, który nie wahał się ani chwili, by przystapic do konsumpcji. Ten pierwszy cały czas go asekurował. Czyżby samczyk przyprowadził damę serca swego ? Ptak jadł słoninę, czasem zmieniał pozycję i wtedy widać było, jakie wielkie są jego skrzydła i jakie piękne. Miałam nadzieję, że znowu mnie odwiedzą ale następnego dnia tylko jeden siedział na ulubionych olchach i nie zdecydował się bliżej przylecieć. Szkoda !
sobota, 30 marca 2013
Wielkanoc 2013
Kochani !
Życzę Wam radosnych Świat Wielkanocnych w gronie najbliższych, a pogody ducha, ciepłego uśmiechu i życzliwości dla bliźnich nie tylko w tym szczególnym czasie ale przez cały rok.
Smacznego Jajka i wesołego Alleluja !
Smacznego Jajka i wesołego Alleluja !
wtorek, 26 marca 2013
Zimowa wiosna bywa piękna
No, niechętnie przyznaję, że taka zimowa wiosna tez bywa piękna. Co prawda o tej porze powinniśmy podziwiać piękno pierwszych kwiatów ale cóż… Jest jak jest i doprawdy choć mam juz dość ukrywania się przed lodowatym wiatrem, dość zgrzytania zębami na widok masy śniegu i lodu oraz termometru, na którym słupek spirytusu nieopanowanie leci w dół – przestaję narzekać, bo od tego cieplej się nie robi, a tylko ciśnienie mi rośnie. Teraz kilka zdjęć w wiadomym temacie i już naprawdę koniec aż do następnego grudnia.
środa, 20 marca 2013
Żurawie
Już od dawna mój dzień zaczyna się przed szóstą.
Cierpię okrutnie (jestem zdeklarowanym nocnym Markiem), bo to przecież pora porannego udoju a nie ranek emerytki . Zawdzięczam to moim kotom, a szczególnie Cookie i Mieszkowi. Cookie donośnym głosem obwieszcza, że właśnie zapełniła kuwetę, a Mieszek cienko zawodzi, że właśnie ma potrzebę natychmiastowego wyjścia na zewnatrz. Jest to oczywiście tylko mydlenie oczu, bo zimą wcale nie lubi załatwiać się na dworze, a jeśli leży ponad 20 cm śniegu, jak właśnie teraz, to szybko rejteruje do ciepłego wnętrza. Ja już jestem rozbudzona, zaczynam pracę jako kuwetowa i śnieżny pług w jednym i dziś właśnie, o tej niechrześcijańskiej godzinie, słyszę donośny klangor. Strasznie się ucieszyłam, bo od kilku dni go nie słyszałam.
Jeden skok po aparat i juz brnę w śniegu (chciałoby się napisać: w śniegu po pas, ale bez przesady – jest tylko do połowy łydek) na Dzikie Pola. Kryjąc się za sosną robię zdjęcia żurawiom na mojej łące. Jest ich aż sześć ! Biedaki, szukają czegokolwiek na ząb i doprawdy nie wiem, jak one zdołały przetrwać dotychczasową zimę, a jeszcze kilka bardzo trudnych dni przed nimi. W końcu mnie dojrzały (albo usłyszały) i czwórka odleciała na prawo, a dwójka dostojnie oddaliła się w przeciwną stronę. Zdjęcia są słabe, robione z oddali, w dodatku coś tam znowu padało z nieba i tło jest szare – wybaczcie.
sobota, 16 marca 2013
Polubić zimę….?
Zawsze mówię i piszę, że bardzo lubię zimę. W Siedlisku, gdy spokojne
wieczory umila widok palącego się pod płytą ognia, ma się dobre
książki do przeczytania, pod ręką paruje aromatyczna herbatka i
czasem towarzyszy jej kieliszek wina, w nogach leżą suczki, a
brzuszek grzeje Dusia, śpiac bardzo smacznie i rozkosznie posapując
przez sen – tak, wtedy ją lubię. I jeszcze warunek : trwać ma
miesiąc, śniegu ma być niewiele – tylko tyle, by bezpiecznie
przetrwały rośliny. Temperatura w dzień niech nie przekroczy -1, a
w nocy np. -5. I do tego dużo słońca. Dłużej może sobie trwać
w górach, najlepiej w Alpach (kiedyś dużo jeździłam na nartach
i długa zima wtedy wcale mi nie przeszkadzała – no cóż,
wszystko zmienia się z czasem, upodobania też).
Tegoroczna zima jest dziwnie uparta i jakaś męcząca. Niby w połowie marca śnieg
się zdarza ale żeby towarzyszył mu trzaskający mróz ? Wszyscy
mamy jej serdecznie dosyć, tęsknimy za zielenią i wesołymi
kolorami. I nie przekupi mnie urodą sopli, choć muszę przyznać,
że widok jest ciekawy. Moje zwierzaki nie przejmują się pogodą
tak jak ja, brykają po ogrodzie i wydają się być całkiem
zadowolone z życia. Nawet najstarsza starowinka Hipusia odmłodniała
na śniegu.
Tylko Mieszek, znany asekurant, ostrożnie podchodzi do kontaktów z białym paskudztwem.
Mój osobisty bażant znowu mnie odwiedza. Zawsze samotnie. Ech, gdzie te czasy, gdy przychodziła ich
cała gromadka, nawet do dziesięciu sztuk ? Czy to mrozy je
przetrzebiły czy tez nasi dzielni myśliwi- znani obrońcy przyrody
?
Powiem Wam jedno – półrocznej zimy NA PEWNO nie polubię. Wnioskuję o natychmiastową wiosnę !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































